Mocne tąpnięcie na rynku mleka. Ceny niemal 23 proc. niższe niż rok temu

1 godzina temu

Sytuacja producentów mleka pozostaje trudna. Średnia cena skupu w Polsce jest dziś wyraźnie niższa niż przed rokiem, a spadek w ujęciu rocznym sięga niemal 23 proc. Jednocześnie pojawiają się pierwsze sygnały, iż druga połowa roku może przynieść stabilizację, a końcówka 2026 r. choćby umiarkowane odbicie cen.

Mocne tąpnięcie na rynku mleka. Ceny niemal 23 proc. niższe niż rok temu

Największym problemem gospodarstw mlecznych pozostaje dziś nie tylko sam poziom ceny, ale przede wszystkim relacja przychodów do rosnących kosztów produkcji. Energia, pasze, praca, weterynaria i obsługa gospodarstwa przez cały czas mocno obciążają budżety producentów.

172,17 zł za 100 litrów. To prawie 23 proc. mniej niż rok temu

Według danych GUS średnia cena skupu mleka w lipcu 2026 r. wyniosła 172,17 zł za hektolitr, czyli około 1,72 zł za litr.

To o 1,1 proc. mniej niż miesiąc wcześniej, ale zdecydowanie bardziej odczuwalna jest różnica w skali roku.

W lipcu 2025 r. średnia cena wynosiła 223,03 zł/hl. Oznacza to spadek rok do roku o 22,8 proc.

Jeszcze na początku 2026 r. przeciętna cena skupu wynosiła około 1,89 zł/l, a do lipca obniżyła się do 1,72 zł/l. Według analiz Banku Erste spadki trwały od końcówki 2025 r., choć w 2026 r. ich tempo nieco osłabło.

Ceny spadają, a mleka na rynku wciąż jest dużo

Na sytuację cenową wpływa także podaż.

Jeżeli warunki paszowe pozostaną korzystne, wydajność krów mlecznych w Unii Europejskiej może w 2026 r. wzrosnąć. Według danych przywoływanych przez analityków możliwy jest wzrost wydajności choćby o około 2,4 proc.

Z punktu widzenia rolnika oznacza to dodatkową presję. Większa ilość surowca trafiającego na rynek przy ograniczonym wzroście popytu utrudnia szybki powrót do wyższych cen.

Z drugiej strony wysokie koszty produkcji mogą w kolejnych miesiącach ograniczyć dynamikę podaży. o ile część gospodarstw zdecyduje się zmniejszać produkcję, presja na rynek może stopniowo słabnąć.

1,90–2,00 zł za litr pod koniec roku?

Właśnie na ten mechanizm zwracają uwagę analitycy.

Według wrześniowej analizy „Agroskop” Banku Erste pod koniec 2026 r. cena skupu mleka może znaleźć się w granicach 1,90–2,00 zł/l.

Taki scenariusz nie oznaczałby jednak powrotu do poziomów z ubiegłego roku. Dla porównania w lipcu 2025 r. rolnicy otrzymywali średnio ponad 2,23 zł/l.

Prognozowane odbicie byłoby więc raczej częściowym odrabianiem strat niż powrotem do wcześniejszych stawek.

Sezonowość może pomóc producentom mleka

Jednym z czynników przemawiających za możliwą poprawą jest sezonowość.

Końcówka roku tradycyjnie bywa okresem, w którym ceny mleka zaczynają rosnąć. o ile jednocześnie podaż surowca przestanie zwiększać się w dotychczasowym tempie, mleczarnie mogą mieć więcej przestrzeni do podnoszenia stawek.

Nie bez znaczenia pozostaje także sytuacja na światowym rynku produktów mleczarskich.

Na światowych rynkach pojawiają się pierwsze sygnały poprawy

Po wcześniejszych spadkach wzrosty pojawiły się na części rynków produktów mlecznych.

Na europejskim rynku widoczne były wzrosty cen mleka w proszku, a wyższe stawki pojawiły się również na niemieckim rynku spot. Wcześniejsze notowania Global Dairy Trade także dawały sygnały poprawy sytuacji.

To istotne, ponieważ ceny produktów przetworzonych wpływają na możliwości finansowe mleczarni, a w dalszej kolejności na stawki oferowane producentom surowca.

Masło i gouda również mocno potaniały

Spadek cen mleka surowego nie jest oderwany od sytuacji w przetwórstwie.

Masło, które na początku roku notowało bardzo wysokie ceny, później wyraźnie potaniało. Według analiz jego aktualna cena była choćby około 38 proc. niższa niż rok wcześniej.

Podobna sytuacja dotyczy sera gouda. Na początku 2026 r. jego cena wynosiła około 20 zł/kg, natomiast później spadła poniżej 17 zł/kg. W ujęciu rocznym oznaczało to obniżkę o około 20 proc.

Dla mleczarni oznacza to mniejsze przychody ze sprzedaży części kluczowych produktów, a tym samym ograniczoną możliwość podnoszenia cen skupu.

Ogromne różnice między regionami

Średnia krajowa nie pokazuje całego obrazu rynku.

W lipcu najwyższe ceny notowano w województwie podlaskim, gdzie średnia stawka sięgała około 184 zł/hl.

Znacznie mniej otrzymywali producenci m.in. w województwach pomorskim i łódzkim, gdzie ceny oscylowały wokół 160 zł/hl.

Różnica między regionami przekraczała więc 20 zł na 100 litrów, co przy dużych gospodarstwach oznacza tysiące złotych różnicy w miesięcznych przychodach.

Do 150 tys. zł na poprawę dobrostanu bydła i świń. Nabór rusza 7 października

Rynek może się ustabilizować, ale szybki powrót do dawnych cen jest mało prawdopodobny

Najbliższe miesiące będą najważniejsze dla producentów mleka.

Jeżeli podaż zacznie się ograniczać, popyt pozostanie stabilny, a światowe notowania produktów mleczarskich utrzymają tendencję wzrostową, presja na ceny skupu może stopniowo słabnąć.

Na razie jednak mleko pozostaje prawie 23 proc. tańsze niż rok temu, a dla wielu gospodarstw kluczowym problemem pozostają wciąż wysokie koszty produkcji.

Ewentualny wzrost do poziomu 1,90–2,00 zł/l pod koniec roku poprawiłby sytuację producentów, ale przez cały czas oznaczałby ceny wyraźnie niższe od tych, które rolnicy otrzymywali w 2025 r.

Idź do oryginalnego materiału