Po wybuchu wojny na Ukrainie wiele hoteli i obiektów noclegowych w Polsce udostępniło swoje przestrzenie uchodźcom, często korzystając z umów z administracją publiczną oraz rozliczeń, które dziś rodzą istotne wątpliwości podatkowe związane z naliczaniem VAT.
Wśród przykładów ilustrujących ten problem wskazuje się hotel Mieszko w Gorzowie Wielkopolskim, który po rozpoczęciu konfliktu przystosował niemal cały obiekt na potrzeby uchodźców. Hotel zaczął przyjmować osoby już pod koniec lutego 2022 roku, a w szczytowym momencie zakwaterowanych było tam około 410 osób, z ogólną liczbą 2,5 tysiąca uchodźców przez cały czas trwania akcji.
Zakwaterowanie w Mieszku obejmowało nie tylko noclegi, ale również wyżywienie, kursy języka polskiego oraz opiekę medyczną, co tworzyło kompleksową pomoc dla osób dotkniętych wojną. Jednak działalność ta nie miała charakteru charytatywnego – hotel otrzymywał 70 zł brutto za każdą osobę na dobę od państwa, co było podstawą do rozliczeń finansowych.
Właściciele obiektów działali często w warunkach nadzwyczajnych, odpowiadając na potrzeby samorządów i wojewodów. Dla nich przekazy finansowe stanowiły rekompensatę za faktyczne koszty pomocy, natomiast fiskus interpretuje te środki jako wynagrodzenie za świadczone usługi noclegowe podlegające opodatkowaniu VAT, co skutkuje żądaniem uregulowania zaległości podatkowych.
W przypadku hotelu Mieszko fiskus naliczył ponad 1,2 mln zł zaległego VAT według stawki 8 proc., a także dodatkowo podatek dochodowy z kwotą około 250 tys. zł za okres świadczenia usług dla uchodźców. Właściciel starał się o rozłożenie zobowiązań na raty, jednak urząd skarbowy zajął konto przedsiębiorstwa jeszcze przed udzieleniem zgody.
Problem ten dotyczy nie tylko jednego hotelu, ale rozciąga się na szereg obiektów noclegowych w całej Polsce – hoteli, pensjonatów czy ośrodków wypoczynkowych, które po 24 lutego 2022 roku wspierały uchodźców, często działając na podstawie zasad ustalanych przez władze zamiast standardowego cennika hotelowego.
Wątpliwości podatkowe dotyczą tego, czy przekazywane środki były formą publicznej pomocy i rekompensatą kosztów, czy typowym obrotem przedsiębiorczym podlegającym VAT. Dyskusja ta ma charakter sądowy – Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu skierował pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, by uzyskać jednoznaczną interpretację statusu podatkowego takich transakcji.
Decyzje, które zapadną w TSUE, mogą mieć szeroki wpływ na branżę hotelarską w Polsce, definiując zasady rozliczeń podatkowych z funduszy publicznych otrzymanych podczas akcji pomocowych dla uchodźców. Ewentualne uznanie tych środków za wynagrodzenie za usługi hotelowe może oznaczać konieczność rozliczenia VAT przez kolejne obiekty, które zaangażowały się w pomoc.
Jeśli natomiast zyska on interpretację rekompensaty kosztów, może to stanowić istotny argument w sporach z administracją skarbową i pozwolić uniknąć retroaktywnych roszczeń podatkowych. W tym kontekście obecne orzeczenia sądowe i decyzje TSUE pozostają kluczowym elementem kształtowania ram prawnych dla branży HoReCa w zakresie świadczenia usług pomocowych finansowanych z publicznych środków.

5 godzin temu








