Narodowi przewoźnicy kolejowi z Niemiec, Danii i Norwegii zawarły porozumienie w sprawie uruchomienia od połowy 2028 roku bezpośredniego połączenia Berlina i Oslo. Niemiecką i norweską stolicę połączą pociągi obsługiwane przez w tej chwili dostarczane hiszpańskie zestawy push-pull Talgo 230.
Fot. DBJuż za 2 lata Berlin i Oslo połączą dwie pary bezpośrednich pociągów dalekobieżnych. Początek maja przyniósł zawarcia trójstronnego porozumienia w tej sprawie przez niemieckie koleje federalne Deutsche Bahn oraz duńskiego i norwskiego państwowego przewoźnika kolejowego, czyli odpowiednio Danske Statsbaner oraz Vygruppen (w skrócie Vy, dawniej Norges Statsbaner). Pociągi te będą wytrasowane przez Hamburg, Kopenhagę i zachodnie wybrzeże Szwecji (wraz z postojem handlowym m.in. w Malmö, Helsingborgu i Göteborgu), natomiast przewidywany czas przejazdu szacuje się w tej chwili na 14-15 godzin. Będzie to oznaczało powrót bezpośrednich połączeń pomiędzy Kopenhagą a Oslo, natomiast stolice Norwegii i Niemiec zostaną połączone po raz pierwszy w historii. Zaangażowani w przedsięwzięcie przewoźnicy liczą na to, iż nowe połączenie stanie się realną alternatywą dla indywidualnego transportu samochodowego czy samolotów.
– o ile chcesz poznać Europę, wsiądź do pociągu! Zważywszy na wysokie ceny paliw, pociągi dalekobieżne stanowią korzystną alternatywą dla samochodów i samolotów. Dzięki nowemu połączeniu połączymy trzy stolice koleją – komentuje cytowany w komunikacie prasowym Michael Peterson, członek zarządu DB odpowiedzialny za przewozy dalekobieżne.
Z uwagi na długość całej trasy można mieć wątpliwości, czy rzeczywiście znajdzie się wielu pasażerów chętnych podróżować pociągiem w pełnej relacji – czas podróży samolotem jest jednak wielokrotnie niższy, a silna obecność przewoźników niskokosztowych na kierunkach skandynawskich (zwłaszcza norweskim) sprawia, iż i konkurowanie ceną przez kolej nie będzie oczywistością. Podobny dylemat dotyczy zresztą uruchomionego niedawno bezpośredniego połączenia Pragi przez Berlin i Hamburg z Kopenhagą, realizowanego z wykorzystaniem należących do Českých drah zestawów push-pull ComfortJet.
Talgo 230 w barwach Deutsche Bahn już jeździ na wyspę Sylt
Połączenia w relacji Berlin – Oslo będą natomiast realizowane z wykorzystaniem innych pociągów push-pull, czyli Talgo 230 należących do DB, znanych w Niemczech jako ICE L. Przypomnijmy, iż są to dość osobliwe składy hiszpańskiej produkcji, w których tylko w dwóch nieco dłuższych członach (sterowniczym i tym znajdującym się na drugim końcu zestawu) znajdują się wózki dwuosiowe, natomiast na ich połączeniach z pozostałymi, bardzo krótkimi członami oraz pomiędzy takowymi zastosowano specyficzne wózki jednoosiowe. Taka konstrukcja zapewnia możliwość poszerzenia nadwozia przy zachowaniu skrajni, a przede wszystkim znaczącą redukcję masy, a tym poprawę efektywności energetycznej – kosztem wyższych kosztów utrzymania i niższego komfortu jazdy niż w przypadku zwykłych składów wagonowych czy zespołów trakcyjnych. Wariant Talgo 230 dla DB składa się z 17 członów.

3 godzin temu







