Tania kapusta z Ukrainy zalewa rynek. Rolnicy zostali z towarem

5 godzin temu

Miał być spokojny sezon. Ceny rosły, nastroje były dobre

Jesienne zbiory w części kluczowych regionów produkcji, m.in. w rejonach centralnej Polski, okazały się niższe. Warunki nie były sprzyjające, a część gospodarstw ograniczyła powierzchnię uprawy kapusty pekińskiej na rzecz innych warzyw, co finalnie przełożyło się na mniejszą podaż na rynku.

W efekcie ceny systematycznie rosły. Za wysokiej jakości towar przygotowany na eksport, jak zdradza nam jeden z krajowych producentów, można było uzyskać około 4,00 zł/kg. Wielu plantatorów, którzy przechowywali kapustę w chłodniach, liczyło na stabilny i opłacalny handel w kolejnych tygodniach.

Tańsza kapusta z Ukraina zmieniła sytuację z dnia na dzień

Sytuacja zaczęła się gwałtownie zmieniać. Na rynku z dnia na dzień pojawiało się coraz więcej ofert sprzedaży kapusty spoza Polski. Różnice cenowe, według uczestników rynku, okazały się bardzo wyraźne. Podczas gdy krajowy produkt oferowany był w cenie 4,00 zł/kg, kapustę z Ukrainy oferowano za 2,20–2,50 zł/kg — często już z uwzględnionym transportem do Polski.

Taka różnica dla wielu odbiorców, zwłaszcza hurtowych, okazała się kluczowa. Zarazem, stała się argumentem do zmiany dostawcy lub do twardych negocjacji z polskimi producentami.

Presja cenowa rośnie. Każda obniżka boli coraz bardziej

Producenci podkreślają, iż przy obecnych kosztach produkcji i przechowywania w Polsce konkurowanie z tak niskimi stawkami jest bardzo trudne. choćby niewielkie obniżki cen znacząco wpływają na opłacalność przechowywania towaru w chłodniach przez kilka miesięcy.

Na rynku już teraz pojawiła się silna presja na obniżki, którą odczuwają polscy plantatorzy, a część odbiorców wstrzymuje się z zakupami w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji.

Towar jest przepakowywany? Pojawiają się pytania

Wśród rolników coraz częściej pojawiają się też sygnały o możliwym przepakowywaniu importowanej kapusty i jej dalszej sprzedaży jako produktu z polskich gospodarstw. jeżeli takie praktyki rzeczywiście mają miejsce, oznaczałoby to nie tylko presję cenową, ale również poważny problem z uczciwą konkurencją i wprowadzaniem odbiorców w błąd. Skali zjawiska na ten moment nie da się wprawdzie jednoznacznie oszacować, ale emocje narastają z każdym dniem.

Rolnicy z towarem w chłodniach

Dodatkowym problemem jest niepewność co do skali dalszych dostaw z zagranicy. Importerzy są w stanie dostarczać na największe giełdy hurtowe w Polsce znaczne ilości kapusty w krótkim czasie.

Tymczasem ceny krajowego produktu zaczęły już spadać — w wielu przypadkach do poziomu około 3,50–3,70 zł/kg. Polscy producenci, którzy wciąż mają w chłodniach po kilkadziesiąt ton kapusty, muszą liczyć się z realnym ryzykiem poważnych strat finansowych. Wielu gospodarzy podkreśla, iż najbliższe tygodnie będą najważniejsze dla opłacalności całego sezonu.

Idź do oryginalnego materiału