Tragiczny finał wypalania traw. Nie żyje 50-letni mężczyzna

2 godzin temu

Wypalanie traw wciąż zbiera tragiczne żniwo. Na Mazowszu doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią 50-letniego mężczyzny. To najprawdopodobniej pierwsza ofiara tegorocznego sezonu wypalania nieużytków w regionie.

Tragiczny finał wypalania traw. Nie żyje 50-letni mężczyzna

Mężczyzna został znaleziony w płonącej trawie w Pionkach. Mimo szybkiej interwencji służb i transportu śmigłowcem do szpitala, jego życia nie udało się uratować.

Dramat przy ulicy Radomskiej

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 11.00 przy ulicy Radomskiej w Pionkach. Policja otrzymała zgłoszenie od świadka, który zauważył leżącego w płonącej trawie mężczyznę i próbował udzielić mu pomocy.

Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego. Ze względu na bardzo poważne obrażenia ciała podjęto decyzję o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Poszkodowany został przetransportowany do szpitala w Łęcznej. Niestety lekarzom nie udało się uratować jego życia.

Ogień wymknął się spod kontroli

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż tragedia mogła być skutkiem niebezpiecznej praktyki wciąż spotykanej na terenach wiejskich.

Jak poinformowała Justyna Jaśkiewicz z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, wstępne ustalenia wskazują, iż mężczyzna sam rozpalił ogień.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż mężczyzna celowo rozpalił ogień, chcąc spalić śmieci lub trawę i stracił kontrolę nad rozprzestrzeniającym się żywiołem” – przekazała policjantka.

Śledztwo w sprawie dokładnych okoliczności zdarzenia prowadzą funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Pionkach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zwoleniu.

Pierwsza ofiara wypalania traw w tym roku na Mazowszu

Policja potwierdziła, iż zmarły mieszkaniec województwa mazowieckiego jest pierwszą w tym sezonie ofiarą wypalania nieużytków w regionie.

Co roku w okresie wczesnej wiosny służby odnotowują setki podobnych pożarów. Wiele z nich powstaje właśnie w wyniku celowego podpalania suchych traw, które przy sprzyjających warunkach pogodowych błyskawicznie się rozprzestrzeniają.

Ogień potrafi w kilka minut objąć duży obszar i zagrozić nie tylko ludziom, ale także gospodarstwom, lasom czy zabudowaniom.

Czy działkowcy stracą dostęp do środków ochrony roślin? Inspekcja wyjaśnia

Surowe kary za wypalanie traw

Policja i straż pożarna przypominają, iż wypalanie traw jest w Polsce surowo zabronione.

Za takie działanie grożą poważne konsekwencje:

  • grzywna do 5000 zł,
  • kara aresztu,
  • a w sytuacji, gdy pożar zagrozi życiu lub zdrowiu ludzi – nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Służby apelują, aby nie podejmować takich działań. Wypalanie traw nie przynosi żadnych korzyści dla gleby czy roślinności, a może doprowadzić do tragedii – takiej jak ta, która wydarzyła się w Pionkach.

Idź do oryginalnego materiału