Tragiczny wypadek w gospodarstwie. Byki stratowały mężczyznę

2 godzin temu

Do tragicznego zdarzenia doszło na terenie gospodarstwa rolnego w miejscowości Bojanice w Wielkopolsce. Około 60-letni mężczyzna został stratowany przez byki. Mimo szybkiej interwencji służb i podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować.

Tragiczny wypadek w gospodarstwie. Byki stratowały mężczyznę

Wypadek wydarzył się w czwartek, 11 września 2025 roku, po godzinie 14. Na miejsce skierowano strażaków, policję oraz prokuratora. Okoliczności zdarzenia były wyjaśniane przez służby.

Dramat rozegrał się na terenie gospodarstwa

Informacja o wypadku dotarła do służb w godzinach popołudniowych. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny, który został zaatakowany i stratowany przez byki na terenie jednego z gospodarstw w Bojanicach.

Na miejsce przyjechali strażacy z Karniszewa, Zdziechowy i Kłecka. W działaniach uczestniczyli również policjanci oraz prokurator. Ratownicy podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową, jednak obrażenia odniesione przez poszkodowanego okazały się śmiertelne.

Praca ze zwierzętami wymaga szczególnej ostrożności

Takie zdarzenia pokazują, jak duże ryzyko wiąże się z codzienną pracą przy dużych zwierzętach gospodarskich. Byki, zwłaszcza w sytuacji stresu, ograniczonej przestrzeni lub nagłej reakcji na bodziec, mogą zachować się nieprzewidywalnie. Ich masa i siła sprawiają, iż choćby krótkie starcie może zakończyć się ciężkimi obrażeniami.

W gospodarstwach utrzymujących bydło najważniejsze znaczenie ma odpowiednie przygotowanie miejsca obsługi zwierząt. Chodzi przede wszystkim o sprawne ogrodzenia, solidne bramki, korytarze przepędowe, możliwość bezpiecznego odseparowania sztuk oraz unikanie pracy w pojedynkę przy agresywnych lub pobudzonych zwierzętach.

Kolejny groźny incydent w regionie

W tym samym tygodniu doszło również do innego groźnego zdarzenia z udziałem bydła w Wielkopolsce. We wsi Kozłowo krowa poturbowała 65-letnią kobietę. Poszkodowana została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Gnieźnie.

Choć przypadki bezpośrednich ataków bydła nie należą do codzienności, rolnicy i osoby pomagające przy obsłudze zwierząt nie mogą lekceważyć ryzyka. Szczególnie niebezpieczne bywają sytuacje związane z przepędzaniem stada, załadunkiem, rozdzielaniem zwierząt, zabiegami weterynaryjnymi oraz pracą z rozpłodnikami.

Bruksela przesuwa reformę ETS. 17 lipca ważna decyzja dla cen prądu i przemysłu

Bezpieczeństwo musi być ważniejsze niż pośpiech

Przy pracy z bydłem podstawową zasadą powinno być przewidywanie zagrożeń. Zwierzęta muszą mieć zapewnioną przestrzeń do spokojnego przemieszczania się, a człowiek powinien zawsze mieć możliwość szybkiego wycofania się z zagrożonej strefy.

W praktyce warto pamiętać o kilku zasadach: nie wchodzić między zwierzę a ogrodzenie, nie stawać bezpośrednio na torze jego ruchu, nie wykonywać ryzykownych czynności bez pomocy drugiej osoby oraz nie ignorować sygnałów świadczących o pobudzeniu lub agresji zwierzęcia.

Tragedia w Bojanicach jest kolejnym bolesnym przypomnieniem, iż w rolnictwie zagrożenie może pojawić się nie tylko podczas pracy z maszynami. Również przy codziennej obsłudze zwierząt jeden nieprzewidziany moment może mieć dramatyczne skutki.

Idź do oryginalnego materiału