Glifosat w USA ma zapewnić tanią produkcję w rolnictwie! 18 lutego 2026 roku prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, które uznaje produkcję glifosatu oraz fosforu elementarnego za najważniejsze dla bezpieczeństwa narodowego i obronności USA. Wykorzystując przepisy z czasów zimnej wojny, Biały Dom buduje „twierdzę glifosat”, podczas gdy Europa idzie w zupełnie innym kierunku. To decyzja, która przejdzie do historii światowego rolnictwa.
Strategiczny ruch Białego Domu
Prezydent Trump uruchomił Defense Production Act (DPA) – ustawę o produkcji obronnej z 1950 roku. To narzędzie, które pozwala rządowi przejąć kontrolę nad priorytetami produkcji w sytuacjach kryzysowych. Dlaczego wybrano właśnie glifosat?
- Zastosowanie militarne: Fosfor elementarny, niezbędny do produkcji glifosatu, jest jednocześnie najważniejszy dla armii (flary, amunicja dymna i zapalająca) oraz przemysłu wysokich technologii (półprzewodniki, baterie litowo-jonowe).
- Bezpieczeństwo żywnościowe: Trump wprost nazwał glifosat „fundamentem wydajności amerykańskich farm”. Argumentuje, iż bez niego produkcja żywności drastycznie spadnie, co przy obecnej rekordowej podaży zbóż na świecie (m.in. potężnych zbiorach w Argentynie i Australii) mogłoby wykluczyć amerykańskich farmerów z rynku.
- Koniec zależności od Chin: USA mają tylko jednego krajowego producenta fosforu i glifosatu (Bayer). Reszta pochodzi z importu, głównie z Chin i Wietnamu. Trump chce to przeciąć, stawiając na całkowitą niezależność.
„Tarcza” dla producentów i kontrowersje
Największe emocje budzi przyznanie producentom (takim jak Bayer/Monsanto) tzw. immunitetu (sekcja 707 DPA). Firmy realizujące rządowe nakazy produkcji strategicznej mają być chronione przed roszczeniami prawnymi. To potężny cios w tysiące pozwów cywilnych dotyczących rzekomej rakotwórczości preparatów na bazie glifosatu.
Decyzja ta wywołała burzę w ruchu MAHA (Make America Healthy Again). Robert F. Kennedy Jr. i jego zwolennicy liczyli na ograniczenie „chemii” w rolnictwie, jednak Trump postawił twardy pragmatyzm i niskie koszty produkcji ponad postulaty środowiskowe.
Europa: Inny świat, te same wyzwania
Podczas gdy USA zbroją się w glifosat, w Unii Europejskiej sytuacja wygląda zgoła inaczej:
- Glifosat jest legalny (do 2033 r.), ale obłożony surowymi restrykcjami.
- Obowiązuje całkowity zakaz desykacji (dosuszania upraw przed zbiorem).
- Bruksela regularnie obniża dopuszczalne dawki i zaostrza normy środowiskowe.
Co to oznacza dla polskiego rolnika?
Mamy do czynienia z postępującym rozjazdem konkurencyjnym. Farmerzy w USA otrzymają wsparcie państwa, niskie ceny środków produkcji i ochronę prawną. Polscy rolnicy, mimo iż glifosat w UE wciąż jest dostępny, muszą mierzyć się z coraz wyższymi kosztami uprawy bez chemicznego wsparcia, przy jednoczesnej presji cenowej taniego ziarna z Ameryki i Australii.

3 godzin temu














