
Gotowe do sprzedaży tuczniki coraz częściej zostają w gospodarstwach dłużej, niż planowali hodowcy. Zdarza się, iż zwierzęta czekają na odbiór choćby dwa tygodnie, a w chlewniach zaczyna brakować miejsca na kolejne partie. Problemy z odbiorem tuczników stają się dziś dla wielu producentów większym wyzwaniem niż same ceny świń.
Według aktualnych cenników z 29 maja 2026 r. ceny świń wahają się od 3,80 zł do 5,40 zł za kilogram żywca. Rynek nie wysyła jednak wyraźnych sygnałów zapowiadających poprawę sytuacji.
Największy problem nie jest dziś cena. Tuczniki czekają na odbiór
Choć ceny świń pozostają stabilne, wielu hodowców zwraca uwagę na inny problem. Coraz częściej odbiór tuczników odbywa się znacznie później, niż zakładano jeszcze kilka tygodni temu.
– Największym problemem nie jest sama cena, a termin odbioru tuczników. Często zdarza się, iż zwierzęta czekają na odbiór choćby dwa tygodnie i więcej – podkreśla Bartosz Czarniak w komentarzu opublikowanym na profilu Facebook PZHiPTCh „POLSUS”.
Dla gospodarstw oznacza to nie tylko dodatkowe koszty żywienia. W wielu przypadkach utrudnione staje się także planowanie kolejnych wstawień i wykorzystanie dostępnej powierzchni w budynkach.
Rolnicy ponoszą koszty przetrzymywania zwierząt
Każdy dodatkowy dzień podczas którego hodowcy czekają na odbiór tuczników, oznacza wyższe koszty produkcji.
– Zakłady ograniczają uboje, ale przez to my, rolnicy, musimy przetrzymywać zwierzęta dłużej, niż planowaliśmy. Pół biedy, jeżeli mamy na to miejsce. Gorzej, jeżeli budynki są już pełne – zwraca uwagę Bartosz Czarniak.
Problem dotyka szczególnie gospodarstw, które planowały kolejne wstawienia lub mają ograniczoną powierzchnię produkcyjną.

Gotowe do sprzedaży tuczniki coraz częściej czekają na odbiór choćby dwa tygodnie. Dla wielu hodowców termin sprzedaży zwierząt staje się dziś większym problemem niż same ceny świń.
fot. agrofakt.pl
Dlaczego tuczniki nie wyjeżdżają z gospodarstw?
Zdaniem przedstawicieli branży problem związany z odbiorem tuczników wiąże się z ograniczeniami po stronie zakładów mięsnych.
– Komentarze skupujących wskazują, iż zakłady ograniczają uboje do absolutnego minimum, jedynie takiego, który pozwala zachować ciągłość linii technologicznych – mówi Bartosz Czarniak.
Przy słabym handlu mięsem i wysokich kosztach przechowywania firmy nie chcą zwiększać zapasów.
– Elementy mięsne bardzo wolno schodzą z magazynów i to do tego w stosunkowo niskiej cenie. Zapełnianie magazynów kolejnym towarem byłoby zbyt ryzykowne – dodaje.
Wieprzowina z Zachodu przez cały czas zalewa rynek
Na sytuację w Polsce wpływa także sytuacja na europejskim rynku mięsa.
Według Bartosza Czarniaka przez cały czas odczuwalne są skutki problemów eksportowych Hiszpanii, która walczy z konsekwencjami ASF.
– przez cały czas jesteśmy zalewani informacjami o słabym handlu spowodowanym napływem mięsa z Zachodu. Dotyczy to przede wszystkim Hiszpanii, która przez cały czas odczuwa skutki ograniczeń związanych z ASF – ocenia ekspert.
Dodatkowe ilości wieprzowiny pozostające na rynku europejskim zwiększają presję na ceny i utrudniają poprawę sytuacji producentów trzody chlewnej.
Niemcy nie dają sygnału do podwyżek
Nie pomaga również sytuacja za Odrą.
Cena VEZG pozostaje na poziomie 1,60 euro za kilogram w klasie E, czyli około 6,78 zł/kg.
– Widełki cenowe brane pod uwagę podczas sesji VEZG wynosiły 1,60–1,70 euro, a handel na ISW był bardzo słaby lub praktycznie nie występował. To wyraźny sygnał, iż cena na chwilę obecną jest nieruszalna – komentuje Bartosz Czarniak.
Brak zmian na rynku niemieckim ogranicza szanse na wzrost cen również w Polsce.
Ile kosztują tuczniki 29 maja 2026?
Według aktualnych cenników ceny świń wahają się od 3,80 zł do 5,40 zł za kilogram żywca.
Najwyższe stawki za tuczniki w klasie E najczęściej mieszczą się w przedziale 6,20–6,30 zł/kg, choć lokalnie zdarzają się zakłady płacące nieco więcej.
Mimo to dla wielu producentów większym problemem niż sama cena pozostaje dziś termin sprzedaży zwierząt.
Czy hodowcy mogą liczyć na poprawę sytuacji?
Na razie rynek nie wysyła sygnałów zapowiadających szybkie zmiany.
Stabilna cena VEZG, słaby handel mięsem i ograniczanie ubojów powodują, iż problem z odbiorem tuczników może utrzymać się również w kolejnych tygodniach.
Dla wielu producentów trzody chlewnej najważniejszym pytaniem nie jest dziś to, czy cena świń wzrośnie o kilka groszy. Znacznie ważniejsze staje się to, czy uda się sprzedać i odebrać tuczniki wtedy, kiedy są gotowe.
Odbiory się opóźniają, a ceny nie dają powodów do optymizmu. Zobacz, dlaczego hodowcy coraz częściej mówią o braku opłacalności produkcji.
Źródło: monitoring własny cen rolniczych; cenniki podmiotów skupujących; Facebook PZHiPTCh ,,POLSUS”

1 godzina temu













![Co trzeci zarażony nie przeżywa. Co musisz wiedzieć o hantawirusie? [Wyjaśniamy]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=534;0;540;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/05/20260529-hantawirus-myszy-ilu-IK-2.jpg)