Ukraińskie zboże może ominąć granicę, ale nie rynek. PZPRZ ostrzega przed skutkami tranzytu

1 godzina temu

Planowane zwiększenie tranzytu ukraińskich produktów rolnych przez Polskę wywołuje coraz większe obawy wśród producentów zbóż. Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych zwrócił się do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego z żądaniem jasnej informacji, czy rząd rzeczywiście rozważa zwiększenie skali przewozów oraz jakie zabezpieczenia zamierza wprowadzić, by ponownie nie doszło do destabilizacji krajowego rynku.

Ukraińskie zboże może ominąć granicę, ale nie rynek. PZPRZ ostrzega przed skutkami tranzytu

Organizacja przypomina doświadczenia z 2023 roku, kiedy napływ produktów rolnych z Ukrainy wywarł silną presję na ceny i pozostawił skutki odczuwalne także w kolejnych sezonach.

Rolnicy pamiętają 2023 rok

PZPRZ podkreśla, iż samo określenie przewozu jako tranzytu nie daje jeszcze gwarancji, iż towar rzeczywiście opuści Polskę i nie wpłynie pośrednio lub bezpośrednio na krajowy rynek.

„W związku z pojawiającymi się informacjami o planach zwiększenia tranzytu ukraińskich produktów rolnych przez terytorium Polski, Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych zwraca się do Pana Ministra o przedstawienie stanowiska Rządu RP w tej sprawie oraz przede wszystkim o wskazanie, w jaki sposób zamierza on zabezpieczyć polskich producentów zbóż przed negatywnymi skutkami takiego rozwiązania.”

Związek przypomina, iż doświadczenia sprzed trzech lat pokazały słabość dotychczasowych zabezpieczeń. Część produktów, które miały przejechać przez Polskę, pozostała na krajowym rynku, co przyczyniło się do zakłóceń handlowych i spadku cen.

Problemem nie jest tylko to, czy zboże zostanie w Polsce

Zdaniem PZPRZ zagrożenia nie można sprowadzać wyłącznie do ryzyka pozostania ukraińskiego ziarna na polskim rynku.

Jeżeli Polska stanie się jednym z głównych szlaków transportowych dla ukraińskich produktów rolnych – przez transport drogowy, kolejowy lub porty – wzrosną możliwości eksportowe Ukrainy na rynki, na których obecni są także polscy eksporterzy.

Związek zwraca uwagę, iż oznacza to dodatkową konkurencję cenową.

„Problem nie polega wyłącznie na tym, czy ukraińskie zboże formalnie pozostanie w Polsce.”

Jak podkreślają producenci, zwiększenie możliwości transportowych Ukrainy może oddziaływać również na ceny na rynkach zagranicznych, gdzie sprzedawane jest polskie ziarno.

„W efekcie polski rolnik może znaleźć się w sytuacji, w której będzie konkurował na rynku z producentem posiadającym zupełnie inne warunki kosztowe i produkcyjne. Przy obecnym poziomie cen i kosztów produkcji jest to dla wielu gospodarstw realne zagrożenie dla ich dochodowości.”

Duża produkcja, zapasy i problemy ze sprzedażą

PZPRZ zwraca uwagę, iż dyskusja o zwiększaniu tranzytu przypada na trudny moment dla krajowego rynku.

Według przywołanych przez organizację danych GUS w 2025 roku zbiory zbóż ogółem osiągnęły 37,3 mln ton, natomiast zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi – 26,6 mln ton.

W 2026 roku powierzchnia zasiewów zbóż podstawowych z mieszankami wynosi około 5,6 mln ha i jest o około 2,9 proc. większa niż wcześniej.

Jednocześnie na rynku wciąż pozostają zapasy ziarna z poprzednich sezonów, a wielu producentów ma problemy ze sprzedażą po cenach zapewniających opłacalność produkcji.

PZPRZ przypomina wcześniejszą propozycję ceny referencyjnej

To nie pierwsza interwencja organizacji w sprawie skutków napływu ukraińskiego zboża.

19 lutego 2024 roku PZPRZ wystąpił do resortu rolnictwa, proponując wprowadzenie mechanizmu ceny referencyjnej. Jego celem miało być ograniczenie skutków presji cenowej poprzez rekompensowanie różnicy między ceną zakupu a poziomem referencyjnym.

Ministerstwo odpowiadało wówczas, iż tranzyt może być prowadzony pod warunkiem, iż zakończy się poza polskim rynkiem, a jego przebieg jest objęty mechanizmami kontrolnymi.

Dzisiaj producenci chcą wiedzieć, czy te zabezpieczenia przez cały czas są wystarczające.

Sześć pytań do ministra Krajewskiego

PZPRZ domaga się od resortu konkretnej odpowiedzi na temat planów rządu.

Związek pyta m.in., czy rzeczywiście rozważane jest zwiększenie tranzytu, jaka miałaby być jego skala, jakie produkty obejmowałby przewóz oraz gdzie miałyby być kierowane – do polskich portów, innych państw UE czy dalej do państw trzecich.

Rolników interesuje również, czy rząd zamierza przeprowadzić analizę wpływu większego tranzytu na ceny, krajową sprzedaż zbóż, koszty logistyki oraz pozycję polskich producentów na rynkach eksportowych.

Kluczowe pytanie dotyczy jednak zabezpieczeń i mechanizmu szybkiej reakcji w przypadku pogorszenia sytuacji rynkowej.

„Nie możemy zaakceptować rozwiązania kosztem polskiego rolnika”

PZPRZ zaznacza, iż nie sprzeciwia się samemu eksportowi ukraińskich produktów.

„Nie możemy jednak zaakceptować rozwiązania, w którym organizacja tranzytu będzie analizowana wyłącznie z punktu widzenia interesów Ukrainy, bez równoległego określenia mechanizmów ochrony polskiego rolnika.”

Organizacja podkreśla, iż wsparcie dla Ukrainy nie może oznaczać przerzucania ekonomicznych kosztów na krajowe gospodarstwa.

„Nie chcemy stawiać Polski przed wyborem: albo pomoc Ukrainie, albo interes polskiego rolnika.”

Zdaniem związku możliwe jest pogodzenie obu celów, ale wymaga to wcześniejszego przygotowania systemu kontroli i zabezpieczeń.

„Polski rolnik nie może ponownie stać się kosztem polityki solidarnościowej”

Najmocniejszy fragment pisma dotyczy obaw przed powtórką sytuacji z poprzednich lat.

„Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której kolejna decyzja dotycząca organizacji transportu ukraińskich produktów rolnych dodatkowo pogłębi tę presję, aby polski rolnik ponownie stał się niezamierzonym kosztem polityki solidarnościowej wobec Ukrainy.”

PZPRZ oczekuje, iż jeszcze przed podjęciem decyzji o zwiększeniu tranzytu rząd przedstawi konkretne instrumenty ochronne.

„Dlatego przed podjęciem decyzji o istotnym zwiększeniu tranzytu przez terytorium Polski oczekujemy od Rządu RP jasnej odpowiedzi, w jaki sposób zostanie zabezpieczony interes polskich producentów zbóż.”

Związek chce również gwarancji, iż towary objęte tranzytem nie będą wprowadzane do obrotu w Polsce oraz iż zwiększenie ich przepływu nie spowoduje dodatkowej presji na ceny krajowego ziarna.

Wielkopolska kończy żniwa. Rolnicy narzekają na plony, jakość i ceny

PZPRZ deklaruje gotowość do spotkania z ministrem Stefanem Krajewskim i przedstawicielami resortu. Organizacja chce rozmawiać o rozwiązaniach, które pozwoliłyby prowadzić tranzyt bez pogarszania sytuacji ekonomicznej polskich gospodarstw.

Pod listem podpisała się Justyna Jasińska, prezes Zarządu Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.

Idź do oryginalnego materiału