Fot. Shareinfo.plPrzekonanie, iż pieszy na drodze jest nietykalny, bywa bardzo kosztowne. Przepisy w 2026 roku precyzyjnie określają obowiązki osób przechodzących przez jezdnię i torowiska. Za chwile nieuwagi lub świadome lekceważenie znaków grożą surowe kary.
Korzystanie ze telefona na przejściu to w tej chwili jedno z najczęściej karanych przewinień. Przepisy zabraniają używania telefonów oraz innych urządzeń elektronicznych w sposób, który ogranicza możliwość obserwacji otoczenia.
Wpatrując się w ekran zamiast patrzeć na nadjeżdżające auta, pieszy naraża się na mandat w wysokości 300 złotych. Funkcjonariusze zwracają uwagę na to, czy faktycznie kontroluje on sytuację na drodze, czy jest całkowicie pochłonięty cyfrową rozrywką.
Wysokie mandaty dla pieszych
Wejście bezpośrednio pod jadący pojazd to kolejne poważne wykroczenie, o którym piesi zapominają. Posiadanie pierwszeństwa na pasach nie oznacza, iż można wchodzić na jezdnię w dowolnym momencie. W sytuacjach, gdy pieszy wymusza pierwszeństwo na jadącym samochodzie, policja rzadko poprzestaje na samym upomnieniu.
Najwyższe mandaty czekają na osoby lekceważące zasady na przejazdach kolejowych. Wchodzenie na torowisko w momencie, gdy zapory zaczynają opadać lub jeszcze całkowicie się nie podniosły, jest surowo karane. Za ten skrajnie niebezpieczny czyn grozi grzywna w wysokości 2000 złotych.
Kwota 5000 złotych pojawia się najczęściej w momencie, gdy sprawa trafia na wokandę sądową. Dzieje się tak, jeżeli pieszy odmówi przyjęcia mandatu na miejscu lub gdy jego zachowanie doprowadziło do wypadku.

2 dni temu






