Vaporesso Armour G2 i GS2 – „Dragi” od Vaporesso.

vapepoland.pl 3 dni temu

Aktualny rynek e-papierosów przepełniony jest wszelkiego rodzaju podami, które przestają wyróżniać się między sobą. Po wejściu nowej akcyzy próżno szukać na polskich półkach nowych, ale przede wszystkim mocniejszych urządzeń. Nie jestem zatem zaskoczony, iż niektórzy producenci chcą załatać tę lukę i szukają coraz to nowszych i lepszych rozwiązań. Vaporesso przygotowało więc następców swoich pod-modów, czyli Vaporesso Armour G2 i GS2.

Wygląd

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to wizualne podobieństwo do pod-modów od GeekVape. Przy pierwszym kontakcie może on mocno przypominać urządzenia z serii Boost. Przedni panel różni się w obu sprzętach. W G2 z przodu znajdziemy przycisk power, a pod nim ekran o przekątnej 0,96″. Pod ekranem umieszczono dwa przyciski – „down” oraz przycisk blokady. Na samym dole znajduje się port ładowania.

W GS2 ułożenie przycisku power i ekranu jest takie samo, natomiast różnice pojawiają się w tym, co znajduje się pod ekranem. W tej wersji mamy suwak do blokady urządzenia, a pod nim dwa przyciski – „up” i „down”. Armour GS2 je st też wyższy od G2, a to za sprawą tego, iż działa na wymienny akumulator.

Różnice znajdziemy też w wyborze wersji kolorystycznej. G2 ma ich o dwie więcej. Warto powiedzieć również parę rzeczy o samym wkładzie, który wizualnie przypomina coś w stylu połączenia wkładu od Boosta i górnego capa od wkładów PnP.

Specyfikacja

Tak samo jak w przypadku Dragów, tak i tutaj uświadczymy jedną główną różnicę. Chodzi tutaj o to, iż GS2 jest zasilany jednym akumulatorem w rozmiarze 18650, którego nie znajdziemy w zestawie. Armour G2 ma natomiast wbudowaną baterię o pojemności 3400 mAh, co spokojnie powinno wystarczyć na około cały dzień użytkowania urządzenia.

Sam producent chwali się również, iż wersja z wbudowanym akumulatorem obsługuje ładowanie 3 A, co na pewno pozytywnie wpłynie na czas, którego pod-mod będzie potrzebować do pełnego naładowania. Wersja na wymienny akumulator posiada natomiast ładowanie 2 A.

Kolejną różnicę znajdziemy w mocy, którą oferują oba sprzęty. GS2 posiada maksymalną moc 80 W, co daje aż 20 W więcej od swojego lekko okrojonego kolegi.

Grzałki GTX

Co ciekawe, Vaporesso odrobinę wskrzesiło stare już grzałki GTX. Nie zrozumcie mnie źle – jeżeli coś jest dobre, to po co to zmieniać? Sama elektronika, funkcje czy konstrukcja wkładu na pewno wpłyną na lepszy smak, ale również na stabilnie działające akcesoria eksploatacyjne.

Podsumowanie

Vaporesso Armour G2 i GS2 to na pewno urządzenia ciekawe, ale w sumie niewnoszące niczego nowego na rynek. Są to konstrukcje bezpieczne, raczej nienaprawiające wad poprzednika, ale to wcale nie oznacza, iż są to złe urządzenia.

Ciekaw jestem przede wszystkim polskiej ceny tych urządzeń. O ile w ogóle pojawią się na naszym rynku. Warto nadmienić, iż tego typu konstrukcje zawsze znajdą swoich odbiorców, bo obecny rynek nie zostawia zbyt dużego pola manewru.

Ludzie choćby z czystej ciekawości zainteresują się nowym modelem od zieloneg

Idź do oryginalnego materiału