– Panie marszand, chcę ulokować trochę forsy w jakimś cennym obrazie, tak za milion dolców. Wiesz pan, inflacja, a podobno dobre malunki nie tracą ceny.
– Mam coś odpowiedniego. Oto ten obraz…
– Durnia pan ze mnie robisz?! Przecież to tylko czerwone kółko w żółtym kwadracie.
– Panie, ale spójrz pan, kto to namalował!














