Właściciele studni dostają pisma. Wody Polskie sprawdzają głębokość i pozwolenia!

4 godzin temu
Zdjęcie: Właściciele studni dostają pisma. Wody Polskie sprawdzają głębokość i pozwolenia!


Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie ruszyło zmasowaną falą kontroli terenowych, biorąc pod lupę gospodarstwa rolne i prywatne posesje w całym kraju. Powód? Pogłębiający się problem nielegalnych odwiertów oraz pobór wód podziemnych z drastycznym naruszeniem obowiązujących limitów. Do właścicieli działek trafiają już pierwsze oficjalne wezwania. Urzędnicy ostrzegają: sankcje finansowe za samowolę są bezwzględne i mogą zrujnować budżet gospodarstwa.

Susza hydrologiczna a presja na ujęcia głębinowe

Drastyczne niedobory opadów i gwałtowny spadek poziomu wód powierzchniowych w rzekach oraz stawach to scenariusz, który w ostatnich latach paraliżuje polską produkcję roślinną. Aby utrzymać odpowiedni bilans wodny w krytycznych fazach rozwojowych, rolnicy muszą szukać alternatyw. Prawidłowe nawożenie pszenicy czy wysokowydajna uprawa kukurydzy wymagają stabilnego dostępu do wilgoci, bez której inwestycje w kwalifikowany materiał siewny i chemię nie przyniosą zwrotu.

W efekcie na masową skalę powstają nowe ujęcia podziemne. Niestety, w parze z dynamiką wierceń nie idzie dbałość o formalności. Według oficjalnych danych Państwowego Instytutu Geologicznego skala zjawiska jest alarmująca – w niektórych regionach Polski wolumen wody czerpanej poza oficjalną ewidencją stanowi blisko połowę legalnie zgłaszanego poboru. Dla państwowego regulatora to sygnał do natychmiastowego uszczelnienia systemu.

Urzędnicy idą w teren. Statystyki kontroli Wód Polskich są bezwzględne

Dla instytucji, jaką są wody polskie, ochrona strategicznych zasobów podziemnych stała się priorytetem. Nie mówimy tu o jednorazowej, lokalnej akcji, ale o systemowych działaniach rozpisanych na cały kraj. W bieżącym roku kontrole nadziemnych i podziemnych punktów czerpania wody mają objąć aż 25% wszystkich działań inspekcyjnych tego organu.

Skuteczność urzędników potwierdzają twarde dane z ubiegłych miesięcy:

  • Liczba decyzji karnych: W 2025 roku wydano 4722 decyzje administracyjne za pobór wód bez wymaganych zgód, z kolei w 2026 roku bilans ten powiększył się już o kolejne 1798 decyzji.
  • Finansowe podsumowanie sankcji: Łączna pula kar nałożonych na właścicieli nielegalnych ujęć przekroczyła barierę 14 milionów złotych.
  • Rekordowa grzywna: Najwyższa jednostkowa kara administracyjna za nielegalne czerpanie wody wyniosła aż 766 tysięcy złotych.

Podczas wizytacji inspektorzy terenowi weryfikują przede wszystkim głębokość techniczną studni, aktualność dokumentacji oraz rzeczywiste dobowe zużycie wody dzięki aparatury pomiarowej lub szacunków wydajnościowych.

Legalność ujęcia: Studnia głębinowa – pozwolenie czy zgłoszenie?

Wielu producentów rolnych żyje w błędnym przekonaniu, iż posiadanie ziemi na własność daje im nieograniczone prawo do zarządzania zasobami wodnymi leżącymi pod jej powierzchnią. Nic bardziej mylnego. To, jak restrykcyjne procedury musisz spełnić, określa wprost prawo wodne. Studnia głębinowa może być zwolniona z procedury pozwoleniowej tylko w jednym przypadku: w ramach tzw. zwykłego korzystania z wód (zaspokajanie własnych potrzeb bytowych i gospodarskich).

Granicę bezkarności i zwolnienia z biurokracji wyznaczają dwa sztywne parametry, które muszą być spełnione łącznie:

Parametr technicznyGranica zwolnienia z pozwoleniaKonsekwencja przekroczenia
Głębokość odwiertuMaksymalnie do 30 metrówWymagane pozwolenie wodnoprawne
Dobowy pobór wodyMaksymalnie do 5m3 (5000 litrów) na dobęWymagane pozwolenie wodnoprawne

W nowoczesnych gospodarstwach towarowych, nastawionych na intensywną produkcję, limit 5m3 na dobę jest wyczerpywany w mgnieniu oka. jeżeli Twoje ujęcie przekracza choćby jeden z tych wskaźników, niezbędna jest pełna dokumentacja: studnia głębinowa pozwolenie wodnoprawne oraz operat wodnoprawny.

W przypadku istniejących już samowoli jedynym ratunkiem przed karą jest kosztowna legalizacja studni głębinowej.

Wskazówka finansowa: Pamiętaj, iż dawne dotacje PROW oraz wszelkie nowe programy dopłat celowych (np. na modernizację systemów irygacyjnych) bezwzględnie wymagają załączenia kompletu aktualnych decyzji środowiskowych i wodnoprawnych. Brak legalności studni to natychmiastowe odrzucenie wniosku o unijne wsparcie.

Od grzywny do ograniczenia wolności

Naruszenie przepisów ustawy Prawo wodne niesie za sobą sankcje o charakterze administracyjnym oraz karnym. Standardowa kara finansowa za pobór wody bez posiadania ważnych decyzji (lub po ich wygaśnięciu) waha się w granicach od 1 000 zł do 7 500 zł.

Warto jednak wiedzieć, iż prawodawca przewidział znacznie ostrzejsze kroki w sytuacji, gdy właściciel ujęcia celowo uchyla się od realizacji decyzji nakazujących wstrzymanie poboru lub likwidację ujęcia. W takich przypadkach sąd może orzec karę ograniczenia wolności, a choćby aresztu.

Czy studnię głębinową trzeba zgłaszać?

Tak, bezwzględnie. Każda inwestycja polegająca na wykonaniu pionowego odwiertu w celu poboru wody wymaga przejścia przez ścieżkę urzędową jeszcze przed rozpoczęciem jakichkichkolwiek prac ziemnych. W zależności od parametrów technicznych i przeznaczenia wody, inwestor musi przeprowadzić uproszczone studnia głębinowa zgłoszenie w starostwie powiatowym lub uzyskać pełne pozwolenie, za które odpowiedzialne są wody polskie.

Jaka studnia nie wymaga pozwolenia wodnoprawnego?

Z obowiązku uzyskania pozwolenia zwolnione są wyłącznie ujęcia o głębokości konstrukcyjnej nieprzekraczającej 30 metrów, z których dobowy pobór wody na cele własnego gospodarstwa nie przekracza limitu 5m3. W tym scenariuszu zastosowanie ma procedura uproszczona, czyli zgłoszenie studni do 30m. Aby dopełnić formalności, należy złożyć w wydziale budownictwa lub ochrony środowiska starostwa powiatowego zgłoszenie budowy studni głębinowej (wzór dokumentu jest ogólnodostępny w urzędach) na 21 dni przed planowanym rozpoczęciem prac.

Co grozi za niezgłoszenie studni głębinowej?

Ukrywanie istnienia studni głębinowej naraża właściciela na natychmiastowe wszczęcie postępowania egzekucyjnego przez wody polskie. Oprócz wspomnianej grzywny (do 7,5 tys. zł), urzędnicy nakładają administracyjny nakaz natychmiastowego zaprzestania korzystania z ujęcia. W skrajnych sytuacjach, gdy parametry studni zagrażają bezpieczeństwu warstw wodonośnych, właściciel otrzymuje decyzję nakazującą całkowitą likwidację (zaczopowanie/zabetonowanie) odwiertu na własny koszt.

Czy w Waszych regionach i sąsiednich gospodarstwach słyszeliście już o pierwszych kontrolach ze strony Wód Polskich? Jak radzicie sobie z zabezpieczaniem wody podczas suszy w uprawie kukurydzy czy rzepaku? Podzielcie się swoimi doświadczeniami i opiniami w komentarzach pod artykułem!

Idź do oryginalnego materiału