W czwartek o godzinie 8.40 w okolicach miejscowości Ozimek na linii między Opolem, a Fosowskim, kierowca samochodu osobowego nie zatrzymał się przed włączoną sygnalizacją świetlną i wjechał na przejeździe kolejowym wprost pod pociąg relacji Warszawa Wschodnia-Wrocław Główny.
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe opublikowała przerażające nagranie z monitoringu, na którym widać jak samochód pomimo czerwonego światła wjeżdża na tory i odbija się od przejeżdżającego pociągu.
— Naprawdę dużo widzieliśmy, ale zachowanie kierowcy, który spowodował wczorajszy wypadek na przejeździe kolejowo-drogowym w okolicach Ozimka, kompletnie nas zaskoczyło. Z niewyjaśnionych przyczyn kierujący osobówką całkowicie zignorował widoczne już z daleka czerwone światło i wjechał wprost w przejeżdżający pociąg — czytamy na Facebooku PKP.
Ruch wstrzymany, duże utrudnienia
Jak informuje PKP, w wyniku wypadku ucierpiał kierowca samochodu osobowego, który został przewieziony do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Pasażerom pociągu na szczęście nic się nie stało.
Zderzenie na torach spowodowało duże utrudnienia w ruchu i opóźnienia.
— Niestety, w wyniku zdarzenia ruch na linii kolejowej musiał zostać tymczasowo wstrzymany, co utrudniło życie innym podróżującym tego dnia. Z powodu 4-godzinnego zamknięcia trasy odwołano 5 pociągów, 4 zostały skierowane drogą okrężną, a opóźnienia dotknęły aż 102 pociągi na łącznie 2134 minuty — wylicza spółka PKP Polskie Linie Kolejowe.
Kierowca poniesie surową karę
PKP już teraz ostrzega, iż kierowca samochodu będzie musiał liczyć się z poniesieniem konsekwencji za spowodowanie wypadku.
— Niezależnie od przyczyn, kierowca musi liczyć się z poniesieniem konsekwencji za wyrządzone szkody. Oprócz zniszczenia taboru, co PKP Intercity wstępnie wyceniło na 100 tys. zł, to również wstrzymany ruch pociągów, zaangażowanie służb ratunkowych, opóźnienia wpływające na pasażerów, przewoźników i zarządcę infrastruktury, a także koszty organizacji komunikacji zastępczej.— wylicza przewoźnik.