We wtorek na linii kolejowej nr 8 doszło do niepokojącego incydentu. Ok. godz. 2110 na szlaku Miechów – Słomniki w woj. małopolskim 2 wagony pociągu POLREGIO relacji Kielce – Kraków uległy wykolejeniu. W składzie znajdowało się ok. 20 pasażerów – żaden z nich nie odniósł obrażeń. Policja niemal natychmiast wykluczyła udział osób trzecich, wskazując na pęknięcie szyny wywołane niską temperaturą.
Po zdarzeniu Polskie Linie Kolejowe (PLK) wstrzymały ruch na odcinku Miechów – Słomniki i wdrożyły objazdy. Składy przekierowano przez Olkusz linią kolejową nr 62, Trzebinię linią kolejową nr 133 oraz przez Zawiercie. POLREGIO uruchomiło zastępczą komunikację autobusową (ZKA).
(1/2) Około 21:10 na szlaku Miechów–Słomniki doszło do wykolejenia pociągu POLREGIO. Na miejscu pracuje komisja powołana do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Żaden z podróżnych ani pracowników obsługi nie odniósł obrażeń. Ruch pociągów na tym odcinku jest w tej chwili wstrzymany pic.twitter.com/hqEu4Zm9X6
— POLREGIO (@POLREGIO_PL) January 20, 2026Na miejsce zadysponowano służby ratunkowe, Straż Ochrony Kolei (SOK), straż pożarną oraz policję. O incydencie powiadomiono Prokuraturę Rejonową z Miechowa. Komisja kolejowa przystąpiła do oględzin miejsca zdarzenia, by ustalić jego okoliczności i oszacować zakres niezbędnych napraw. Na szlak sprowadzano specjalistyczny sprzęt do ponownego wkolejenia wagonów oraz sprzęt naprawczy PKP, który pozwoli przywrócić funkcjonalność torów.
Błyskawiczne dementi, pytania pozostają
Jeszcze tej samej nocy – niedługo po pierwszych doniesieniach – policja wydała komunikat wykluczający ingerencję osób trzecich, informując, iż doszło do naturalnego wyłupania szyny spowodowanego niską temperaturą.
Odnosząc się do zdarzenia, do którego doszło dzisiaj w Małopolsce informujemy, iż komisja kolejowa wykonująca czynności na miejscu zdarzenia orzekła brak ingerencji zewnętrznej. Nastąpiło naturalne wyłupanie szyny z powodu działania niskiej temperatury.
Na miejsce ściągany…
W sieci pojawiło się jednak zdjęcie przedstawiające uszkodzony fragment toru. Charakter widocznych zniszczeń budzi wiele pytań. Szyna sprawia wrażenie porozrywanej. Podkłady pozostały nienaruszone.
Wykrywanie uszkodzeń po fakcie
Stan torów na polskiej sieci kontrolowany jest głównie poprzez przeglądy oraz czujność maszynistów – uszkodzenia wykrywane są dopiero w momencie ich zauważenia. 2 tygodnie temu pod Będzelinem maszynista pociągu PKP Intercity zdążył dostrzec ubytek szyny i zatrzymać skład. Pod Słomnikami takiego szczęścia zabrakło. Ile uszkodzeń pozostanie niewykrytych do momentu, gdy będzie za późno?
W cieniu ostatnich wydarzeń
Wtorkowy incydent wpisuje się w serię zdarzeń, które w ostatnich tygodniach niepokoją opinię publiczną. Zaledwie 2 dni wcześniej w hiszpańskim Adamuz doszło do katastrofy kolejowej – zginęło 41 osób, 152 zostały ranne. Tamtejsze służby wciąż badają przyczyny i nie wykluczają żadnego scenariusza. Zdjęcie uszkodzonej szyny, które pojawiło się po katastrofie, wywołało skojarzenia z Polską – wyrwa łudząco przypominała zniszczenia powstałe po eksplozji na linii kolejowej nr 7.
Temat bezpieczeństwa na polskiej sieci kolejowej nie traci na aktualności. W listopadzie ub. r. na linii kolejowej nr 7 w woj. mazowieckim doszło do aktu dywersji – sprawcy działający na zlecenie obcego wywiadu uszkodzili szynę przy użyciu ładunku wybuchowego. Od tego czasu w polskiej sieci kolejowej obowiązuje stopień alarmowy CHARLIE.
Okoliczności wtorkowego wykolejenia wyjaśni komisja. Ubiegłoroczne akty dywersji pozostawiły trwały ślad w świadomości społecznej i zmieniły sposób, w jaki opinia publiczna patrzy na bezpieczeństwo kolei. Zdarzenia, które wcześniej uznano by za rutynowe awarie, dziś są analizowane znacznie uważniej. Każdy kolejny incydent – choćby jeżeli ostatecznie okaże się zwykłą awarią – trafia na podatny grunt obaw i domysłów. Oficjalne komunikaty przyjmowane są z większą dozą ostrożności. Pewien niepokój towarzyszy dziś nie tylko tym, którzy wsiadają do pociągów.
Fot. POLREGIO/Bezpieczna Kolej via X
Zobacz również:

2 godzin temu






