
Wzrost gospodarczy na świecie według Banku Światowego będzie zasadniczo stabilny na przestrzeni najbliższych dwóch lat. Spowolni do 2,6 proc. w 2026 r. by następnie przyspieszyć do 2,7 proc. w 2027 r. Obie te wartości oznaczają łagodny wzrost w porównaniu do prognoz z czerwca 2025 r.
Skutki 2025 roku w makroekonomii
„Szacuje się, iż wzrost w Europie i Azji Środkowej (ECA) spowolnił w 2025 r. do 2,4 proc. Spowolnienie odzwierciedla głównie słabszą konsumpcję prywatną, zwłaszcza w Federacji Rosyjskiej, ze względu na opóźnione skutki zacieśnionej polityki pieniężnej. Poziom wymiany handlowej umiarkowanie wzrósł w pierwszej połowie 2025 r., częściowo odzwierciedlając przyspieszenie transakcji towarowych przed podwyżkami ceł” – podaje Bank Światowy.
Zdaniem analityków wzrostowi sprzyjało również łagodzenie globalnych warunków finansowych. Spready obligacji skarbowych się zawężały, a ceny akcji rosły. Jednak z drugiej strony utrzymywały się też niekorzystne czynniki zewnętrzne. Chodzi tu o podwyższoną niepewność polityki handlowej i stonowany wzrost w strefie euro.
„Ograniczało to eksport, szczególnie w sektorach związanych z motoryzacją na obszarze Europy Środkowej i Bałkanów Zachodnich. Choć region ma ograniczoną bezpośrednią ekspozycję na rynek USA, pozostaje podatny na zmiany na tym rynku ze względu na integrację łańcuchów dostaw i efekt przenoszenia pogorszenia koniunktury w strefie euro. Turystyka i przekazy pieniężne pozostały ważnymi motorami aktywności gospodarczej w 2025 r., choć ich wkład we wzrost regionalny uległ osłabieniu” – czytamy w komunikacie.
W II połowie 2025 r. inflacja w regionie ECA ponownie przyspieszyła po wyhamowaniu odnotowanym w pierwszej połowie roku. Mediana wskaźnika inflacji ogółem i inflacji bazowej utrzymywała się na podwyższonych poziomach, powyżej wartości sprzed pandemii. Większość państw przekraczała cele banków centralnych. Presja cenowa wynikała w dużej mierze ze wzrostu cen żywności i usług komunalnych, szczególnie w Azji Środkowej i Rumunii, podczas gdy dynamika płac pozostawała silna. W konsekwencji większość banków centralnych utrzymała swoje nastawienie do polityki pieniężnej – podaje organizacja.
Prognozy na 2026 rok
„Oczekuje się, iż wzrost w regionie ECA pozostanie stabilny w 2026 r. Wspierać go będą solidny popyt krajowy wspierany przez spowalniającą inflację, poprawiające się warunki finansowania, rosnąca absorpcja funduszy Unii Europejskiej oraz wyższe wydatki obronne. Przewiduje się, iż te pozytywne czynniki pomogą zrekompensować słabnący handel wynikający z niskiego wzrostu w strefie euro i podwyższonych napięć handlowych. Oczekuje się, iż te zewnętrzne obciążenia złagodnieją w 2027 r., wspierając umiarkowane odbicie eksportu. Z wyłączeniem Rosji, Turcji i Ukrainy, wzrost regionalny ma wynieść średnio 3,1% w latach 2026-2027, choć ze zróżnicowanymi trendami krajowymi” – czytamy dalej.
Bank Światowy oczekuje, iż inflacja ogółem w regionie Europy i Azji Centralnej będzie stopniowo spadać w 2026 r. Stanie się to m.in. dzięki spadającym cenom surowców. Niemniej inflacja ma pozostać powyżej celów banków centralnych w większości gospodarek, co sugeruje ostrożne podejście do luzowania polityki pieniężnej. Choć wiele gospodarek planuje konsolidację fiskalną w latach 2026-27, obniżanie deficytu prawdopodobnie będzie umiarkowane, wywierając na wzrost gospodarczy jedynie ograniczony hamujący wpływ.
Demografia utrudni wzrost gospodarczy
Europa i Azja Środkowa stoją w obliczu wyjątkowych wyzwań na rynku pracy i w obszarze demografii. Starzenie się społeczeństwa będzie obciążać wzrost. Wolniejsze tempo zwiększania siły roboczej, z wyjątkiem Azji Środkowej, ma podnieść współczynnik obciążenia demograficznego w regionie do 63 proc. w 2050 r. Jednocześnie w ciągu następnej dekady około 63 mln młodych ludzi ma wejść na rynek pracy. Mimo to niewystarczające tempo tworzenia miejsc pracy i utrzymujące się niedopasowania umiejętności mogą utrudnić im znalezienie zatrudnienia.
"Ryzyka dla perspektyw wzrostu pozostają przechylone w kierunku spadkowym. Długotrwałe przedłużenie lub nasilenie się inwazji Rosji na Ukrainę mogłoby utrzymać wysoką niepewność geopolityczną i dodatkowo zakłócać aktywność w regionie. Dalsza eskalacja globalnych napięć handlowych i niepewność w zakresie prowadzonych polityk, szczególnie w przypadku otwartych gospodarek Europy Środkowej i Bałkanów Zachodnich, mogłyby osłabić wymianę handlową i poziom inwestycji” – informuje Bank Światowy.
Co więcej, inflacja może się okazać bardziej uporczywa, niż oczekiwano. To przez napięte rynki pracy, szybszy wzrost płac, wyższe obciążenia celne i zakłócenia w łańcuchach dostaw. Według prognoz bardziej restrykcyjne globalne warunki finansowe mogłyby wywołać odpływ kapitału i presję na kursy walutowe. Dodatkowo wzrosłyby koszty finansowania, zwłaszcza w gospodarkach z dużymi zewnętrznymi potrzebami finansowymi, szczególnie w Europie Środkowej.
„Częstsze i bardziej dotkliwe ekstremalne zjawiska pogodowe stanowią dodatkowe ryzyko dla wzrostu w regionie. Z kolei wcześniejsze niż oczekiwano zakończenie aktywnych działań wojennych związanych z inwazją Rosji, mogłoby przyspieszyć inwestycje odbudowujące w Ukrainie i zwiększyć zaufanie inwestorów w regionie. Głębsza integracja regionalna, wzmocniona nowymi porozumieniami, mogłaby wesprzeć handel i wzrost gospodarczy. Szybsze zwiększanie produktywności dzięki sztucznej inteligencji, szczególnie w Europie Środkowej, mogłoby dodatkowo wzmocnić wzrost, jeżeli wdrożone będą polityki w zakresie przekwalifikowania i innowacji” – zakończono w komunikacie.
Polecamy również:
- Szara strefa pożyczek rośnie. Co szósty kredyt jest poza prawem
- Zalando i Temu ukarane przez UOKiK. Chodzi o niejasne ceny
- Rynek samochodów elektrycznych nie przyspieszy bez kolejnych dotacji

2 godzin temu












