Z kieszeni i 1500 kilometrów za granicę. Tak kradną telefony na koncertach
Zdjęcie: Ręce z telefonami komórkowymi nagrywające koncert na jasno oświetlonej scenie podczas festiwalu muzycznego.
Uczestnik festiwalu muzycznego w Gdańsku został w ułamek sekundy okradziony z telefonu. Kilka dni później zobaczył lokalizację urządzenia 1500 kilometrów od miejsca kradzieży, niemal nad Morzem Czarnym. Okazało się, iż to nie był to odosobniony przypadek, bo sporo skradzionych telefonów na koncertach i festiwalach trafia do Rumunii.

19 godzin temu













