Zagospodarowanie resztek pożniwnych — sposób na oszczędności

10 miesięcy temu

Pozostałości po żniwach to nie odpad, ale potencjał. adekwatne zagospodarowanie resztek pożniwnych pozwala nie tylko odbudować próchnicę, ale też oszczędzić na nawożeniu. Poza tym poprawia jakość i odporność gleby. Jak to zrobić efektywnie — bez strat i bezpiecznie dla mikrobiologii?

Po zakończeniu żniw rolnicy często stają przed decyzją: zostawić słomę czy wywieźć? W warunkach suszy, degradacji próchnicy, zmian klimatu i drogiego nawożenia ta decyzja może mieć długofalowe konsekwencje dla struktury gleby i wyników finansowych. Coraz więcej praktyków wybiera strategię, która łączy agrotechnikę z biologią. Ściśle mówiąc, rolnicy przekształcają resztki w źródło życia gleby. Na czym polega skuteczne zagospodarowanie resztek pożniwnych?

Pozostałości z pól — cenne źródło składników

Zboża, rzepak, kukurydza czy słonecznik pozostawiają choćby 8–10 ton suchej masy organicznej na hektar. To nie tylko włókna. To także związane w pozostałościach roślin cenne makro- i mikroelementy, które mogą wrócić do gleby. Dlatego tak ważne jest, by nie dopuścić do ich strat. Profesjonalne rozdrobnienie i równomierne rozrzucenie resztek to pierwszy krok w stronę budowania próchnicy. Kombajn powinien nie tylko zbierać plon, ale też siekać słomę i rozprowadzać ją równomiernie. Generalnie najlepiej zostawić 1/3 jej masy na powierzchni, tworząc „słomkową osłonę”.

Zagospodarowanie resztek pożniwnych — kombajnowe rozdrabnianie słomy

Efektywne zagospodarowanie resztek pożniwnych powinno się już zacząć na etapie zbioru rośliny uprawnej.

Czyli ważne jest nie tylko ścięcie, ale także dokładne rozdrabnianie słomy zbóż i rzepaków oraz równomierne jej rozrzucenie przez kombajn. Taka drobno pocięta słoma tworzy cienką, ochronną warstwę na powierzchni gleby. W efekcie sprzyja magazynowaniu wilgoci (zapobiega parowaniu wody z gleby). Ponadto stwarza korzystny mikroklimat dla rozwoju życia mikrobiologicznego.

Zagospodarowanie resztek pożniwnych zaczynamy od dokładnego rozdrobnienia słomy i regularnego jej rozrzucenia przez kombajn

fot. Tomasz Kuźdub

Kolejnym krokiem jest talerzowanie lub płytkie mieszanie resztek z glebą. Konkretnie to najlepiej do głębokości 5–10 cm. W tej właśnie warstwie znajduje się najwięcej aktywnych mikroorganizmów glebowych, które odpowiadają za rozkład celulozy, wiązanie azotu i tworzenie próchnicy.

Odpowiedni sprzęt — talerzówki, kultywatory lub glebogryzarki umożliwiają równomierne wmieszanie słomy w glebę, ograniczając ryzyko gnicia i poprawiając dostępność składników odżywczych dla kolejnych upraw. Poza tym rozdrabniają grubsze frakcje pozostałej słomy, jeżeli np. sieczkarnia w kombajnie jest niesprawna lub mało wydajna.

Jeśli sieczkarnia w kombajnie jest mało wydajna, rozdrobnić resztki można w trakcie talerzówki z jednoczesnym, wymieszaniem słomy w wierzchniej warstwie gleby

fot. Jacek Skowroński

Kiedy i jak działać z mikroorganizmami

Rozkład łodyg czy łodyg i liści powinien odbywać się kontrolowanie i najlepiej w miarę szybko. Dlatego warto skorzystać z przeznaczonych do tego celu preparatów mikrobiologicznych. One o kilka–kilkanaście miesięcy przyspieszają ten proces. Wszystko dzięki zwiększeniu liczebności, a przez to efektywności mikroorganizmów. Ale uwaga: żywe mikroorganizmy są wrażliwe na temperaturę i działanie promieni słonecznych. Dlatego po pierwsze w upalne lato nie należy ich aplikować na glebę rozgrzaną do 40–50°C. Poza tym nie powinno się ich aplikować podczas słonecznego dnia, choćby jeżeli niezwłocznie je wymieszamy z glebą. Pamiętajmy, jej wierzchnia warstwa (5–10 cm) może być bowiem zbyt ciepła.

Z tego też względu możemy cały zabieg przełożyć na wieczorną lub nocną porę. Ale także możemy go podzielić na dwa etapy. Mianowicie jeżeli tak jak podczas tegorocznego lipca, żniwa prowadzimy w oknie pogodowym, w pierwszej kolejności czym prędzej w czasie bez opadów rozdrobnijmy i wymieszajmy resztki pożniwne z glebą. Gdy wystarczy czasu, po rozdrobnieniu opryskajmy powierzchnię zawiesiną bakterii i wtedy wymieszajmy wszystko z wierzchnią warstwą gleby.

Natomiast gdy spodziewamy się silnych, ciągłych opadów, wtedy zawiesinę mikroorganizmów można rozlewać choćby w czasie deszczu. Temperatura się obniża, jest pochmurno, do tego grawitacyjnie zawiesina mikroorganizmów przenika w głąb gleby, wzbogacając najaktywniejszą biologicznie warstwę.

W niej bakterie i grzyby (z rodzajów np.: Bacillus, Azotobacter, szczepy bakterii PSB, Pseudomonas, Trichoderma, Azospirillum) modyfikują bioróżnorodność mikrobiologiczną. Poza tym przyspieszają rozkład celulozy, udostępniając składniki, tworzą próchnicę i ograniczają presję patogenów (m.in. działając na zasadzie konkurencji).

Mikroorganizmy nie tylko przyspieszają rozkład biologiczny. Także stymulują rozkład związków chemicznych. W efekcie zawartość szkodliwych substancji, w tym środków ochrony roślin ulega redukcji, oczyszczając środowisko glebowe. Trzeba bowiem mieć świadomość, iż kumulacja niektórych substancji czynnych ś.o.r. może się latami utrzymywać w glebie.

Przykładowe preparaty mikrobiologiczne zalecane do stosowania na ściernisko (w kolejności alfabetycznej):

  • Bactim Słoma;
  • BaktoKompleks;
  • Bi słoma;
  • Embest Słomer;
  • Probiotics EmFarma;
  • Quantum Słoma;
  • RewitalPRO+.

Zagospodarowanie resztek pożniwnych — zyski dla gleby i portfela

Zagospodarowanie resztek pożniwnych wpływa na lepszą strukturę gleby, rozluźnia zbitą (zwartą) warstwę podglebia i poprawia dostępność wody. Mikroorganizmy biorące udział w rozkładzie:

  • uwalniają składniki pokarmowe z resztek roślin,
  • wiążą azot atmosferyczny (redukcja azotowych nawozów mineralnych),
  • mobilizują fosfor i potas (np. z wiązań wapniowo-fosforanowych, redukcja fosforowych i potasowych nawozów mineralnych),
  • chronią rośliny przed chorobami poprzez konkurencję z patogenami,
  • poprawiają zasobność i żyzność gleby,
  • poprawiają strukturę gleby,
  • modyfikuję fizykę gleby.

Efekty nie są natychmiastowe, ale po 2–3 sezonach systematycznego działania, gleba staje się żyźniejsza, plony stabilniejsze, a nawożenie — tańsze. W rolnictwie zrównoważonym to nie tylko moda, ale konieczność.

Idź do oryginalnego materiału