Ziemia rolna przejmowana poza rolnictwem. Izby chcą zmian prawa

2 godzin temu

Ziemia coraz częściej zmienia właściciela nie na polu, ale w sali licytacyjnej. I coraz częściej nie trafia do rolników. Samorząd rolniczy alarmuje, iż sprzedaż gruntów rolnych przez komorników zaczyna sprzyjać spekulacji, a nie produkcji rolnej. Sprawa nabiera znaczenia w czasie, gdy wiele gospodarstw walczy z utratą płynności finansowej, a liczba egzekucji nie maleje.

Ziemia rolna przejmowana poza rolnictwem. Izby chcą zmian prawa

Ziemia spod młotka trafia poza rolnictwo

Podlaska Izba Rolnicza zwraca uwagę na niepokojący trend: grunty rolne sprzedawane w drodze licytacji komorniczej coraz częściej kupują osoby niebędące rolnikami indywidualnymi. Po formalnym zakończeniu postępowania ziemia ta bywa natychmiast wydzierżawiana rolnikom.

W praktyce oznacza to, iż rolnik traci ziemię, a następnie musi ją użytkować jako dzierżawca, często na warunkach dyktowanych przez nowego właściciela. Zdaniem izb rolniczych taki model stoi w sprzeczności z ideą ochrony gruntów rolnych i gospodarstw rodzinnych.

Gdzie zawodzi system?

Samorząd rolniczy wskazuje, iż problemem jest nie tylko trudna sytuacja finansowa gospodarstw, ale również luki w obowiązujących przepisach. najważniejsze znaczenie ma tu ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego.

Zgodnie z jej zapisami nabywca ziemi rolnej powinien:

  • prowadzić gospodarstwo rolne przez co najmniej 5 lat,
  • nie zbywać ani nie wydzierżawiać gruntów w tym okresie,
  • w przypadku osoby fizycznej – prowadzić gospodarstwo osobiście.

Jednak te zasady nie obowiązują w przypadku sprzedaży gruntów w toku postępowania egzekucyjnego lub upadłościowego. To właśnie ten wyjątek umożliwia zakup ziemi przez podmioty nieprowadzące działalności rolniczej i jej późniejszą dzierżawę.

Postulat: obowiązkowy pierwokup KOWR

Podlaska Izba Rolnicza wystąpiła do Krajowej Rady Izb Rolniczych z wnioskiem o podjęcie działań legislacyjnych. Główny postulat dotyczy wprowadzenia obowiązku korzystania przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa z prawa pierwokupu, gdy:

  • ziemia rolna sprzedawana jest przez komornika,
  • nabywcą jest osoba niebędąca rolnikiem indywidualnym,
  • cena nabycia jest rażąco niższa od wartości rynkowej.

Zdaniem PIR takie rozwiązanie:

  • ograniczyłoby wykup spekulacyjny,
  • zahamowałoby sprzedaż gruntów po zaniżonych cenach,
  • zwiększyłoby szanse, iż ziemia wróci do produkcji rolnej.

„Kapitał wygrywa z gospodarstwem”

Rolniczy samorząd podkreśla, iż lokalni rolnicy nie są w stanie konkurować finansowo z inwestorami, którzy traktują ziemię wyłącznie jako lokatę kapitału. W efekcie grunty rolne trafiają do osób dysponujących środkami finansowymi, a nie do tych, którzy chcą je realnie uprawiać.

Dodatkowym problemem – według izb – jest fakt, iż komornicy nie zawsze przekazują KOWR pełną informację o sprzedaży ziemi osobom spoza rolnictwa, co w praktyce ogranicza możliwość reakcji państwa.

Lubelska Izba: pierwsza licytacja tylko dla rolników

Podobne stanowisko prezentuje Lubelska Izba Rolnicza, która proponuje jeszcze dalej idące zmiany. Jej zdaniem:

  • pierwsza licytacja gruntów rolnych powinna być dostępna wyłącznie dla rolników indywidualnych, najlepiej z danej gminy lub gmin sąsiednich,
  • dopiero brak zainteresowania wśród rolników otwierałby drogę do drugiej licytacji – bez ograniczeń,
  • cena wywoławcza w drugiej licytacji nie powinna być niższa niż w pierwszej.

Taki mechanizm miałby realnie zwiększyć szanse gospodarstw rodzinnych na zakup ziemi i ograniczyć presję spekulacyjną.

Stawka: struktura agrarna i bezpieczeństwo żywnościowe

Wystąpienia izb rolniczych pokazują, iż sprawa nie dotyczy pojedynczych transakcji, ale długofalowego kształtu polskiego rolnictwa. Ziemia rolna to nie tylko majątek – to podstawowy czynnik produkcji i fundament bezpieczeństwa żywnościowego.

Rolnicy jasno wskazują, iż nie chcą konkurować o ziemię z kapitałem inwestycyjnym, który nie ma związku z produkcją rolną. Ich zdaniem grunty sprzedawane przez komorników powinny w pierwszej kolejności trafiać do gospodarstw, a nie na rynek spekulacyjny.

Resort studzi oczekiwania pszczelarzy. Większych dopłat do przezimowanych rodzin nie będzie

Teraz piłka jest po stronie ustawodawcy. Bez zmian przepisów licytacje komornicze mogą coraz częściej oznaczać trwałe wypychanie rolników z rynku ziemi, choćby we własnym regionie.

Idź do oryginalnego materiału