Są takie miejsca, gdzie o przyszłości rolnictwa nie mówi się w trybie przypuszczającym. W Kamieniu Śląskim mówi się o niej w czasie teraźniejszym dokonanym, bo rolnictwo cyfrowe nie jest przyszłością, ale teraźniejszością. Ono już orze, sieje i… liczy.
XXI Międzynarodowa Konferencja Rolnictwa Cyfrowego Agrocom Polska i Claas Polska, która odbyła się w dniach 13–15 stycznia 2026 roku, po raz kolejny udowodniła, iż rolnictwo cyfrowe przestało być dodatkiem do maszyny. Dziś jest stałym elementem gospodarowania – tak samo oczywistym jak paliwo w zbiorniku i ziarno w siewniku.
Od ponad dwóch dekad, z inicjatywy Jerzego Koronczoka z Agrocom Polska, Kamień Śląski staje się zimową europejską stolicą rolnictwa cyfrowego. To tutaj spotykają się rolnicy-praktycy, inżynierowie, naukowcy i konstruktorzy, którzy zamiast pytać „czy”, pytają już tylko „jak szybciej i dokładniej”.
Rolnictwo zapisane w danych
Współczesne rolnictwo nie kończy się dziś na granicy pola. Coraz większa jego część jest zapisana w terabajtach danych: w mapach plonów, sygnałach z czujników, obrazach satelitarnych i algorytmach uczących się naszych pól lepiej niż niejeden notes w kabinie ciągnika. I co najważniejsze – te dane już pracują dla rolnika.
Podczas konferencji wielokrotnie wybrzmiewała jedna myśl: rolnictwo cyfrowe nie jest już eksperymentem ani gadżetem dla dużych gospodarstw. To narzędzie realnie wpływające już na ekonomikę produkcji, ograniczenie kosztów i precyzję decyzji. Nie “gdzieś”, ale “tu i teraz”.
Krzysztof Gomolla z Claas Polska mówił o autonomii maszyn rolniczych poziomu drugiego i roli VCU – centralnego „mózgu” maszyny, który integruje dziś pracę napędu, hydrauliki i systemów prowadzenia, fot. Adam ŁadowskiOd autonomii maszyn po „język roślin”
Już pierwsze wystąpienia pokazały, jak daleko zaszliśmy. Krzysztof Gomolla z Claas Polska mówił o autonomii maszyn rolniczych poziomu drugiego i roli VCU – centralnego „mózgu” maszyny, który integruje dziś pracę napędu, hydrauliki i systemów prowadzenia. Operator przyszłości coraz częściej staje się menedżerem procesu, a nie tylko kierowcą. On zarządza, a nie tylko wciska przyciski.
Teledetekcja przestała być modnym hasłem. Andreas Schmidt z niemieckiej firmy EXAgT pokazał praktyczne wykorzystanie dronów i satelitów w doświadczeniach wielkoobszarowych – od bonitacji stanowisk po precyzyjne mapowanie plonów.
Z kolei Michał Konat, rolnik z Paczkowa, udowodnił, iż droga „od jazdy równoległej do AI” to nie teoria, ale realna oszczędność i lepsze decyzje w gospodarstwie.
Jednym z najbardziej obrazowych wykładów było wystąpienie prof. Hazema M. Kalajiego z SGGW, który mówił o projekcie Plantish, czyli o „języku roślin”. Dzięki analizie sygnałów fizjologicznych rośliny same informują dziś systemy cyfrowe o stresie, niedoborach czy potencjale plonowania. Rolnik przestaje zgadywać – zaczyna słuchać.
Paweł Baurycza prezentował systemy precyzyjnej skutecznej ochrony roślin jakie stosowane są w maszynach firmy Horsch, fot. Adam ŁadowskiCyfrowy zbiór, punktowy oprysk i AI w polu
Cyfryzacja objęła już cały łańcuch produkcji. Dr inż. Roman Bathelt i Monika Kozłowska z Claas Polska przedstawili cyfrową synchronizację procesu zbioru zbóż, gdzie kombajn, transport i logistyka działają jak jeden organizm. Dr Robin Mink z SAM-DIMENSION mówił o mapowaniu punktowego oprysku (spot-spray), który zamiast „lać po całości”, reaguje tylko tam, gdzie trzeba.
Nie zabrakło też tematów stricte przyszłościowych – choć raczej należałoby powiedzieć: teraźniejszych. Prof. dr hab. Ryszard Hołownicki zaprezentował wykorzystanie zobrazowań hiperspektralnych i sieci neuronowych w selektywnej ochronie roślin, a Magnus Samuelsson ze Szwecji pokazał, jak wygląda rolnictwo cyfrowe w wersji skandynawskiej – chłodne w klimacie, ale precyzyjne w danych i sprzęcie.
Magnus Samuelsson ze Szwecji pokazał, jak wygląda rolnictwo cyfrowe w wersji skandynawskiej – chłodne w klimacie, ale precyzyjne w danych i sprzęcie, fot. Adam ŁadowskiDane zamiast intuicji – to już się dzieje
Trzeci dzień konferencji tylko potwierdził, iż cyfryzacja wchodzi w kolejne obszary produkcji. Od aplikacji ARiMR jako „Portalu Rolnika” (Agnieszka Gruchała), przez roboty do zbioru jabłek (dr Paweł Białkowski), po sztuczną inteligencję w hodowli bydła mlecznego i mięsnego (prof. Marcin Gołębiewski z SGGW).
Szczególne zainteresowanie wzbudziło wystąpienie dr hab. Adama Ekielskiego o agentach AI – narzędziach, które potrafią prognozować koszty, analizować ryzyka i wspierać decyzje produkcyjne. Rolnictwo, które jeszcze niedawno opierało się głównie na doświadczeniu i intuicji, dziś coraz częściej opiera się na danych. I to działa, ale czy im zawsze ufać?
Kamień Śląski – kuźnia cyfrowego gospodarowania
Atmosfera konferencji jasno pokazała, iż potrzeba wspólnej wymiany doświadczeń jest dziś większa niż kiedykolwiek. Rolnictwo cyfrowe rozwija się tak szybko, iż zmiany liczy się nie w latach, ale w kwartałach. Kamień Śląski pozostaje miejscem, gdzie te zmiany nie tylko się omawia, ale przede wszystkim poznaje, rozumie i wdraża.
Od ponad dwóch dekad, z inicjatywy Jerzego Koronczoka z Agrocom Polska, Kamień Śląski staje się zimową europejską stolicą rolnictwa cyfrowego. To tutaj spotykają się rolnicy-praktycy, inżynierowie, naukowcy i konstruktorzy, którzy zamiast pytać „czy”, pytają już tylko „jak szybciej i dokładniej”, fot. Adam ŁadowskiRolnictwo nie dzieje się już wyłącznie na polach. Dzieje się w chmurach danych, algorytmach i systemach, które – co najważniejsze – zaczynają realnie służyć rolnikowi jak nigdy dotąd. I właśnie dlatego XXI Konferencja Rolnictwa Cyfrowego nie była opowieścią o przyszłości. Była relacją z teraźniejszości.

2 godzin temu















