Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie, droga ropa i obawy o inflację wywołały na rynkach finansowych sytuację, w której złoto traci na wartości mimo rosnącej niepewności geopolitycznej.
W piątek 23 października cena złota spadła chwilowo do około 3975 dolarów za uncję, najniższego poziomu od ponad trzech miesięcy. W ciągu tygodnia kruszec stracił około 4 proc., podczas gdy ropa Brent przekroczyła 114 dolarów za baryłkę. Od styczniowego rekordu złoto potaniało o ponad jedną czwartą.
Dlaczego złoto traci podczas kryzysu?
Jednym z powodów jest rosnące zapotrzebowanie inwestorów na gotówkę. W okresach gwałtownej przeceny akcji fundusze często sprzedają również aktywa uznawane za bezpieczne, aby pokrywać straty i uzupełniać zabezpieczenia finansowe.
Znaczenie mają także stopy procentowe. Droższa ropa zwiększa presję inflacyjną, ograniczając przestrzeń do łagodzenia polityki pieniężnej. We wrześniu inflacja w Stanach Zjednoczonych wyniosła 3,7 proc. Inwestorzy zaczęli uwzględniać możliwość kolejnych podwyżek stóp przez Rezerwę Federalną. Wyższe oprocentowanie obligacji zwiększa atrakcyjność aktywów przynoszących odsetki, których złoto nie zapewnia.
Podobne zjawiska występowały podczas kryzysu finansowego w 2008 roku i na początku pandemii w 2020 roku. W obu przypadkach początkowej wyprzedaży złota towarzyszyły późniejsze wzrosty jego notowań.
Banki centralne przez cały czas kupują złoto
Długoterminowe zainteresowanie kruszcem pozostaje widoczne w rezerwach banków centralnych. Według World Gold Council w sierpniu 2026 roku zakupiły one netto 39 ton złota.
Narodowy Bank Polski na koniec września posiadał blisko 673 tony kruszcu, wobec około 550 ton na koniec 2025 roku. Docelowo rezerwy mają osiągnąć 700 ton.
Nie wszystkie państwa zwiększają jednak zasoby. Turcja i Rosja w 2026 roku należały do największych sprzedających. Pokazuje to, iż złoto jest również źródłem płynności wykorzystywanym w trudnej sytuacji finansowej.
Polacy wybierają mniejsze sztabki
Według Mennicy Skarbowej ostatnie tygodnie przyniosły wysoką sprzedaż złota inwestycyjnego w Polsce. Popularnością cieszą się niewielkie sztabki oraz rozpoznawalne międzynarodowo monety bulionowe.
Mniejsze gramatury pozwalają sprzedawać oszczędności stopniowo, choć wiążą się zwykle z wyższymi kosztami zakupu w przeliczeniu na gram. Znaczenie mają również koszty przechowywania i różnica między ceną kupna a odkupu.
Ostatnia przecena przypomina, iż złoto może ograniczać ryzyko w długim okresie, ale nie gwarantuje ochrony przed krótkoterminowymi stratami. Jego dalsze notowania będą zależeć zarówno od rozwoju konfliktu na Bliskim Wschodzie, jak i od inflacji, kursu dolara oraz decyzji banków centralnych.

1 godzina temu














