AGRIFISH: Nowe zasady na import z Ukrainy? Polska ofensywa w Brukseli

2 godzin temu
Zdjęcie: Import z Ukrainy


Import z Ukrainy – nowe rozwiązania! W obliczu rekordowej nadpodaży zbóż na świecie, Polska nie odpuszcza w walce o stabilność krajowego rynku. Podczas 11-godzinnego maratonu Rady AGRIFISH, minister Stefan Krajewski przeforsował klauzule, które mają na stałe zmienić zasady gry. To koniec dotychczasowej taryfy ulgowej – nadchodzą bezterminowe mechanizmy ochronne i rygorystyczne normy jakościowe.

Czym jest Rada AGRIFISH?

Dla wielu rolników nazwa ta brzmi biurokratycznie, ale to właśnie tam zapadają najważniejsze decyzje dla sektora. Rada AGRIFISH to cykliczne spotkania ministrów rolnictwa i rybołówstwa wszystkich 27 państw Unii Europejskiej.

To tutaj negocjuje się budżet na dopłaty (WPR), limity połowowe oraz normy dotyczące pestycydów. Decyzje Rady mają moc wiążącą dla całej Unii – jeżeli ministrowie przeforsują tam konkretne zmiany, stają się one obowiązującym prawem w każdym państwie członkowskim, również w Polsce.

Przeczytaj również – Import z Ukrainy drastycznie spadł, a ceny kukurydzy przez cały czas szorują po dnie. To nie Kijów, a rynek światowy dyktuje warunki

Koniec z „rolnictwem jako walutą przetargową”

Podczas rekordowo długich obrad w Brukseli wybrzmiał jasny komunikat: sektor rolny nie może być „płatnikiem” ustępstw w innych dziedzinach gospodarki. Polska delegacja, wspierana przez Austrię, Węgry i Słowację, zaprezentowała wspólną notę, która zyskała poparcie zdecydowanej większości krajów.

Głównym celem jest import z Ukrainy oraz państw Mercosur. najważniejsze postulaty to:

  • Bezterminowe klauzule ochronne: Mechanizmy zabezpieczające mają obowiązywać na stałe, a nie tylko w krótkich okresach przejściowych.
  • Fundusz rekompensat: Polska domaga się stworzenia specjalnego mechanizmu finansowego dla rolników, którzy ponoszą straty przez otwarcie granic na rynki trzecie.
  • Monitoring 24/7 i decyzja w 14 dni: Nowa ścieżka legislacyjna ma pozwolić Komisji Europejskiej na wprowadzenie ceł w zaledwie dwa tygodnie, jeżeli dane wykażą destabilizację rynku w danym regionie.

Globalna presja: Argentyna i Australia

Debata toczyła się w cieniu rekordowych zbiorów na półkuli południowej. Historyczne wyniki proustaleniadukcji w Argentynie (blisko 28 mln ton pszenicy) oraz doskonałe żniwa w Australii zalewają światowe giełdy tanim ziarnem. Ta globalna nadpodaż sprawia, iż polskie postulaty o wprowadzenie systemowych „bezpieczników” stały się dla Brukseli kwestią bezpieczeństwa żywnościowego całej Unii.

„Lustrzane standardy” – nowa broń przeciw niskiej jakości

Kluczem do ochrony rynku stają się tzw. Mirror Clauses. Zasada jest prosta: jeżeli unijny rolnik nie może czegoś stosować, to produkt potraktowany tym środkiem nie wjedzie do UE. Już w lutym pod głosowanie trafią przepisy ustanawiające praktycznie zerową tolerancję (limit 0,01 mg/kg) dla produktów importowanych, w których wykryte zostaną:

  1. Tiametoksam i Klotianidyna: Silne insektycydy zakazane w UE ze względu na ochronę pszczół, a wciąż powszechne u konkurencji.
  2. Difenokonazol: Nowe normy mają drastycznie ograniczyć dopuszczalne pozostałości tego fungicydu w importowanym ziarnie.

Przeczytaj również – Żywność z Ukrainy pod lupą: Co dziesiąty transport zawracany z granicy!

Co to oznacza dla rolnika?

Ustalenia z 26-27 stycznia to sygnał, iż UE odchodzi od bezwarunkowej liberalizacji handlu. Przejście na systemową barierę jakościową oznacza, iż polskie zboże, produkowane według najwyższych standardów, odzyska przewagę nad towarem, który nie musi spełniać rygorystycznych norm środowiskowych. Pierwsze akty prawne uderzające w nieuczciwą konkurencję mają wejść w życie już w nadchodzących tygodniach.

Idź do oryginalnego materiału