10 lutego 2026 r. Parlament Europejski przyjął rozporządzenie, które ma stać się bezpiecznikiem dla unijnego rolnictwa w przypadku wejścia w życie umowy handlowej z krajami Ameryki Południowej. Chodzi o wdrożenie do prawa UE tzw. bilateralnej klauzuli ochronnej przewidzianej w porozumieniu UE–Mercosur.
Bruksela spuszcza hamulec bezpieczeństwa. Nowe tarcze dla rolników przed MercosuremNowe przepisy określają, kiedy i na jakich zasadach Komisja Europejska będzie mogła uruchomić postępowanie ochronne, jeżeli import produktów rolnych z państw Mercosuru zacznie destabilizować rynek w UE.
Rozporządzenie jest efektem grudniowych negocjacji trójstronnych (tzw. trilogu) pomiędzy Parlamentem, Radą i Komisją. Wcześniej projekt zaakceptowała Rada UE na poziomie COREPER.
Progi obniżone z 10 do 5 proc. – to kluczowa zmiana
Najważniejsza korekta względem pierwotnej propozycji Komisji to obniżenie progów, które mogą uruchomić procedurę ochronną.
Zgodnie z przyjętym rozporządzeniem postępowanie może zostać wszczęte, gdy wystąpi:
. 5-procentowy wzrost importu danego produktu z państw Mercosuru
. 5-procentowy spadek ceny w imporcie w porównaniu ze średnią z ostatnich trzech lat
. Jednocześnie podcięcie ceny o co najmniej 5 proc. względem ceny na rynku unijnym
W pierwotnym projekcie Komisji wszystkie te wskaźniki były ustawione na poziomie 10 proc.
Obniżenie parametrów do 5 proc. oznacza, iż reakcja Brukseli może być szybsza i łatwiejsza do uruchomienia.
– To rozwiązanie nieidealne, ale korzystniejsze niż pierwotna propozycja Komisji Europejskiej. Obniżenie progów zwiększa zdolność Unii do reagowania na zagrożenia dla rynku rolnego – podkreśla Stefan Krajewski.
Nie tylko liczby. Liczy się „poważna szkoda”
Warto podkreślić, iż wskazane progi nie są jedyną przesłanką do uruchomienia ochrony. Komisja Europejska będzie mogła działać również wtedy, gdy pojawią się inne okoliczności świadczące o poważnej szkodzie dla unijnego rynku rolnego.
To istotne z punktu widzenia sektorów szczególnie wrażliwych – m.in. wołowiny, drobiu czy cukru – gdzie choćby niewielkie wahania podaży mogą gwałtownie przełożyć się na spadek cen w skupie.
Stały monitoring importu – raport co pół roku
Nowe przepisy wprowadzają także obowiązek systematycznego monitorowania importu wrażliwych produktów rolnych z państw Mercosuru.
Komisja Europejska będzie zobowiązana do przedstawiania Parlamentowi raportów co najmniej raz na sześć miesięcy. Ma to umożliwić bieżącą ocenę sytuacji rynkowej i szybsze wychwytywanie niepokojących trendów.
Dla rolników oznacza to jedno: większą przejrzystość danych i formalny nadzór nad skalą napływu towarów spoza UE.
Wzajemność standardów – temat wciąż otwarty
Nie wszystkie postulaty państw członkowskich zostały jednak uwzględnione. W trakcie negocjacji nie przyjęto części propozycji dotyczących pełnej wzajemności standardów produkcji – czyli zasady, iż importowane towary powinny spełniać takie same wymogi środowiskowe i dobrostanowe jak produkty unijne.
To wciąż jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów całej umowy.
Co dalej z umową UE–Mercosur?
Rozporządzenie zacznie obowiązywać tylko w przypadku wejścia w życie samej umowy UE–Mercosur. A ta przez cały czas przechodzi procedury ratyfikacyjne na poziomie unijnym i krajowym.
Dla wielu rolników to wciąż projekt budzący poważne obawy. Przyjęte przepisy nie zamykają dyskusji, ale tworzą mechanizm szybkiej reakcji na ewentualne uderzenie importu w ceny i opłacalność produkcji w UE.
Czy okaże się on wystarczający? O tym zdecyduje praktyka – i realna skala napływu towarów z Ameryki Południowej.

2 godzin temu












