Burza wokół Kołodziejczaka! Rutkowski wkracza do akcji. Sprawa trafiła do ABW

1 godzina temu

Poważne oskarżenia wobec Michała Kołodziejczaka, byłego wiceministra rolnictwa i lidera Agrounii, wywołały polityczną burzę. Po ujawnieniu relacji dwóch byłych współpracownic polityk został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Sam stanowczo zaprzecza oskarżeniom i podejmuje kroki prawne. W niedzielę, 11 października, pojawił się w łódzkiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Towarzyszył mu Krzysztof Rutkowski, który publicznie stanął w jego obronie.

Burza wokół Kołodziejczaka! Rutkowski wkracza do akcji. Sprawa trafiła do ABW

Poważne oskarżenia wobec byłego wiceministra rolnictwa

Sprawa wybuchła 9 października po publikacji materiału Kanału Zero, w którym dwie byłe współpracownice Michała Kołodziejczaka przedstawiły poważne oskarżenia pod jego adresem.

Kobiety zarzucają politykowi m.in. agresywne zachowania, stosowanie przemocy, poniżanie, groźby oraz nakłanianie do zażywania narkotyków. W ujawnionych materiałach pojawiły się również wątki dotyczące intymnych nagrań.

Są to jednak zarzuty formułowane przez byłe współpracownice, a nie ustalenia sądu. Michał Kołodziejczak zaprzecza oskarżeniom i określa je jako pomówienia.

Sprawa wywołała duże zainteresowanie opinii publicznej, szczególnie iż dotyczy polityka, który przez lata budował swoją rozpoznawalność jako lider protestów rolniczych, a następnie objął stanowisko wiceministra rolnictwa.

Kołodziejczak pojawił się w ABW. Towarzyszył mu Rutkowski

W niedzielę, 11 października 2026 roku, Michał Kołodziejczak przyjechał do delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Łodzi. Polityk przekazał dokumenty dotyczące sprawy i oskarżeń kierowanych pod jego adresem.

Nie pojawił się tam sam. Towarzyszyli mu pełnomocnik prawny oraz Krzysztof Rutkowski, który zaangażował się w sprawę i wystąpił przed dziennikarzami.

Rutkowski przekonywał, iż konieczne jest dokładne wyjaśnienie okoliczności ujawnionych nagrań oraz przedstawionych oskarżeń.

– Na pewno ABW wyjaśni tę sprawę, żebyście państwo nie oskarżali niewinnego człowieka – powiedział Krzysztof Rutkowski.

Jego wypowiedź jednoznacznie wskazuje, iż stanął po stronie byłego wiceministra rolnictwa. Nie przesądza jednak o ustaleniach, do których dojdą adekwatne organy.

Rutkowski informuje o zawiadomieniu na policję

Podczas spotkania z mediami Krzysztof Rutkowski ujawnił również, iż podjęto działania prawne dotyczące jednej z kobiet występujących w sprawie.

– Dzisiaj zostało złożone zawiadomienie na jedną z tych pań w komendzie policji w Jaworznie – oświadczył.

Oznacza to, iż obok publicznych oskarżeń pojawiły się także formalne działania zmierzające do wyjaśnienia sprawy. Samo złożenie zawiadomienia nie przesądza jednak o popełnieniu przestępstwa ani o odpowiedzialności osoby, której dotyczy.

„Nigdy nie spodziewałem się takich pomówień”. Kołodziejczak zabrał głos

Do wydarzeń odniósł się również sam Michał Kołodziejczak. Były wiceminister nie ukrywał, iż publikacja materiałów oraz skala oskarżeń są dla niego trudnym doświadczeniem.

– Mimo mojej dużej odporności psychicznej bardzo mocno to wszystko przeżywam. Nigdy nie spodziewałem się takich pomówień w moją stronę – powiedział polityk po opuszczeniu siedziby ABW.

Kołodziejczak utrzymuje zatem, iż przedstawione wobec niego oskarżenia są nieprawdziwe. Podjęte przez niego działania mają doprowadzić do wyjaśnienia okoliczności sprawy.

Koalicja Obywatelska zawiesiła Kołodziejczaka

Oskarżenia wobec byłego wiceministra rolnictwa wywołały natychmiastową reakcję polityczną. Klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej podjął decyzję o zawieszeniu Michała Kołodziejczaka w prawach członka ze skutkiem natychmiastowym.

Przedstawiciele ugrupowania podkreślili, iż nie akceptują przemocy i oczekują wyjaśnienia ujawnionych doniesień przez adekwatne organy.

– Nie akceptujemy żadnej formy przemocy i wyrażamy solidarność z poszkodowanymi kobietami – przekazała posłanka KO Dorota Łoboda.

Do sprawy odniósł się również Roman Giertych, wskazując na konieczność sprawdzenia autentyczności materiałów i okoliczności przedstawionych wydarzeń.

Zawieszenie ma charakter decyzji politycznej i nie oznacza stwierdzenia winy posła.

Bruksela nie chce dopłat dla wszystkich. Zamiast tego proponuje inne rozwiązanie

Rutkowski zapowiada wyjaśnienie sprawy. Co dalej z Kołodziejczakiem?

Krzysztof Rutkowski twierdzi, że dysponuje materiałami dotyczącymi sprawy i może występować w niej jako świadek. Jak przekazał, polityk zwrócił się do niego o pomoc już 4 września, a więc przed upublicznieniem oskarżeń.

Sam Kołodziejczak podkreśla, iż rozstrzygnięcia powinny zapadać na podstawie działań uprawnionych instytucji, a nie medialnych ocen.

Sprawa jest szczególnie istotna również z politycznego punktu widzenia. Kołodziejczak, który zdobył rozpoznawalność jako organizator rolniczych protestów i lider Agrounii, po wejściu do krajowej polityki pełnił funkcję wiceministra rolnictwa. Obecne oskarżenia oraz zawieszenie w klubie parlamentarnym stawiają go w trudnej sytuacji.

Kluczowe pozostaje ustalenie, czy zarzuty przedstawione przez byłe współpracownice znajdują potwierdzenie w materiale dowodowym. Równie ważna będzie ocena dokumentów i zawiadomień złożonych przez stronę Kołodziejczaka.

Na obecnym etapie nie ma podstaw, by traktować medialne oskarżenia jako prawomocnie stwierdzone przestępstwa. Ostateczna ocena sprawy wymaga weryfikacji dowodów i ustaleń adekwatnych organów.

Idź do oryginalnego materiału