Ceny hamują, ale rachunki rosną. Inflacja z ukrytym problemem

3 godzin temu

Początek 2026 roku przyniósł wyraźny sygnał uspokojenia cen w gospodarce, choć nie obyło się bez zaskoczenia. W styczniu inflacja wyniosła 2,2 proc. rok do roku, co oznacza spadek względem końcówki ubiegłego roku. Jednocześnie wynik ten okazał się wyższy niż przewidywali ekonomiści, którzy liczyli choćby na zejście poniżej 2 proc.

Ceny hamują, ale rachunki rosną. Inflacja z ukrytym problemem

Najważniejsze jest jednak to, iż wskaźnik znalazł się poniżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.), co może mieć duże znaczenie dla decyzji dotyczących stóp procentowych.

Trend spadkowy, ale tempo hamowania słabsze od prognoz

Jeszcze w listopadzie i grudniu inflacja oscylowała wokół 2,5–2,4 proc. Obecny poziom potwierdza, iż proces dezinflacji trwa, choć jego dynamika nie jest tak szybka, jak oczekiwano.

W praktyce oznacza to, iż ceny przez cały czas rosną, ale robią to wolniej, a gospodarka stopniowo wraca do stabilniejszych warunków.

Nowy rok – nowe ceny. Miesięczny wzrost daje do myślenia

Choć roczny odczyt wygląda optymistycznie, dane miesiąc do miesiąca pokazują mniej komfortowy obraz. W styczniu ceny wzrosły o 0,6 proc. względem grudnia.

To typowe zjawisko na początku roku. Wchodzą w życie:
• nowe taryfy za energię
• aktualizacje cenników
• zmiany podatkowe

Efekt? Wyższe rachunki i droższe zakupy już od pierwszych tygodni roku.

Najmocniej uderzają używki i koszty utrzymania mieszkań

Nie wszystkie kategorie cen rosną w tym samym tempie. Największe podwyżki dotknęły:

alkoholu i wyrobów tytoniowych – +7 proc. r/r
kosztów utrzymania mieszkań – +2,9 proc. r/r

Szczególnie widoczny jest wzrost kosztów energii. W skali miesiąca ceny prądu, gazu i paliw opałowych wzrosły aż o 1,9 proc., co dla wielu gospodarstw oznacza realne obciążenie budżetu.

Żywność znów drożeje. Paragon wyraźnie wyższy

Z punktu widzenia gospodarstw domowych – zwłaszcza na wsi – kluczowa pozostaje żywność. Tu również widać wzrosty:

+2,4 proc. rok do roku
+1,3 proc. miesiąc do miesiąca

To oznacza jedno: zakupy po Nowym Roku stały się wyraźnie droższe niż jeszcze w grudniu, co szczególnie odczuwają rodziny i producenci rolni kupujący środki do życia i produkcji.

Paliwa w dół. To one hamują inflację

Największym „hamulcem” inflacji okazał się transport. Ceny w tej kategorii spadły aż o 5,9 proc. rok do roku, a same paliwa potaniały o 7,1 proc.

To dobra wiadomość dla rolników i firm transportowych:
• tańsze tankowanie
• niższe koszty logistyki
• mniejsza presja na ceny produkcji

Bez tego spadku inflacja byłaby wyraźnie wyższa.

Eksperci: obniżka stóp coraz bliżej

Ekonomiści nie mają wątpliwości – presja cenowa słabnie. Wskazują na:
• mniejsze tempo wzrostu cen żywności
• stabilizację kosztów
• słabszą presję płacową

W efekcie coraz częściej pojawia się scenariusz, w którym Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe już w marcu. To dobra wiadomość dla kredytobiorców.

Jest jedno ryzyko – ropa i sytuacja globalna

Nie wszystko jednak jest przesądzone. Eksperci zwracają uwagę na zagrożenia zewnętrzne, zwłaszcza:
• ewentualny wzrost cen ropy
• napięcia geopolityczne

Ich eskalacja mogłaby gwałtownie odwrócić obecny trend i ponownie podbić inflację.

Nowa metodologia i ważna data dla rynku

Warto pamiętać, iż tegoroczne dane liczone są według nowej klasyfikacji COICOP 2018, co lepiej odzwierciedla realne wydatki gospodarstw domowych.

Na razie mamy do czynienia z tzw. szybkim szacunkiem. Pełne, szczegółowe dane za styczeń GUS opublikuje 13 marca 2026 roku.

Co to oznacza dla rolników i gospodarstw?

Obraz jest mieszany:
plus: tańsze paliwo i słabsza inflacja
minus: droższa żywność i energia

W praktyce oznacza to, iż choć inflacja spada na papierze, to codzienne koszty życia przez cały czas rosną – i to właśnie ten aspekt najbardziej odczuwają gospodarstwa domowe i rolnicy.

Pellet drożeje i znika z rynku. Skąd biorą się wysokie ceny?
Idź do oryginalnego materiału