Ceny mleka na rynkach światowych przez cały czas mają szansę na ożywienie, ponieważ fundamenty zbudowane w pierwszym kwartale br. pozostają solidne. Marcowy indeks cen nabiału FAO wzrósł o 1,2% (pierwszy raz od lipca 2025 r.), a giełda GDT zanotowała wcześniej serię sześciu wzrostów, dzisiejsza sytuacja wymaga jednak dużej ostrożności. Rynek nabiału znalazł się w „kleszczach” między korektą giełdową a gwałtownym umocnieniem polskiej waluty po ogłoszeniu rozejmu na linii USA-Iran.
GDT (7 kwietnia 2026): Przystanek po rajdzie?
Najnowsza aukcja Event 401 zakończyła się spadkiem ogólnego indeksu o -3,4%. Jest to pierwsza wyraźna korekta po niezwykle udanym okresie styczeń–marzec, w którym indeks ceny nabiału wzrósł łącznie o 26%.
- Tłuszcze najmocniej w dół: Korekta uderzyła przede wszystkim w masło (-8,1%) oraz bezwodny tłuszcz mleczny (-7,1%).
- Ser Cheddar: Odnotował spadek o -3,1%, co wpisuje się w obserwowaną wcześniej w Europie słabość tego segmentu.
- Perspektywa: Spadek o kilka procent po blisko 30-procentowym wzroście jest naturalnym ruchem rynkowym, jednak w połączeniu z sytuacją walutową staje się wyzwaniem dla eksporterów.
Walutowy cios: Skokowe umocnienie złotego
Kluczowym czynnikiem ryzyka dla polskich producentów stało się środowe skokowe umocnienie złotego. Silna krajowa waluta (jeśli się utrzyma) drastycznie pogarsza rentowność eksportu nabiału, ponieważ:
- Przychody w PLN maleją: Wyższe ceny dolarowe wypracowane na GDT (+26% styczeń-marzec) mogą być ponownie niwelowane przez niekorzystny kurs wymiany..
- Presja importowa: Tańszy import gotowych produktów z zachodu Europy osłabiać może pozycję negocjacyjną polskich mleczarni w rozmowach z sieciami handlowymi.
Podsumowanie: Bariery dla wzrostu cen skupu
Choć statystyczny dołek cenowy w Polsce (luty: 1,86 zł/l wg GUS) wydaje się być za nami (danych za marzec nie ma), to droga do wyraźnych podwyżek powyżej 2 zł jest w tej chwili blokowana przez:
- Koszty operacyjne: Drastyczny wzrost kosztów energii, pracy i paliwa (napięcia na Bliskim Wschodzie ciągle będą obecne) obciąża zakłady przetwórcze.
- Dyktat sieci handlowych: Detaliści, mogą korzystać z taniejącego importu (efekt mocniejszego złotego), blokując podwyżki cen zbytu produktów gotowych.
- Stabilizator paszowy: Jedynym pozytywnym aspektem pozostają relatywnie niskie koszty żywienia bydła, wspierane przez rekordową podaż zbóż w kraju, UE i na świecie.
Wnioski: Fundamenty pod odbicie cen mleka są realne, ale kwietniowa korekta na GDT oraz możliwy silny złoty działają jak zimny prysznic. Szanse na poprawę stawek w skupach w najbliższych tygodniach stały się mniej oczywiste, a branża musi przygotować się na okres zwiększonej zmienności.
Źródło: GDT, FAO, GUS

2 godzin temu















