Ceny mleka oraz globalne indeksy produktów mleczarskich nie pozostawiają złudzeń – majowe próby giełdowego odbicia okazały się krótkotrwałe, a rynek wciąż szuka trwałej równowagi. Sytuację producentów w kraju dodatkowo komplikuje silna presja kosztów pozasurowcowych, która skutecznie ogranicza rentowność gospodarstw, spychając realne stawki płacone dostawcom w dół.
Przeczytaj również:
Giełda GDT i raport FAO: Krótkotrwały optymizm ustępuje miejsca stabilizacji
Wiosenne ożywienie na nowozelandzkiej giełdzie Global Dairy Trade (GDT) gwałtownie zwolniło. Jak wynika z najświeższych danych z aukcji, która odbyła się 2 czerwca 2026 roku, główny indeks cen nabiału GDT odnotował spadek o -0,6%, przerywając serię majowych wzrostów. Średnia cena wygranych aukcji ukształtowała się na poziomie 4 021 USD/MT. W handlu wzięło udział 147 oferentów, a łączny wolumen sprzedanych produktów wyniósł 14 364 MT.
Ten czerwcowy spadek na GDT doskonale wpisuje się w szerszy, bardziej stonowany obraz globalnego rynku, który prezentuje Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Według najnowszego raportu, majowy indeks cen produktów mlecznych FAO (FAO Dairy Price Index) wyniósł średnio 119,2 punktu, co oznacza symboliczny spadek o 0,5% w ujęciu miesiąc do miesiąca.

Szerszą perspektywę tego kryzysu doskonale widać na wykresie. Prezentuje on długoterminowy indeks światowych cen nabiału FAO, z którego jasno wynika, iż po potężnym szczycie z 2022 roku (w okolicy 160 pkt) oraz kolejnym, mniejszym odbiciu w połowie 2025 roku, rynek zaliczył drastyczny zjazd. Od przełomu roku globalne stawki poruszają się w trendzie bocznym, szorując po dnie w granicach 119–120 punktów. Obecny wynik jest aż o 34,5 punktu (22,4%) niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Co ciekawe, na rynku gotowych produktów widać potężne rozwarstwienie strukturalne:
- Masło i sery pod presją: Międzynarodowe ceny masła w Europie i Oceanii spadają z powodu większej dostępności tłuszczu mlecznego i ostrej konkurencji eksporterów. Sery zanotowały lekką korektę, choć ich wyceny ratuje stabilny rynek serwatki i białek.
- Proszki mleczne w górę: Ceny odtłuszczonego mleka w proszku (OMP) rosną, zwłaszcza na Starym Kontynencie, napędzane silnym importem z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.
Dlaczego droższy nabiał nie podnosi stawek u rolnika?
Obserwowane na pojedynczych aukcjach wzrosty cen niektórych gotowych produktów mleczarskich nie przekładają się automatycznie na wyższe stawki dla producentów surowca. Wyższe wyceny przetworów w sklepach czy na giełdach wynikają bowiem w dużej mierze z drastycznego wzrostu kosztów pozasurowcowych – droższej energii, logistyki, paliw oraz stale rosnących kosztów pracy w zakładach przetwórczych.
W efekcie krajowa inflacja kosztowa wewnątrz fabryk natychmiast pochłania wypracowane marże. Mleczarnie, zmuszone chronić własną rentowność finansową przed rosnącymi rachunkami i presją płacową, nie mają przestrzeni do podnoszenia cen w skupie, przerzucając ciężar rynkowej presji na dostawców.
Krajowe ceny mleka w maju: Polska i Unia pod kreską. Przepaść w ujęciu rocznym
Najnowsze, wstępne dane Komisji Europejskiej potwierdzają, iż trend spadkowy utrzymał się również w maju, dotykając zarówno polskich, jak i unijnych producentów.
Według raportów Brukseli, średnia cena skupu mleka w całej Unii Europejskiej (UE-27) spadła w maju do poziomu 42,53 EUR/100 kg (wobec 42,79 EUR/100 kg w kwietniu). Spadki nie ominęły również polskiego rynku – na podstawie wstępnych szacunków krajowe ceny mleka obniżyły się w maju do poziomu 43,15 EUR/100 kg, podczas gdy w kwietniu wynosiła jeszcze 43,50 EUR/100 kg.
Choć na poziomie unijnych statystyk wyrażonych w euro Polska utrzymała w maju minimalną przewagę nad średnią UE-27, to skala dramatu naszych producentów staje się jasna dopiero wtedy, gdy zestawimy te dane z ubiegłym rokiem. Dla porównania: w maju 2025 roku średnia cena skupu mleka w Polsce wynosiła aż 53,48 EUR/100 kg. Oznacza to, iż w ciągu zaledwie roku stawka płacona polskim rolnikom skurczyła się o ponad 10 euro na każdych 100 kg surowca, co drastycznie uderzyło w płynność finansową gospodarstw.
Bolesny koniec ery „cen z dwójką” w oficjalnych danych GUS
Krajowe dane urzędowe GUS za marzec i kwiecień tylko potwierdzają powagę sytuacji w polskich gospodarstwach, gdzie stawki wyrażone w złotówkach topnieją w oczach. Średnia krajowa cena skupu mleka według GUS obniżyła się do poziomu 183,23 zł/hl (ok. 1,83 zł/l). To oznacza spadek o 1,7% miesiąc do miesiąca oraz drastyczny zjazd o blisko 19,6% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.
Miesiące wiosenne przyniosły symboliczny, ale niezwykle dotkliwy koniec ery cen powyżej 2 złotych za litr. Próg ten został przełamany w dół we wszystkich województwach, wliczając w to dotychczasowego lidera krajowej produkcji – województwo podlaskie. Jednocześnie dysproporcje regionalne w kraju pozostają ogromne. W regionach o najsłabszej i najbardziej rozdrobnionej strukturze skupu (łódzkie, pomorskie, świętokrzyskie) stawki średnie spadły w okolice 170 zł/hl (1,70 zł/l), potęgując fatalną sytuację finansową wielu gospodarstw mlecznych.
Źródła danych: GDT, FAO, Komisja Europejska, GUS
Prenumerata magazynu Agro Profil
Program Ochrony Roślin Rolniczych 2026
Koszulka Moje SERCE bije dla ROLNICTWA

1 godzina temu
















