Fendt za 2,7 mln zł, który nie jest Fendtem. Holendrzy zbudowali ciągnik na bazie 620 Vario

2 godzin temu


Jeszcze w tym roku do sprzedaży ma trafić HUE-Trac 620 Vario – ciągnik elektryczny o mocy 204 KM i cenie, za którą można kupić kilka nowych ciągników klasy średniej.

Jeszcze kilka lat temu elektryczny ciągnik o mocy ponad 200 KM wydawał się równie realny jak kombajn zasilany bateriami AA. Tymczasem Holendrzy z Utrechtu najwyraźniej postanowili sprawdzić, gdzie kończą się granice zdrowego rozsądku, a zaczynają możliwości współczesnej techniki.

Efektem ich pracy jest HUE-Trac 620 Vario – maszyna, która już pod koniec 2026 roku ma trafić do pierwszych klientów. Co ciekawe, nowy model wygląda jak Fendt, został zbudowany na platformie Fendta i nosi w nazwie oznaczenie 620 Vario. Tyle iż Fendtem nie jest.

To autorska konstrukcja holenderskiej firmy HUE-Trac, która wykorzystała bazę popularnego niemieckiego ciągnika do stworzenia w pełni elektrycznej maszyny.

400 kWh pod maską zamiast silnika Diesla

Największą zmianą jest oczywiście układ napędowy. Zamiast czterocylindrowego silnika wysokoprężnego pod maską pracuje zestaw akumulatorów LFP (litowo-żelazowo-fosforanowych) o pojemności aż 400 kWh.

Producent twierdzi, iż zgromadzona energia odpowiada mniej więcej energii zawartej w 100 litrach oleju napędowego. Przy średnim zużyciu paliwa na poziomie 12,5 l/h miałoby to wystarczyć na około osiem godzin pracy.

Oczywiście wiele zależy od wykonywanego zadania. Podczas ciężkiej uprawy czas pracy będzie krótszy, natomiast przy lżejszych pracach transportowych lub obsłudze gospodarstwa można liczyć na dłuższą eksploatację. Producent przewidział także możliwość doładowywania w trakcie dnia pracy.

Maksymalna moc układu napędowego wynosi 150 kW, czyli około 204 KM.

Akumulatory rozłożone po całym ciągniku

Jednym z największych problemów elektrycznych ciągników jest masa akumulatorów. W HUE-Tracu rozwiązano to poprzez rozmieszczenie baterii w różnych częściach maszyny.

Akumulatory zostały umieszczone gdzie się dało. Ma to zapewnić równomierne rozłożenie ich masy, graf. holland-utrecht.nl

Według producenta pozwoliło to zachować rozkład masy zbliżony do klasycznego ciągnika spalinowego. Dzięki temu maszyna może być wyposażona między innymi w przedni podnośnik oraz przedni WOM bez większych kompromisów konstrukcyjnych.

To ważne, bo wielu producentów elektrycznych prototypów skupia się wyłącznie na napędzie, zapominając, iż ciągnik ma przede wszystkim pracować z maszynami.

Na razie tylko kilka sztuk

HUE-Trac nie planuje na razie masowej produkcji. Pierwsza seria ma obejmować minimum pięć egzemplarzy. Dwa ciągniki zostały już przeznaczone do przedsprzedaży, a ich dostawy mają nastąpić jeszcze przed końcem 2026 roku.

Ostateczna liczba wyprodukowanych maszyn będzie zależała od zainteresowania klientów oraz zakończenia procedur homologacyjnych. Producent czeka jeszcze między innymi na zatwierdzenie kompatybilności elektromagnetycznej (EMC) oraz formalną kontrolę holenderskiego urzędu ds. pojazdów.

Cena? Tu zaczyna się prawdziwa elektryfikacja portfela

Największe emocje budzi jednak cena.

HUE-Trac 620 Vario został wyceniony na 625 tys. euro. Przy obecnym kursie oznacza to wydatek rzędu około 2,65–2,7 mln zł. Za takie pieniądze można kupić kilka nowych ciągników o mocy 200 KM, dobrze wyposażony kombajn albo całkiem pokaźny park maszynowy dla średniego gospodarstwa.

Mimo to producent przekonuje, iż zainteresowania nie brakuje. I trudno się temu dziwić. Dla części gospodarstw, firm komunalnych czy przedsiębiorstw pracujących w strefach wymagających ograniczenia emisji spalin i hałasu, taki ciągnik może być ciekawą alternatywą.

Na razie HUE-Trac 620 Vario pozostaje bardziej pokazem możliwości ambitnych holenderskich konstruktorów niż propozycją dla przeciętnego gospodarstwa. Jednak jeszcze kilka lat temu podobnie mówiono o autonomicznych ciągnikach czy elektrycznych samochodach ciężarowych.

A skoro znaleźli się chętni na ciągnik kosztujący niemal 3 mln zł, to być może elektryczna przyszłość rolnictwa przyjedzie na pola szybciej, niż wielu z nas się wydaje.

Idź do oryginalnego materiału