Ceny tuczników przestały spadać, ale dla producentów trzody chlewnej to niewielkie pocieszenie. Po gwałtownej wrześniowej przecenie stawki w Polsce utrzymują się w okolicach 6 zł/kg, czyli choćby o złotówkę mniej niż pod koniec sierpnia. Tymczasem drożeje zboże paszowe, tanieją prosięta, a europejski rynek walczy z nadpodażą i spadkiem wartości eksportu. Najnowsze dane za 41. tydzień 2026 roku pokazują, iż stabilizacja cen nie oznacza jeszcze poprawy sytuacji w gospodarstwach.
Ceny świń szorują po dnie! Hodowcy czekają na odbicieTuczniki po 6 zł/kg. Wrześniowa przecena mocno uderzyła w hodowców
Po kilku tygodniach gwałtownych obniżek krajowy rynek trzody chlewnej zwolnił. W 41. tygodniu 2026 roku ceny tuczników nie odnotowały kolejnych spadków, jednak zatrzymały się na poziomie znacznie niższym niż jeszcze pod koniec wakacji.
Obecne stawki wynoszą około 6 zł/kg w wadze bitej ciepłej (wbc). To o 0,90–1,00 zł/kg mniej niż w 34. tygodniu roku.
Oznacza to spadek cen o 13–14 proc. w ciągu zaledwie kilku tygodni.
Skala przeceny jest szczególnie dotkliwa dla gospodarstw, które ponoszą wysokie koszty zakupu pasz, energii oraz materiału do produkcji.
Dla przykładu, przy sprzedaży 100 tuczników o średniej masie poubojowej 90 kg, spadek ceny o 1 zł/kg oznacza 9 tys. zł mniej przychodu z jednej partii zwierząt.
To pokazuje, jak mocno zmiana notowań przekłada się na finanse gospodarstwa.
Niemcy utrzymują ceny. W Europie wciąż brakuje odbicia
Podobna sytuacja panuje na rynku niemieckim, który ma istotne znaczenie dla kształtowania cen skupu świń w Polsce.
W 41. tygodniu niemiecka cena VEZG wyniosła 1,45 euro/kg wbc, pozostając na tym samym poziomie już czwarty tydzień z rzędu.
Nie oznacza to jednak poprawy koniunktury. Jeszcze w 37. tygodniu notowanie było wyższe o 0,15 euro/kg, natomiast w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku cena spadła o 0,25 euro/kg.
Na pozostałych rynkach europejskich również trudno znaleźć sygnały wskazujące na trwałe odbicie.
Stabilne ceny utrzymały się w Austrii, Belgii, Danii, Holandii i Niemczech. Natomiast producenci w Hiszpanii oraz Francji musieli zaakceptować kolejne obniżki.
W Hiszpanii cena tuczników spadła z 1,73 do 1,70 euro/kg, a we Francji z 1,98 do 1,92 euro/kg. W przypadku francuskiego rynku oznacza to przecenę o 0,17 euro/kg w ciągu trzech tygodni.
Wyjątkiem pozostają Włochy, gdzie ceny wzrosły do 2,45 euro/kg, wobec 2,20 euro/kg w 34. tygodniu.
Włoski wzrost nie zmienia jednak ogólnego obrazu europejskiego rynku, na którym przez cały czas dominuje presja na ceny żywca.
Pasze coraz droższe. Koszty produkcji nie chcą spadać
Dodatkowym problemem dla hodowców jest sytuacja na rynku zbóż paszowych.
Podczas gdy ceny żywca znacząco spadły, podstawowe komponenty wykorzystywane w żywieniu świń zaczęły drożeć.
Średnia cena pszenicy paszowej wzrosła do 840,20 zł/t, wobec 824,79 zł/t tydzień wcześniej.
Jeszcze w 34. tygodniu pszenica paszowa kosztowała 778,15 zł/t. Oznacza to wzrost o 62,05 zł na tonie w ciągu kilku tygodni.
Podwyżki objęły również inne zboża wykorzystywane w produkcji pasz.
| Pszenica | 840,20 zł/t |
| Jęczmień | 701,25 zł/t |
| Pszenżyto | 702,73 zł/t |
| Żyto | 600,33 zł/t |
| Kukurydza | 935,00 zł/t |
Jedynie kukurydza nieznacznie potaniała, z 940 do 935 zł/t.
Dla producentów trzody chlewnej oznacza to pogorszenie relacji między ceną sprzedawanego żywca a kosztami jego wyprodukowania.
Taki układ jest szczególnie niekorzystny w gospodarstwach prowadzących intensywny tucz, gdzie wydatki na żywienie zwierząt stanowią podstawową pozycję kosztową.
Prosięta tanieją. Krajowe po 226 zł, duńskie po 184 zł
Słaba sytuacja na rynku tuczników przekłada się również na ceny prosiąt.
W 41. tygodniu średnia cena krajowych prosiąt o masie 30 kg wyniosła 226 zł za sztukę. Tydzień wcześniej było to 229 zł, natomiast w 34. tygodniu hodowcy płacili średnio 255 zł.
Oznacza to spadek o 29 zł na sztuce w porównaniu z końcem sierpnia.
Jeszcze mocniej w tym okresie potaniały prosięta importowane z Danii.
Ich aktualna cena wynosi około 184 zł za sztukę, wobec 219 zł w 34. tygodniu.
Różnica między średnią ceną krajowych a importowanych prosiąt wynosi w tej chwili około 42 zł na sztuce.
Spadki widoczne są także na innych europejskich rynkach. W Niemczech cena VEZG prosięcia o masie 28 kg wynosi 30 euro, podczas gdy trzy tygodnie wcześniej było to 41 euro.
W Danii notowanie DSPC utrzymuje się na poziomie 215 koron duńskich za prosię o masie 30 kg, natomiast w Holandii cena VION wynosi 23 euro za prosię o masie 25 kg.
Tańsze prosięta mogą obniżać koszt zakupu zwierząt do tuczu, jednak jednocześnie oznaczają mniejsze przychody dla gospodarstw zajmujących się ich produkcją.
Unia produkuje więcej wieprzowiny, ale eksport przynosi mniej pieniędzy
Sytuację na rynku komplikuje wzrost unijnej produkcji mięsa wieprzowego.
W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku produkcja wieprzowiny w Unii Europejskiej zwiększyła się o 1,4 proc., z 12,68 mln do 12,87 mln ton. Wzrost odnotowano między innymi w Polsce, gdzie produkcja zwiększyła się o 3,5 proc., Hiszpanii o 2,5 proc. oraz Danii o 8,5 proc.
Odmiennie wyglądała sytuacja w Holandii, gdzie produkcja spadła o 6,9 proc.
Jednocześnie pogorszyły się wyniki unijnego eksportu produktów wieprzowych do państw trzecich.
W okresie od stycznia do lipca 2026 roku wolumen eksportu uległ zmniejszeniu o 1,6 proc., do 2,51 mln ton. Znacznie mocniej, bo aż o 12,7 proc., spadła jednak jego wartość. Łączne wpływy z eksportu obniżyły się z 7,42 mld do 6,48 mld euro.
To istotny sygnał dla rynku. Wartość eksportu spadła znacznie mocniej niż ilość sprzedanych produktów, co wskazuje na pogorszenie średnich warunków cenowych sprzedaży zagranicznej.
Szczególnie trudna sytuacja wystąpiła w Hiszpanii, gdzie eksport uległ zmniejszeniu o 17,8 proc. pod względem ilościowym i aż o 32,2 proc. pod względem wartości.
Z kolei Niemcy zwiększyły wolumen sprzedaży o 25,5 proc., a jej wartość o 26,6 proc.
Polska eksportuje więcej, ale zarabia mniej
Niepokojące tendencje widoczne są również w polskim handlu zagranicznym. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2026 roku Polska wyeksportowała do państw trzecich 175,6 tys. ton produktów wieprzowych, czyli o 7,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Mimo zwiększenia sprzedaży wartość eksportu spadła o 3,2 proc., do 386,4 mln euro. Oznacza to, iż większa ilość wyeksportowanych produktów nie przełożyła się na wyższe przychody ze sprzedaży zagranicznej.
Dla sektora wieprzowiny to kolejny czynnik potwierdzający presję cenową, z którą muszą mierzyć się zarówno producenci żywca, jak i przedsiębiorstwa działające w branży mięsnej.
Polska traci prosięta. Unijna produkcja coraz bardziej skoncentrowana
Na problemy bieżącej opłacalności nakładają się zmiany w strukturze produkcji trzody chlewnej. Dane z 13 państw Unii Europejskiej pokazują, iż w okresie maj–czerwiec 2026 roku liczba prosiąt o masie poniżej 20 kg zwiększyła się o 6,7 proc., czyli o 2,45 mln sztuk. Wzrost nie rozłożył się jednak równomiernie. Największe zwiększenie pogłowia odnotowano w Danii, gdzie przybyło 2,26 mln prosiąt, oraz w Hiszpanii, gdzie wzrost przekroczył 802 tys. sztuk. Tymczasem w Polsce liczba prosiąt zmniejszyła się o około 73 tys. sztuk, czyli o 3,8 proc.
Jeszcze większy spadek odnotowano w Holandii, gdzie pogłowie prosiąt obniżyło się o 356 tys. sztuk, czyli o 7,7 proc.
Dane wskazują na coraz większe różnice między poszczególnymi krajami. Produkcja prosiąt rozwija się przede wszystkim w wybranych państwach, podczas gdy inne tracą część potencjału produkcyjnego.
Co z pogłowiem loch? Polska bez wzrostu
Liczba loch hodowlanych w 13 analizowanych krajach Unii Europejskiej wyniosła 8,80 mln sztuk i była zaledwie o 0,1 proc. niższa niż rok wcześniej.
Za pozorną stabilizacją kryją się jednak znaczące zmiany. W Hiszpanii pogłowie loch zwiększyło się o ponad 67 tys. sztuk, a w Niemczech o 12,7 tys. sztuk. Spadki odnotowano natomiast w Holandii, Francji i Danii. W Polsce liczba loch pozostała praktycznie bez zmian i wyniosła około 614,4 tys. sztuk.
Stabilne pogłowie loch nie oznacza jednak automatycznie poprawy sytuacji krajowych gospodarstw.
Przy niskich cenach skupu i rosnących kosztach żywienia najważniejsze znaczenie ma możliwość utrzymania rentowności produkcji, a nie wyłącznie sama liczba utrzymywanych zwierząt.
Czy ceny świń zaczną rosnąć? Hodowcy potrzebują czegoś więcej niż stabilizacji
Najnowsze notowania pokazują, iż gwałtowna przecena tuczników została przynajmniej na razie zatrzymana. Nie ma jednak wystarczających podstaw, aby mówić o trwałym odwróceniu trendu.
Ceny żywca pozostają o 13–14 proc. niższe niż pod koniec sierpnia, a pszenica paszowa w tym samym czasie podrożała o ponad 62 zł/t.
Dodatkowo unijna produkcja wieprzowiny rośnie, podczas gdy wartość eksportu wyraźnie spada. Na części europejskich rynków przez cały czas notowane są obniżki cen.
Dla polskich producentów najważniejsza pozostaje relacja między kosztami tuczu a uzyskiwaną ceną sprzedaży. Samo zatrzymanie spadków nie wystarczy, jeżeli przychody przez cały czas będą zbyt niskie w stosunku do ponoszonych nakładów.
41. tydzień 2026 roku przyniósł więc uspokojenie notowań, ale nie poprawę ekonomicznych warunków produkcji. Bez wyraźnego odbicia cen skupu lub obniżenia kosztów żywienia presja na rentowność gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną pozostanie wysoka.

2 godzin temu














