Początek 2026 roku na rynku detalicznym przyniósł rolnikom i konsumentom mieszane sygnały. Choć dynamika wzrostu cen w sklepach zwalnia, codzienne zakupy wciąż drożeją szybciej niż wskazywałaby na to ogólna inflacja. Najnowszy raport „Indeks cen w sklepach detalicznych” pokazuje, iż w styczniu ceny wzrosły średnio o 3,7% rok do roku. Co istotne dla producentów żywności – owoce i warzywa tanieją, podczas gdy mięso i używki mocno ciągną statystyki w górę.
Wyraźne wyhamowanie drożyzny, ale koszyk wciąż drogi
Według analizy przygotowanej przez UCE RESEARCH i Uniwersytety WSB Merito, styczeń 2026 roku zamknął się wzrostem cen o 3,7% rdr. To kontynuacja trendu spadkowego, jeżeli spojrzymy na końcówkę ubiegłego roku (w listopadzie wzrost wynosił 4,2%, w grudniu 3,8%).
Dla polskiego gospodarza to sygnał, iż rynek detaliczny wchodzi w fazę stabilizacji. Eksperci podkreślają jednak, iż ceny w sklepach wciąż rosną szybciej niż wskaźnik CPI (inflacja konsumencka). Wynika to z faktu, iż sieci handlowe odbudowują swoje marże po trudnym 2025 roku, a koszty pracy i logistyki wciąż pozostają na wysokim poziomie.
Produkcja zwierzęca na plusie, ogrodnictwo pod presją
Analizując poszczególne kategorie produktów, widać wyraźne rozbieżności, które bezpośrednio przekładają się na sytuację w gospodarstwach:
- Mięso drożeje o 6,7% rdr.: To jedna z kategorii o najwyższej dynamice wzrostu. Dla hodowców to informacja o utrzymującej się chłonności rynku, choć należy pamiętać, iż wzrost ceny w sklepie nie zawsze idzie w parze z proporcjonalnym wzrostem cen w skupie.
- Warzywa i owoce tanieją: To jedyne kategorie w zestawieniu, które zanotowały spadki (odpowiednio -4,1% oraz -3,1%).
Przyczyna: Eksperci wskazują na sezonową wyprzedaż zapasów przed nowym sezonem oraz niższe koszty transportu dzięki stabilnym cenom paliw na przełomie roku. Silny złoty dodatkowo obniżył koszty importu, co zwiększyło konkurencję dla rodzimej produkcji szklarniowej i przechowalniczej.
| Kategoria produktu | Wzrost rdr (%) | Główna przyczyna |
| Używki (alkohol, tytoń) | +10,2% | Podwyżka akcyzy |
| Chemia gospodarcza | +8,3% | Koszty środowiskowe i regulacje |
| Słodycze i desery | +7,1% | Wysokie ceny kakao i tłuszczów |
| Mięso | +6,7% | Koszty produkcji i surowca |
| Dodatki spożywcze | +5,9% | Rosnące koszty logistyki |
Co napędza ceny w 2026 roku?
Dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW zwraca uwagę, iż obecna sytuacja to efekt „pełzającego wzrostu”. Rynek żywności nie generuje już tak silnych impulsów proinflacyjnych jak rok temu (żywność podrożała średnio o 3,2% rdr.), ale na horyzoncie wciąż widać czynniki ryzyka.
Dla rolników najważniejsze pozostają ceny energii i surowców energetycznych. Choć na początku roku sytuacja była stabilna, geopolityka sprawia, iż prognozowanie cen paliw i gazu na nadchodzące miesiące jest obarczone dużym ryzykiem. W sektorze chemii gospodarczej i nawozów (pośrednio) istotne stają się coraz ostrzejsze wymagania środowiskowe, które wymuszają na producentach kosztowne modernizacje.
Prognozy dla agrobiznesu
Analitycy przewidują, iż w nadchodzących miesiącach dynamika wzrostu cen w sklepach utrzyma się w granicach 3-3,5%, a dla samej żywności może spaść choćby do poziomu 2,5%.
Dla polskiego rolnika oznacza to konieczność dalszej optymalizacji kosztów produkcji. Przy stabilizujących się cenach żywności w handlu detalicznym, pole do negocjacji wyższych stawek w skupach może być ograniczone przez silną konkurencję ze strony sieci handlowych, które za wszelką cenę chcą utrzymać niskie ceny „na półce”, by przyciągnąć klienta.
źródło: UCE RESEARCH

2 godzin temu








