Ceny rzepaku pozostają w trendzie wzrostowym. Decyzja chińskiego Ministerstwa Handlu o drastycznym obniżeniu ceł na nasiona kanadyjskiej canoli to potężny impuls dla globalnego handlu. W obliczu napiętych relacji na linii Waszyngton-Pekin, Kanada wyrasta na kluczowego dostawcę, co natychmiast podbiło notowania na giełdach. Inwestorzy, którzy od miesięcy „kupowali plotki”, teraz doczekali się realizacji faktów w cieniu globalnego konfliktu.
Przeczytaj również: W co grają SPEKULANCI? – Cena pszenicy, kukurydzy i soi w obliczu giełdowego zwrotu
Inwestorzy finansowi i „zielony” popyt z USA
Obecne wysokie ceny rzepaku to w dużej mierze efekt długofalowej strategii funduszy inwestycyjnych. Od miesięcy gracze finansowi akumulują kontrakty, obstawiając wzrost zapotrzebowania na nasiona i olej rzepakowy ze strony amerykańskiego sektora biodiesla oraz instalacji HVO. Do tego fundamentalnego popytu dołączył optymizm związany z porozumieniem na linii Ottawa-Pekin. Efekt był widoczny podczas poniedziałkowej sesji – notowania canoli na giełdzie w Winnipeg przebiły psychologiczną barierę 700 CAD/t, a unijny rzepak na Matifie przekroczył poziom 500 EUR/t. Choć dzień zamknął się nieco poniżej tych maksimów, sam fakt naruszenia tych oporów potwierdza siłę trendu wzrostowego.
Wojna na Bliskim Wschodzie a rynek energii
Sytuacja rynkowa uległa gwałtownemu zaostrzeniu wraz z wybuchem otwartej wojny na Bliskim Wschodzie z udziałem Iranu. Dla rynku nasion oleistych ma to znaczenie strategiczne: bezpośredni konflikt w regionie kluczowym dla globalnej energetyki wywołuje drastyczne fluktuacje na rynku ropy naftowej. Mimo notowanej wcześniej nadpodaży surowca, wojenne ryzyko logistyczne oraz zagrożenie dla szlaków handlowych wypychają notowania ropy w górę. Ponieważ rzepak jest kluczowym surowcem do produkcji biokomponentów, jego cena jest ściśle skorelowana z kosztem energii. W połączeniu z silnym dolarem, wojna staje się dodatkowym „paliwem” dla cen.
Przetasowania w imporcie do UE i możliwe dalsze wzrosty
Ostateczne orzeczenie Chin o obniżeniu cła antydumpingowego zaporowych 75,8% do zaledwie 5,9% (efektywnie 14,9% po doliczeniu stawek podstawowych) drastycznie zmienia kierunki przepływu surowca. Zgodnie z najnowszymi danymi Komisji Europejskiej dotyczącymi importu nasion rzepaku w okresie 2025/26, struktura dostaw do UE już teraz ulega przetasowaniom:
- Ukraina dominuje z udziałem 46,8%, ale jej rola w zestawieniu z ubiegłym rokiem (52,4%) słabnie.
- Australia notuje wyraźny spadek udziału w unijnym imporcie – z poziomu 32,8% do 21,7%.
- Kanada, która w tej chwili odpowiada za niecałe 10% dostaw do UE, po wejściu w życie nowych stawek w Chinach (od 1 marca 2026 r.), prawdopodobnie przekieruje większość swojej nadwyżki eksportowej do Azji.
Dla europejskich rolników oznacza to mniejszą konkurencję ze strony kanadyjskich nasion, co w obliczu wojny i wysokich cen energii tworzy silny fundament pod dalsze wzrosty na lokalnym rynku.

1 godzina temu







![Pszenica najdroższa od sierpnia. Jakie są dziś ceny zbóż i rzepaku w Polsce? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/02/h_400108_1280.webp)







