Dramat podczas zbioru wiśni. 65-latka spadła z drabiny na metalowy pręt

1 godzina temu

Chwila utraty równowagi zakończyła się poważnym wypadkiem. 65-letnia kobieta, która zrywała wiśnie w sadzie na terenie gminy Zamość, spadła z drabiny i nadziała się na metalowy pręt dospawany do słupka ogrodzenia. Obrażenia były na tyle poważne, iż konieczny był transport śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala.

Dramat podczas zbioru wiśni. 65-latka spadła z drabiny na metalowy pręt. Fot. KMP Zamość

Policja wyjaśnia dokładny przebieg zdarzenia i apeluje o szczególną ostrożność podczas prac na wysokości.

Drabina stała tuż przy ogrodzeniu

Do wypadku doszło w sadzie w jednej z miejscowości w gminie Zamość. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, 65-latka wspólnie z krewną zbierała wiśnie.

Kobieta weszła na drabinę opartą o drzewo. Roślina znajdowała się w niewielkiej odległości od ogrodzenia. W pewnym momencie 65-latka straciła równowagę i spadła.

Podczas upadku uderzyła w metalowy pręt dospawany do słupka ogrodzeniowego. Pręt wbił się w jej ciało, powodując poważne obrażenia.

Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR

Krewna poszkodowanej natychmiast wezwała pomoc. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Po udzieleniu pierwszej pomocy kobieta została przetransportowana śmigłowcem do szpitala. Policja nie przekazała szczegółowych informacji dotyczących jej obecnego stanu zdrowia.

Policja ustala przebieg wypadku

Funkcjonariusze prowadzą czynności mające wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Wstępne ustalenia wskazują, iż przyczyną wypadku mogła być utrata równowagi podczas pracy na drabinie.

Wyjaśniamy szczegółowy przebieg zdarzenia i apelujemy o zachowanie ostrożności podczas prac przy zbiorze owoców, zwłaszcza podczas wykonywania prac na wysokości – przekazuje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.

Praca w sadzie może być szczególnie niebezpieczna

Zbiory owoców z drzew często wymagają korzystania z drabin, podestów lub innych konstrukcji. Ryzyko wzrasta, gdy drabina stoi na nierównym albo miękkim podłożu, jest źle oparta lub znajduje się w pobliżu ogrodzeń, maszyn i ostrych elementów.

Niebezpieczne może być również nadmierne wychylanie się podczas zrywania owoców. choćby stabilna drabina może wtedy przesunąć się albo przewrócić.

Korzystajmy z odpowiedniego sprzętu, stabilnych drabin oraz unikajmy ryzykownych zachowań. Chwila nieuwagi może doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń – apeluje policjantka.

Jak ograniczyć ryzyko upadku?

Przed rozpoczęciem pracy należy sprawdzić stan techniczny drabiny i ustawić ją na równym, twardym podłożu. Nie powinna być opierana o cienkie, ruchome lub uszkodzone gałęzie.

Warto również ocenić otoczenie. W pobliżu nie powinny znajdować się wystające pręty, elementy ogrodzeń, narzędzia ani inne przedmioty, które mogą zwiększyć skutki ewentualnego upadku.

Podczas pracy nie należy stawać na najwyższych szczeblach ani wychylać tułowia poza obrys drabiny. Bezpieczniej jest zejść i przestawić sprzęt bliżej kolejnej części korony drzewa.

Osoby starsze lub mające problemy z równowagą nie powinny wykonywać takich prac samodzielnie. Obecność drugiej osoby może pomóc ustabilizować drabinę i umożliwić szybkie wezwanie pomocy.

Rząd zapowiada odbudowę polskiej hodowli świń. Minister: koniec z jednorazowymi zapomogami

Chwila pośpiechu może zakończyć się tragedią

Wypadki podczas zbioru owoców często wyglądają niegroźnie, dopóki nie dojdzie do upadku. Z wysokości kilku szczebli można doznać złamań, urazów kręgosłupa i głowy, a obecność ostrych elementów w pobliżu dodatkowo zwiększa zagrożenie.

Dbajmy o własne bezpieczeństwo i zdrowie – podkreśla podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.

Zdarzenie w gminie Zamość pokazuje, iż choćby rutynowa praca w przydomowym sadzie może skończyć się dramatem. Przed wejściem na drabinę warto poświęcić kilka minut na sprawdzenie sprzętu, podłoża i najbliższego otoczenia.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Zamościu.

Idź do oryginalnego materiału