
Komisja Europejska zaczyna dostrzegać zagrożenia związane z gigantycznym potencjałem ukraińskiego rolnictwa, co budzi ogromny opór w Kijowie. Europosłanka Anna Bryłka wskazuje na rażącą niesprawiedliwość w unijnej polityce: rynek europejski otwiera się na ukraińskie produkty zanim tamtejsi producenci zostaną zmuszeni do spełnienia rygorystycznych norm unijnych. Według parlamentarzystki takie działanie uderza bezpośrednio w unijnych producentów rolnych i sankcjonuje nieuczciwą konkurencję.

















