Gąsienice w ciągniku poniżej 100 KM? Teraz to już możliwe, a ile kosztuje?

1 godzina temu

Jeszcze kilka lat temu gąsienice w rolnictwie kojarzyły się jednoznacznie: wielkie, ciężkie ciągniki, potężne moce i równie potężne rachunki. Maszyny na pokazach wyglądały efektownie, ale przeciętny rolnik z mniejszym ciągnikiem mógł co najwyżej popatrzeć i westchnąć, ale…

Tymczasem wygląda na to, iż ten świat właśnie się zmienia – i to w kierunku znacznie bliższym realiom wielu gospodarstw.

Holenderska firma Gegro Tracks we współpracy z producentem opon BKT, opracowała system gąsienic… dla całkiem małych ciągników. Takich, które do tej pory z gąsienicami nie miały absolutnie nic wspólnego.

Gąsienice nie tylko dla „dużych chłopców”

Nowe kompaktowe systemy gąsienicowe są kierowane m.in. do użytkowników ciągników Fendt serii 200 Vario V, a więc maszyn sadowniczych i specjalistycznych o niewielkiej mocy.

Do tego dochodzą minikoparki, średnie ładowarki oraz różnego rodzaju maszyny ciągnione. Innymi słowy: sprzęt, który często pracuje tam, gdzie gleba jest delikatna, a każdy nadmiar nacisku gwałtownie daje o sobie znać.

Do tej pory przyzwyczailiśmy się, iż gąsienice to domena ciągników o mocy liczonych w setkach koni. Gegro Tracks pokazuje jednak, iż także mniejsze ciągniki mogą dostać napęd gąsienicowy – i to bez rewolucji konstrukcyjnej.

Bez psucia charakteru ciągnika

Holendrzy postawili na kompatybilność ze standardowymi kołami. Oznacza to, iż po założeniu gąsienic zachowane zostają najważniejsze parametry maszyny: przełożenia, wysokość osi, promień skrętu, a także pełna funkcjonalność przedniego i tylnego TUZ-a. W praktyce ciągnik przez cały czas „zachowuje się jak ciągnik”, tylko naciska na ziemię znacznie delikatniej.

A delikatność jest tu słowem kluczowym. System zajmuje powierzchnię około 1,5 m², co pozwala zmniejszyć nacisk na podłoże choćby pięciokrotnie w porównaniu z klasycznymi oponami.

Holendrzy postawili na kompatybilność ze standardowymi kołami. Oznacza to, iż po założeniu gąsienic zachowane zostają najważniejsze parametry maszyny: przełożenia, wysokość osi, promień skrętu, a także pełna funkcjonalność przedniego i tylnego TUZ-a, fot. źródło Hegro Tracks

BKT dorzuca swoje trzy grosze

Nie bez znaczenia jest kooperacja z firmą BKT, znaną z produkcji opon rolniczych. To właśnie z jej udziałem powstał opatentowany wzór bieżnika gąsienic. Producent obiecuje dobrą przyczepność, płynną pracę oraz minimalne niszczenie murawy – choćby na zakrętach, gdzie konstrukcja ma zapewniać maksymalną powierzchnię styku z podłożem.

Z przodu gąsienice mają 320 mm szerokości i około 670 mm długości styku, z tyłu odpowiednio 450 mm i 930 mm. Maksymalna prędkość drogowa? 25 km/h – czyli bez wyścigów, ale do normalnej pracy wystarczy.

Dwie ramy, dwa podejścia

Gegro Tracks oferuje dwa rozwiązania konstrukcyjne:

  • Rama F wykorzystuje ramę pomocniczą na stałe zamontowaną do pojazdu, z obrotowym wózkiem i dużą zębatką osadzoną na kole.
  • Z kolei rama DS to opcja dla tych, którzy często żonglują kołami i gąsienicami.

Tutaj koło zębate jest zintegrowane z gąsienicą, a na ciągniku zostaje jedynie niewielki wspornik. Wymiana przypomina zwykłą zmianę opony – gwałtownie i bez większych ceregieli.

Cena – tanio nie jest

No właśnie. Gąsienice, choćby w wersji kompaktowej, nie są tanim dodatkiem. Przykładowo zestaw czterech gąsienic do Fendta 209 V Vario:

  • z ramą F kosztuje około 32 000 euro bez VAT,
  • z ramą DS – około 34 000 euro bez VAT.

Kwoty robią wrażenie, ale trzeba pamiętać, iż w zamian dostajemy realne ograniczenie ugniatania gleby i nowe możliwości pracy w trudnych warunkach.

Mały ciągnik, duże możliwości?

Czy gąsienice w małych ciągnikach staną się nowym standardem? Tego jeszcze nie wiemy. Ale jedno jest pewne: jeżeli do tej pory gąsienice wydawały się rozwiązaniem „nie dla nas”, to Gegro Tracks skutecznie burzy ten stereotyp. I pokazuje, iż przyszłość może być… mniejsza, niż się spodziewaliśmy.

Idź do oryginalnego materiału