Grunty spółek Skarbu Państwa pod nowe mieszkania? Wiceminister rozwoju mówi o planie rządu

4 tygodni temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


- Dlaczego grunty, które swego czasu były wniesione do tej czy innej spółki - czy to będzie PKP, czy jakaś spółka energetyczna - po to, żeby ta spółka realizowała na tym gruncie jakieś inwestycje służące rozwojowi tego przedsiębiorstwa i to się nie odbywa, to dlaczego te grunty miałyby stanowić pewien rezerwuar kapitału aktywów, które sprzedane mają służyć temu przedsiębiorstwu? - pytał retorycznie w rozmowie z Interią wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski. Przekazał, iż na tego typu gruntach można realizować inwestycje związane z budownictwem mieszkaniowym. Poinformował, iż w marcu do Sejmu trafi ustawa zwiększająca maksymalne limity wydatków w ramach programu bezzwrotnego wsparcia budowy i remontu mieszkań komunalnych i socjalnych.


Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski w rozmowie z Interią podczas X Europejskiego Kongresu Samorządów przekazał szczegóły na temat tzw. ustawy podażowej, która ma przyczynić się do zwiększenia dostępności gruntów pod budownictwo mieszkalne. Chodzi o przejmowanie części gruntów spółek Skarbu Państwa i KOWR, które nie są przez nie wykorzystywane. Podkreślił, iż spodziewa się oporu ze strony tych spółek.
- Dlaczego grunty, które swego czasu były wniesione do tej czy innej spółki - czy to będzie PKP, czy jakaś spółka energetyczna - po to, żeby ta spółka realizowała na tym gruncie jakieś inwestycje służące rozwojowi tego przedsiębiorstwa i to się nie odbywa, to dlaczego te grunty miałyby stanowić pewien rezerwuar kapitału aktywów, które sprzedane mają służyć temu przedsiębiorstwu? Nie taki cel był wnoszenia gruntu do tych przedsiębiorstw. o ile państwo widzi racjonalniejszy sposób wykorzystywania potencjału tych gruntów, to chyba powinniśmy w tą stronę pójść - uważa wiceszef wiceminister.Reklama


"Nieruchomości weszły do zasobu spółek nie po to, żeby mogły być sprzedane"


Przypomniał, iż często chodzi tu o grunty w centrach miasta, z istniejącą infrastrukturą techniczną, społeczną, z dobrą komunikacją. Podkreślił, iż proces przejmowania gruntów nie będzie "na siłę", ale w porozumieniu z odpowiednimi ministerstwami nadzorującymi daną spółkę czy jednostkę.


- Będziemy mieli do czynienia z umorzeniem akcji, udziałów i w tym trybie (będzie przebiegać - red.) przejmowanie nieruchomości. Kiedyś te nieruchomości weszły do zasobu spółek podmiotów publicznych nie po to, żeby mogły być sprzedane i środki z tego tytułu mogły być wykorzystywane przez to przedsiębiorstwo, ale po to, żeby na tym gruncie była realizowana jakaś inwestycja. o ile nie jest, to cel wniesienia tej nieruchomości do danego podmiotu nie został zrealizowany; o ile jest inny, istotny cel publiczny, dlaczego ta nieruchomość ma stać? - pytał retorycznie Lewandowski.
Wyjaśnił, iż państwo, po przejęciu gruntu przekaże gminie, a ta "będzie mogła, nie tracąc kontroli nad gruntem, oddać go pod inwestycje mieszkaniową, ale w użytkowanie wieczyste".
Wiceszef MRiT odniósł się także do zwiększenia limitów na budownictwo komunalne i społeczne. Wskazał, iż chodzi o niemal 5 mld zł w tym roku.
- Żeby on mógł być wypełniony, potrzeba dodatkowych środków w budżecie. Już dzisiaj minister rozwoju zadeklarował, iż tych środków będzie co najmniej 2,5 mld zł, być może będzie 100 milionów zł więcej, ale oczywiście oczekiwania są dużo większe, więc będziemy rozmawiali w gronie koalicji (...) Nie mamy tutaj sytuacji wymarzonej, iż możemy tych środków wydawać, ile chcemy - powiedział.


Będą zmiany w zakresie walnych zgromadzeń spółdzielni


Lewandowski wyjaśnił, iż ustawa zwiększająca maksymalne limity wydatków w ramach programu bezzwrotnego wsparcia budowy i remontu mieszkań komunalnych ma trafić do Sejmu w marcu.
- W ujęciu dwóch lat jest dodatkowe 2 miliardy złotych dla finansowania zwrotnego, a więc tanich kredytów dla TBS-ów, SIM-ów i spółdzielni mieszkaniowych. Tam są regulacje dotyczące przyspieszenia realizacji wniosków realizowanych przez samorządy (...), dotyczące społecznej agencji najmu. Ustawa zmienia 14 aktów prawnych - tłumaczył.
Lewandowski zapewnił, iż w przypadku tych przepisów "nie ma handlu" wewnątrz koalicji rządzącej w zamian za poparcie programu "Pierwsze Klucze".
- Myślę, iż dobrze zrobił pan minister Krzysztof Paszyk; położył na stół pewną propozycję, o której przez ostatnie miesiące się dyskutowało. (...) Będzie szansa, żeby wszystkie siły polityczne się do tego odniosły. (...) Cieszę się, iż to jest na stole, iż wyszliśmy z gabinetów, żeby otwarcie o tym rozmawiać i jesteśmy otwarci - mówię o Lewicy - na tę rozmowę bez jakichkolwiek założeń negatywnych, bez krytykowania czy mówienia źle o pomyśle innych koalicjantów - powiedział.
Inną regulacją, która ma ulec zmianie, jest ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych.
- Ograniczamy możliwość udziału w walnym zgromadzeniu spółdzielni za pośrednictwem pełnomocników, wykluczamy możliwość stosowania przepisów covidowych w zakresie zbierania głosów pisemnych w trakcie walnych zgromadzeń - wyjaśniał.
Współpraca: Paulina Błaziak
Idź do oryginalnego materiału