Azot to choćby 40% kosztów. Bez danych tracisz pieniądze
Nawożenie azotem to jeden z najważniejszych, ale i najdroższych elementów produkcji roślinnej. W wielu gospodarstwach odpowiada choćby za 20–40% całkowitych kosztów uprawy. W takich warunkach decyzje podejmowane „na oko” mogą prowadzić do realnych strat finansowych.
Brak strategii nawożenia opartej na twardych danych oznacza nie tylko ryzyko nadmiernych wydatków, ale również gorsze wykorzystanie potencjału plonotwórczego roślin. Tymczasem rolnik musi jednocześnie spełniać wymogi prawne, kontrolować poziom nawożenia i dbać o jakość plonu.
– Nawożenie azotem stanowi choćby od 20 do 40% kosztów uprawy roślin. Przy takich liczbach i tylu zależnościach nie ma miejsca na prowadzenie zabiegów na oko – podkreśla Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego z John Deere.
HarvestLab 3000 – mobilne laboratorium w Twoim gospodarstwie
Precyzyjne nawożenie azotem wymaga dostępu do aktualnych i wiarygodnych danych o kondycji upraw. Bez tego trudno mówić o optymalizacji dawek czy efektywnym zarządzaniu składnikami pokarmowymi.
Rozwiązaniem jest czujnik HarvestLab 3000 od John Deere, który działa jak mobilne laboratorium i dostarcza dane w czasie rzeczywistym. Urządzenie można zamontować w kombajnie, sieczkarni polowej lub wozie asenizacyjnym, a także wykorzystywać jako niezależne narzędzie do analizy pasz.
– W HarvestLab 3000 system analizy składników ziarna dostarcza w czasie rzeczywistym dane na temat jakości uprawy podczas zbioru. Rolnik zna poziom wilgotności, zawartość białka, skrobi i tłuszczu w różnych uprawach. Może również stwierdzić, czy pszenica jest jakości chlebowej czy paszowej. Natomiast po zakończeniu sezonu analiza map składników pokarmowych dostarcza mu cennych informacji na temat skuteczności pobierania składników pokarmowych, na przykład właśnie azotu, aby zaplanować nawożenie w następnym sezonie – opowiada Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego z John Deere.

Jak dobrać idealną dawkę azotu? Wyniki badań z Wielkiej Brytanii
Optymalizacja nawożenia azotem nie musi opierać się na schematach – coraz częściej bazuje na danych z konkretnych pól i sezonów. Przykładem są badania prowadzone w Wielkiej Brytanii, w gospodarstwie Jamesa Goodleya.
Projekt rozpoczęty w okresie 2022/23 koncentruje się na efektywności wykorzystania azotu (NUE) oraz wpływie technologii, takich jak HarvestLab, na rentowność produkcji. Analizowano m.in. różne systemy uprawy i strategie nawożenia.
– Na obu polach zastosowano pięć różnych sposobów nawożenia. Najlepsze wyniki ekonomiczne (różnica między przychodem ze sprzedaży zboża a kosztem zastosowanego nawozu azotowego) uzyskano dzięki pakietowi 160 kg/ha N plus mikroelementy oraz przy zastosowaniu aplikacji FINE (to zalecenia Framework for Improving Nitrogen Efficiency obejmujące 230 kg N/ha dla pola „Tivans” i 205 kg N/ha dla pola „Footpath”) – streszcza badanie Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego z John Deere.
Wyniki jasno pokazują, iż adekwatnie dobrana dawka azotu – dopasowana do warunków glebowych i technologii uprawy – może znacząco poprawić wynik finansowy gospodarstwa.

Precyzja potwierdzona badaniami. Czujnik vs. laboratorium
Jednym z kluczowych elementów badań było porównanie wyników uzyskiwanych przez czujnik HarvestLab z klasycznymi analizami laboratoryjnymi. Okazało się, iż pomiary są ze sobą silnie skorelowane, co potwierdza wysoką wiarygodność technologii.
Dzięki temu rolnik może podejmować decyzje nawozowe na podstawie danych zbieranych bezpośrednio w trakcie zbioru, bez konieczności oczekiwania na wyniki z laboratorium.
– Wiemy, iż eksperci stwierdzili silne korelacje między odczytami HarvestLab a wynikami laboratoryjnymi. Czujnika od John Deere można więc ze spokojem używać do precyzyjnego zarządzania dawkami azotu, a także do segregacji ładunków pszenicy na przemiał. Eksperci szacowali, iż kooperacja z HarvestLab może przynieść rolnikowi oszczędność w wysokości 20–50 funtów na tonę, czyli – przeliczając – między 95 a 245 złotych za tonę – wyjaśnia Piotr Ziemecki, specjalista rolnictwa precyzyjnego z John Deere.

Realne oszczędności i większa kontrola nad plonem
W praktyce oznacza to, iż inwestycja w precyzyjne technologie może gwałtownie się zwrócić. Oszczędności rzędu choćby 245 zł na tonie pokazują, jak duży wpływ na wynik ekonomiczny ma adekwatne zarządzanie azotem.
Co równie ważne, rolnik zyskuje większą kontrolę nad jakością plonu – może lepiej planować sprzedaż, dostosować produkcję do wymagań rynku i ograniczyć ryzyko nietrafionych decyzji nawozowych.
Precyzyjne nawożenie przestaje być więc dodatkiem, a staje się fundamentem nowoczesnego, rentownego rolnictwa.

1 godzina temu














