Historyczny deal UE i Indii! Ogromny rynek staje przed Europą otworem

2 godzin temu

Rynek indyjski – jeden z największych i dotąd najmocniej chronionych na świecie – właśnie zaczyna się szeroko otwierać na Europę. Po latach trudnych rozmów Bruksela i Delhi zakończyły negocjacje umowy o wolnym handlu, która ma radykalnie zmienić zasady wymiany handlowej między obiema stronami. Komisja Europejska nie ma wątpliwości: to historyczny moment dla globalnej gospodarki.

Historyczny deal UE i Indii! Ogromny rynek staje przed Europą otworem. Fot.: https://x.com/vonderleyen

Zmiany będą ogromne – od przemysłu motoryzacyjnego, przez chemię i farmację, aż po żywność i alkohol.

Największa liberalizacja handlu w historii Indii

Według Komisji Europejskiej Indie zgodzą się na obniżenie ceł na aż 97 proc. produktów sprowadzanych z UE. To skala, jakiej ten kraj wcześniej nie zastosował wobec żadnego partnera handlowego.

W praktyce oznacza to:

  • drastyczne obniżki ceł na towary przemysłowe
  • stopniowe znoszenie barier na produkty rolno-spożywcze
  • otwarcie rynku liczącego niemal 2 miliardy konsumentów

Szefowa KE Ursula von der Leyen podkreśliła, iż porozumienie wysyła jasny sygnał, iż kooperacja oparta na zasadach wciąż może przynosić konkretne efekty gospodarcze.

Motoryzacja, maszyny i chemia – koniec zaporowych stawek

Jednym z najbardziej spektakularnych elementów umowy są zmiany w sektorze przemysłowym.

Cła na europejskie samochody mają spaść z 110 proc. do zaledwie 10 proc., a opłaty na części samochodowe znikną całkowicie w ciągu kilku lat.

Zniesione lub mocno ograniczone zostaną również:

  • cła sięgające 44 proc. na maszyny
  • około 22 proc. na chemikalia
  • około 11 proc. na produkty farmaceutyczne

To ogromna szansa dla europejskich producentów, w tym także dla firm z Polski.

Rolnictwo i żywność – obniżki, ale z zabezpieczeniami

Porozumienie obejmuje również sektor rolno-spożywczy, dotąd silnie chroniony przez Indie.

Zmniejszone lub całkowicie zniesione mają zostać m.in.:

  • 36-procentowe cła na wybrane produkty rolne
  • 45-procentowe cła na oliwę z oliwek – spadek do zera w ciągu pięciu lat
  • 50-procentowe cła na przetworzoną żywność, taką jak pieczywo czy słodycze

Jednocześnie Unia Europejska wprowadzi kontyngenty importowe na wybrane produkty z Indii, m.in. mięso baranie i kozie, winogrona, ogórki, suszoną cebulę czy rum.

Z liberalizacji wyłączono jednak wrażliwe sektory unijne, w tym:

wołowinę, drób, mleko w proszku, ryż, cukier, etanol i czosnek.

Dodatkowo w umowie znalazł się mechanizm ochronny, który ma uruchamiać zabezpieczenia w razie gwałtownego napływu towarów z Indii.

Rewolucja na rynku alkoholi

Szczególnie duże zmiany czekają producentów alkoholu:

  • wódka – cło spadnie z choćby 150 proc. do 40 proc.
  • piwo – z 110 proc. do 50 proc.
  • piwo bezalkoholowe – z 55 proc. do 0 proc.
  • wino – z 150 proc. do 75 proc. na start, a docelowo do 20 proc.

To otwiera ogromne możliwości dla europejskich, w tym polskich producentów.

Szansa dla polskich firm – nie tylko przemysł

Polskie instytucje już wskazują sektory, które mogą najmocniej skorzystać na nowej umowie.

Wśród największych beneficjentów wymienia się:

  • producentów maszyn i urządzeń
  • sektor kosmetyczny
  • firmy z branży medycznej
  • zielone technologie
  • wybrane produkty spożywcze

Szczególnie perspektywiczny jest rynek kosmetyczny – wraz z rosnącą klasą średnią w Indiach rośnie popyt na produkty pielęgnacyjne, przeciwsłoneczne i upiększające. Zniesienie ceł oraz wzajemne uznawanie badań bezpieczeństwa może pozwolić polskim firmom konkurować z globalnymi koncernami.

Rolnictwo poza głównym polem sporu

Polski rząd uspokaja, iż w przeciwieństwie do kontrowersyjnej umowy z Mercosurem, sektor rolny UE został w dużej mierze zabezpieczony.

Wiceszef MSZ Ignacy Niemczycki podkreślił, iż kwestie najbardziej wrażliwe zostały wyłączone z liberalizacji, co ma chronić europejskich producentów przed nieuczciwą konkurencją.

Handel może się podwoić

Komisja Europejska szacuje, iż dzięki nowej umowie unijny eksport do Indii może się choćby podwoić.

W 2024 roku wyniósł on około 75 mld euro, z czego:

  • 49 mld euro stanowiły towary
  • 26 mld euro – usługi

Polska już dziś stopniowo zwiększa sprzedaż na rynek indyjski. W 2025 roku (do listopada) eksport wyniósł ok. 1,37 mld dolarów, głównie w obszarze:

  • maszyn i urządzeń
  • metali
  • produktów mineralnych
  • chemikaliów
Ukraina chce do Unii błyskawicznie. Nawrocki mówi „stop”

To jeszcze nie koniec procedury

Choć negocjacje zakończono, umowa nie zacznie obowiązywać od razu. Dokument musi:

  • przejść weryfikację prawną
  • zostać przetłumaczony na wszystkie języki UE
  • uzyskać zgodę państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego
  • zostać ratyfikowany przez Indie

Dopiero wtedy nowe zasady wejdą w życie.

Jedno jest jednak pewne – UE i Indie szykują jedną z największych zmian w globalnym handlu ostatnich lat, a jej skutki odczują także polscy producenci i eksporterzy. jeżeli prognozy się potwierdzą, otwarcie indyjskiego rynku może stać się jednym z kluczowych impulsów wzrostu dla europejskiej gospodarki w najbliższej dekadzie.

Idź do oryginalnego materiału