Hewlett Packard Enterprise korzysta z przyspieszających inwestycji w infrastrukturę AI, ale coraz większym ograniczeniem dla wzrostu nie jest liczba zamówień, ale dostępność komponentów.
HPE zakończyło trzeci kwartał roku fiskalnego 2026 z przychodami na poziomie 12,2 mld dol., o 34 proc. wyższymi niż rok wcześniej. Skorygowany zysk wyniósł 1,11 dol. na akcję, powyżej oczekiwań rynku. Szczególnie gwałtownie rosła sprzedaż serwerów, która zwiększyła się o 35,3 proc., oraz biznes sieciowy, gdzie przychody wzrosły o niemal 75 proc. Część tego wzrostu wiąże się z przejęciem Juniper Networks.
Spółka podniosła prognozę wzrostu przychodów w całym roku do 34–37 proc., a na 2027 r. oczekuje kolejnych 13–17 proc. wzrostu. HPE rozszerza jednocześnie współpracę z Oracle. Sprzęt Juniper Networking ma być wdrażany w centrach danych Oracle obsługujących coraz większe klastry AI.
Rynek zareagował jednak spadkiem kursu HPE o ponad 3 proc. po sesji. Powodem są problemy z dostępnością pamięci, NAND, procesorów i dysków. Zapasy spółki wzrosły w ciągu roku z 7,16 do 11,82 mld dol., ponieważ firma zwiększa zakupy komponentów i zabezpiecza dostawy.
To coraz ważniejszy element obecnego boomu AI. Pięciu największych amerykańskich hyperscalerów może w tym roku przeznaczyć około 730 mld dol. na inwestycje kapitałowe, w dużej mierze związane z centrami danych i infrastrukturą AI. HPE pokazuje więc, iż popyt na sprzęt pozostaje bardzo mocny, ale zdolność producentów do jego wykorzystania coraz bardziej zależy od łańcucha dostaw. W najbliższych kwartałach dostępność komponentów może decydować nie tylko o tempie wzrostu, ale także o kosztach i rentowności całego rynku infrastruktury AI.

57 minut temu
















