Rozwijający się import z Ukrainy oraz tranzyt towarów rolnych stają się kluczowym elementem zasilania europejskiego rynku w obliczu zablokowanych portów czarnomorskich. Warto jednak pamiętać o obowiązujących regulacjach: Polska utrzymuje bezterminowe embargo na bezpośredni import z Ukrainy wybranych zbóż i rzepaku, zezwalając jedynie na ich tranzyt. Zakaz nie obejmuje natomiast m.in. olejów roślinnych czy śrut, które trafiają bezpośrednio na nasz rynek.
Czytaj również:
Tylko w I dekadzie września łączny wolumen ukraińskich produktów rolnych wjeżdżających do Unii Europejskiej szlakami lądowymi osiągnął 630 tysięcy ton, a na polskich przejściach kolejowych odprawiano niemal 60 wagonów na dobę.
W ogólnej strukturze ładunków opuszczających Ukrainę dominują zboża (380 tys. ton), które przez polską granicę przejeżdżają wyłącznie w procedurze tranzytowej do portów lub innych państw UE. Bezpośredni import z Ukrainy na polski rynek dotyczy przede wszystkim przetworzonych produktów rolnych – w tym samym okresie wyeksportowano 97 tys. ton olejów jadalnych (co stanowi aż 66% potencjału produkcyjnego Kijowa), 94 tys. ton nasion oleistych oraz 60 tys. ton śruty.
Mimo iż Polska, Słowacja i Węgry odbierają kolejne pociągi towarowe, ukraiński resort rolnictwa zaznacza, iż obecny import z Ukrainy i tranzyt przez kraje sąsiednie realizują zaledwie 40% realnego potencjału eksportowego tego kraju.
Źródła: AgroPortal.ua, UkrAgroConsult (AgriSupp), Ukrzaliznycja, Rail.insider, MRiRW

2 godzin temu



![Ceny bydła: sytuacja może się odwrócić przez suszę. Ile dziś płacą ubojnie? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/890735.webp)










