Tegoroczna Wigilia może być droższa niż przed rokiem. Hodowcy karpia zapowiadają podwyżki cen choćby o 10–20 proc., a pierwsze gospodarstwa już publikują cenniki. Za kilogram świeżej ryby trzeba zapłacić choćby 28 zł. Przyczyną wzrostu cen są nie tylko rosnące koszty produkcji, ale również susza, która utrudniła hodowlę i ograniczyła przyrosty ryb. Dodatkowym problemem pozostają straty powodowane przez kormorany.
Karp na święta będzie znacznie droższy! Hodowcy podają pierwsze ceny. choćby 28 zł za kilogramIle będzie kosztował karp na Boże Narodzenie 2026?
Do świąt pozostały niespełna dwa miesiące, ale w gospodarstwach rybackich trwa już intensywny okres odłowów. To właśnie teraz hodowcy oceniają wielkość produkcji i ustalają pierwsze ceny sprzedaży.
Wstępne prognozy nie są korzystne dla konsumentów. Karp w 2026 roku może być droższy o 10–20 proc. w porównaniu z ubiegłorocznymi świętami.
Takiego wzrostu spodziewa się Tomasz Siwiec, wiceprezes Organizacji Producentów Polski Karp. Wskazuje on przede wszystkim na rosnące koszty utrzymania gospodarstw rybackich i transportu.
Pierwsze konkretne stawki pokazują, iż podwyżki nie są jedynie prognozą.
Stawy Milickie, jeden z najbardziej znanych producentów karpia w Polsce, ustaliły cenę świeżej ryby na poziomie 28 zł za kilogram.
Dla porównania w grudniu 2025 roku karp kupowany bezpośrednio od hodowców kosztował przeciętnie około 20 zł/kg. W dyskontach ceny wahały się od 24 do 30 zł/kg.
Ceny hurtowe karpia mocno w górę. choćby 5 zł więcej na kilogramie
Podwyżki są już widoczne na rynku hurtowym.
Według Zbigniewa Szczepańskiego, prezesa Towarzystwa Promocji Ryb, cena hurtowa karpia wynosi w tej chwili około 17–18 zł/kg.
Rok wcześniej za kilogram ryby w hurcie płacono około 13–14 zł.
Oznacza to wzrost o 4–5 zł na kilogramie, co pokazuje skalę presji kosztowej odczuwanej przez branżę.
Trzeba jednak pamiętać, iż cena hurtowa nie jest ceną, którą zapłaci klient w sklepie. Do ostatecznej stawki dochodzą koszty transportu, przechowywania, przygotowania ryby do sprzedaży oraz marże handlowe.
Dlatego tegoroczne ceny detaliczne mogą być wyraźnie wyższe od stawek oferowanych przez gospodarstwa rybackie.
Susza uderzyła w hodowle. Część ryb nie osiągnęła odpowiedniej wagi
Jednym z najpoważniejszych problemów tegorocznego sezonu była susza hydrologiczna.
Niewielkie opady wiosną sprawiły, iż w części gospodarstw nie udało się odpowiednio napełnić stawów hodowlanych.
Niedobór wody ograniczył warunki produkcji, a część karpi rosła wolniej i nie osiągnęła wymaganej masy handlowej.
Dla hodowców oznacza to poważne konsekwencje. Ryby, które nie osiągnęły odpowiednich parametrów, mogą wymagać kolejnego roku chowu.
To z kolei powoduje dodatkowe koszty i ogranicza liczbę karpi, które będzie można sprzedać przed tegorocznymi świętami.
Warto pamiętać, iż tradycyjna hodowla karpia trwa kilka lat. Problemy z wodą czy niekorzystna pogoda w jednym sezonie mogą więc wpływać na wyniki finansowe gospodarstw przez dłuższy czas.
Kormorany powodują ogromne straty. Hodowcy tracą setki ton ryb
Susza nie jest jedynym problemem producentów karpia.
Coraz poważniejszym wyzwaniem pozostają straty powodowane przez ptaki rybożerne, przede wszystkim kormorany.
Szczególnie dotkliwie odczuwają je duże gospodarstwa stawowe, w których ryby przebywają na rozległych, otwartych akwenach.
Według informacji dotyczących Stawów Milickich w 2025 roku straty przypisywane żerowaniu kormoranów oszacowano na około 260 ton ryb.
Dla porównania roczna produkcja tego gospodarstwa wynosi około 600 ton karpia.
Tak duża skala strat jest poważnym obciążeniem ekonomicznym. Hodowca ponosi koszty utrzymania stawów, zakupu materiału zarybieniowego i prowadzenia produkcji, ale część ryb nigdy nie trafia do sprzedaży.
Produkcja karpia coraz bardziej kosztowna
Hodowla karpia jest działalnością wymagającą znacznych nakładów finansowych oraz odpowiednich warunków środowiskowych.
Na koszty produkcji wpływają między innymi ceny energii, pasz, paliwa, pracy oraz utrzymania infrastruktury stawowej.
W przypadku suszy dochodzą problemy z gospodarką wodną, a straty powodowane przez drapieżniki dodatkowo obniżają opłacalność.
Rosnące ceny karpia nie oznaczają więc automatycznie większych zysków dla hodowców. Część podwyżek jest konsekwencją wyższych kosztów i trudniejszego sezonu produkcyjnego.
Czy karp przed Wigilią przekroczy 30 zł za kilogram?
Takiego scenariusza nie można wykluczyć, ale na ostateczne ceny trzeba jeszcze poczekać.
Pierwsze cenniki gospodarstw pokazują stawki sięgające 28 zł/kg, natomiast w sklepach dochodzą dodatkowe koszty związane z dystrybucją i sprzedażą.
Na ceny wpływ będą miały również przedświąteczne promocje, wielkość dostaw i konkurencja między sieciami handlowymi.
Dopiero w grudniu okaże się, ile rzeczywiście zapłacimy za karpia w supermarketach, na targowiskach i bezpośrednio u producentów.
Jedno jest jednak pewne: tegoroczny sezon był trudny dla wielu gospodarstw rybackich, a pierwsze prognozy i ceny hurtowe wskazują na droższego karpia przed Bożym Narodzeniem 2026 roku.

1 godzina temu














