Import oleju rzepakowego bije rekordy! w okresie 2026/27 polski rynek roślin oleistych staje w obliczu poważnego paradoksu i wyzwania strukturalnego. O ile obowiązujący zakaz bezpośredniego importu ziarna rzepaku z Ukrainy miał chronić krajowy rynek przed nadmierną podażą, o tyle rzeczywistość gospodarcza zweryfikowała te założenia. Polska, zmagając się ze spadkiem zbiorów rzepaku o ponad 14% r/r, została zalana gotowym olejem rzepakowym z zagranicy. W efekcie import oleju rzepakowego osiągnął historyczne maksima, a marża przetwórcza z tłoczenia surowca oraz cenne produkty uboczne zostały po wschodniej stronie granicy.
Sytuacja w UE i w Polsce: Zbiory pod presją pogody i zmniejszonego areału
Najnowsze szacunki Komisji Europejskiej (DG Agri) wskazują na wyraźny spadek krajowej produkcji rzepaku na tle stosunkowo stabilnego bilansu w całej Unii Europejskiej:
- Spadek zbiorów rzepaku w Polsce: Krajowa produkcja rzepaku w 2026 roku spadła do 3,111 mln ton, co oznacza spadek o -14,37% r/r (w stosunku do 3,633 mln ton w 2025 r.) oraz wynik o 11,5% niższy od średniej 5-letniej.
- Czynniki spadku: Złożyły się na to zarówno redukcja powierzchni uprawy do 1,006 mln ha (-8,36% r/r), jak i słabsze plonowanie na poziomie 3,09 t/ha (-6,56% r/r).
- Rzepak w UE: W skali całej UE-27 zbiory rzepaku oszacowano na 19,39 mln ton (-3,84% r/r). Zwiększenie unijnego areału o +5,34% r/r (do 6,36 mln ha) pozwoliło jedynie częściowo zamortyzować niższe plony (3,05 t/ha).
- Umacnianie słonecznika: Produkcja nasion słonecznika w UE wzrosła o +14,18% r/r (do 9,67 mln t). W Polsce, przy powierzchni uprawy rzędu 25 tys. ha, plon słonecznika wyniósł 2,46 t/ha – co przez cały czas stanowi wynik znacząco wyższy od średniej unijnej (1,97 t/ha).
Import oleju rzepakowego: Polska liderem unijnych zakupów
Powstała w kraju luka surowcowa (ponad 500 tys. ton rzepaku mniej z własnych pól) oraz ograniczenia prawne dotyczące wwozu ziarna doprowadziły do skokowego przekierowania strumieni handlowych na gotowy produkt.
Dane Komisji Europejskiej za pierwsze 17 tygodni sezonu 2026/27 (stan na 27 października 2026 r.) pokazują niespotykaną dotąd skalę zjawiska:
- Polska na czele importu w UE: Od 1 lipca do 25 października 2026 r. Polska sprowadziła aż 83 979 ton oleju rzepakowego. Stanowi to blisko 38% całego importu tego surowca do Unii Europejskiej (223 079 t). Drugie w zestawieniu Niderlandy sprowadziły 43 046 t, a Niemcy 34 440 t.
- Skokowy wzrost w ujęciu historycznym: Dla porównania, w analogicznych 17-tygodniowych okresach trzech poprzednich sezonów (2023/24 – 2025/26) import oleju rzepakowego do Polski wynosił stabilnie od 32,0 do 39,7 tys. ton. Obecny wynik oznacza ponad 2,5-krotny wzrost wobec ubiegłego roku i aż 6,5-krotny skok w ujęciu bezpośrednich dostaw z kierunku ukraińskiego.
Zestawienie importu olejów roślinnych do Polski (pierwsze 17 tygodni sezonu, w tonach):
| 2023/24 | 39 670,98 | 156 507,51 | 48 609,53 | 448,42 |
| 2024/25 | 32 728,81 | 121 604,62 | 90 190,64 | 1 230,55 |
| 2025/26 | 32 020,24 | 31 853,96 | 135 010,91 | 1 582,25 |
| 2026/27 (bieżący) | 83 979,00 | 16 229,00 | 67 737,00 | 518,00 |
Anatomia rynkowego paradoksu: Dziurawe embargo i utracona marża
Przeliczając sprowadzony tłuszcz na surowiec, 84 tys. ton oleju rzepakowego to ekwiwalent około 185–210 tysięcy ton ziarna rzepaku. Wprowadzone embargo na nasiona miało chronić polski rynek, ale w praktyce stworzyło mechanizm substytucji o dotkliwych skutkach ekonomicznych:
- Utrata marży przetwórczej: Zakaz importu nasion sprawił, iż ukraińskie zakłady tłuszczowe kupują surowiec na rynku lokalnym po niższych cenach, przerabiają go u siebie i eksportują do Polski gotowy produkt. Zyskowną marję tłoczenia i wartość dodaną zatrzymuje przemysł ukraiński, podczas gdy polskie zakłady zmagają się z niewykorzystanymi mocami przerobowymi przy mniejszych zbiorach krajowych. PNG
- Deficyt białka paszowego: Tłocząc rzepak w kraju, przetwórcy pozyskują nie tylko olej, ale również wartościową śrutę rzepakową. Import samego oleju pozbawia polski sektor paszowy lokalnego białka, co zmusza rynek do kompensowania braków importem śruty sojowej (której import w pierwszych 17 tygodniach bieżącego sezonu sięgnął aż 750,8 tys. ton).
- Iluzja ochrony cen dla rolnika: Wjeżdżający do Polski gotowy olej bezpośrednio zasila rynek tłuszczowy, wpływając na łączną podaż i mitygując potencjał wzrostu cen skupu surowca na rynku lokalnym.
Podsumowanie
Obecny kształt regulacji handlowych okazuje się nieszczelny. Ukraiński surowiec i tak trafia do Polski – zmienia się jedynie postać produktu z nieprzetworzonego na przetworzony. O ile politycznie embargo spełnia rolę deklaratywną, o tyle w wymiarze czysto gospodarczym pozbawia polski przemysł tłuszczowy surowca, marży przerobowej oraz komponentów paszowych, promując rozwój przetwórstwa za naszą wschodnią granicą.
Analiza Agro Profil na podstawie statystyk KE
Żółte naczynie na szkodniki rzepaku
Rzepak – uprawa, odmiany, nawożenie, ochrona, zbiór
Program Ochrony Roślin Rolniczych 2026

2 godzin temu















