Kioti serii HX i RX dostaną ISOBUS, RTK i telematykę. I to nie byle jaką

2 godzin temu

Jeszcze niedawno wielu rolników patrzyło na rolnictwo precyzyjne jak na gadżet dla wielkich gospodarstw i zachodnich korporacji. Tymczasem dziś choćby ciągnik klasy utility bez problemu dostaje systemy, które jeszcze kilka lat temu kojarzyły się z maszynami za pół miliona euro.

Jeszcze więcej elektroniki w kabinie?

Owszem. Ale tym razem nie chodzi o świecące ikonki i kolejne menu ukryte w monitorze. Kioti wyraźnie celuje w praktyczne rozwiązania dla gospodarstw, które chcą pracować dokładniej, szybciej i z mniejszym zużyciem paliwa oraz środków produkcji.

Nowe systemy trafią do ciągników serii RX o mocy od 66 do 74 KM oraz większych modeli HX rozwijających od 91 do 140 KM. Europejska premiera planowana jest na drugi kwartał 2026 roku.

ISOBUS zamiast plątaniny monitorów

Najważniejszym elementem nowego pakietu będzie system FarmNavigator opracowany wspólnie z włoską firmą AvMap. Całość oparto o standard ISOBUS zgodny z normą ISO 11783.

Dla rolnika oznacza to jedno – koniec sytuacji, w której każda maszyna wymaga osobnego monitora i osobnego sterownika przykręconego do szyby kabiny. Rozsiewacz, opryskiwacz czy siewnik kompatybilny z ISOBUS-em będzie można obsługiwać z jednego terminala. I właśnie tutaj pojawia się centrum dowodzenia całego zestawu.

12-calowy terminal jako centrum gospodarstwa

Sercem systemu jest 12-calowy ekran montowany w kabinie. To nie tylko monitor do nawigacji, ale adekwatnie komputer zarządzający pracą ciągnika i maszyn.

Terminal pełni funkcję:

  • wirtualnego terminala ISOBUS,
  • systemu prowadzenia równoległego,
  • centrum dokumentacji zabiegów,
  • platformy komunikacji z gospodarstwem,
  • systemu zarządzania zadaniami.

W praktyce operator może jednocześnie sterować maszyną, obserwować mapy pola, kontrolować dawki wysiewu czy oprysku i zapisywać dane o wykonanej pracy.

Brzmi skomplikowanie? Paradoksalnie ma być właśnie odwrotnie. Kioti podkreśla, iż celem było uproszczenie obsługi nowoczesnych maszyn i ograniczenie liczby urządzeń w kabinie.

Automatyczne prowadzenie RTK

Największe zainteresowanie prawdopodobnie wzbudzi system automatycznego prowadzenia RTK. To właśnie on odpowiada za jazdę z dokładnością choćby do kilku centymetrów.

Korzyści są oczywiste: mniejsze nakładki podczas oprysku i nawożenia, dokładniejszy siew, oszczędność paliwa, mniej zmęczony operator, łatwiejsza praca nocą i w trudnych warunkach.

Dla wielu gospodarstw szczególnie ważne będzie ograniczenie strat nawozów i środków ochrony roślin. Przy obecnych cenach chemii choćby niewielka poprawa dokładności gwałtownie zaczyna mieć znaczenie finansowe.

Task Control zapisze wszystko za operatora

Kioti wprowadza również funkcję Task Control, czyli cyfrowe zarządzanie zadaniami polowymi.

System dokumentuje:

  • wykonane zabiegi,
  • powierzchnie robocze,
  • czas pracy,
  • parametry operacji,
  • dane przesyłane przez maszyny ISOBUS.

To rozwiązanie szczególnie przydatne tam, gdzie gospodarstwo prowadzi dokładną ewidencję zabiegów albo współpracuje z doradcami i systemami zarządzania produkcją. Mówiąc prościej – ciągnik sam zapisuje, co zostało zrobione na polu i kiedy.

Najważniejszym elementem nowego pakietu będzie system FarmNavigator opracowany wspólnie z włoską firmą AvMap. Całość oparto o standard ISOBUS zgodny z normą ISO 11783, fot. źródło Kioti

Telematyka i chmura także w Kioti

Nowością będzie również platforma FarmNavigator 4G Agri TMS odpowiadająca za telematykę i komunikację z chmurą.

Dzięki temu możliwe będzie: przesyłanie danych z maszyny, zarządzanie flotą, zdalna analiza pracy i wymiana danych między ciągnikiem a oprogramowaniem gospodarstwa.

Jeszcze kilka lat temu takie rozwiązania kojarzyły się głównie z największymi markami premium. Dziś widać wyraźnie, iż cyfryzacja schodzi coraz niżej i trafia także do ciągników średniej klasy.

Włoska elektronika dla koreańskich ciągników

Partnerem technologicznym Kioti została włoska firma AvMap. To przedsiębiorstwo działa od 1994 roku i specjalizuje się w systemach nawigacji, telematyce oraz rozwiązaniach dla rolnictwa precyzyjnego.

Co ciekawe, firma zaczynała od systemów lotniczych, a dziś rozwija technologie dla maszyn rolniczych i zarządzania flotami pojazdów. Kioti podkreśla, iż nowe rozwiązania mają być nie tylko dodatkiem marketingowym, ale realnym wsparciem codziennej pracy gospodarstw.

Patrząc na kierunek rozwoju rynku, trudno się dziwić. Rolnictwo precyzyjne przestaje być modą, a staje się zwyczajnie narzędziem do ograniczania kosztów. A gdy nawozy, paliwo i środki ochrony roślin kosztują tyle co dziś, każdy przejazd wykonany dokładniej zaczyna mieć znaczenie.

Idź do oryginalnego materiału