Kolejne obniżki cen mleka. choćby 18 groszy mniej za litr!

2 godzin temu

Rynek mleka w Polsce wszedł w 2026 rok w wyraźnie spadkowym trendzie. Dane za styczeń potwierdzają to, co hodowcy obserwują od jesieni – ceny skupu systematycznie maleją, a skala obniżek zaczyna realnie wpływać na opłacalność produkcji. W wielu gospodarstwach oznacza to konieczność trudnych decyzji ekonomicznych.

Ceny mleka pod presją. Spadki realizowane są od miesięcy, a rynek wciąż bez równowagi

Średnia cena mleka w kraju spadła do poziomu 1,88 zł/l, czyli o ponad 5% mniej niż miesiąc wcześniej i aż o 17,7% mniej niż rok temu. W praktyce oznacza to, iż część producentów otrzymała choćby o kilkanaście groszy mniej za litr surowca – i to przy rosnących kosztach produkcji.

Globalny rynek ciąży polskim producentom

Obecna sytuacja nie jest wyłącznie problemem krajowym. Spadki cen są efektem zjawisk o charakterze globalnym. Na rynku mleka wyraźnie widać brak równowagi między podażą a popytem.

Z jednej strony mamy rosnącą produkcję – zarówno w Unii Europejskiej, jak i w krajach takich jak USA, Australia czy Argentyna. Z drugiej strony popyt na produkty mleczne osłabł, a dodatkowo część rynków eksportowych została ograniczona przez bariery handlowe.

Efekt jest łatwy do przewidzenia: nadwyżki mleka i przetworów wywierają silną presję na ceny.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, iż niskie ceny skupu skłaniają część rolników do zwiększania produkcji, aby utrzymać przychody. W skali rynku prowadzi to jednak do pogłębienia nadpodaży i dalszego spadku cen.

Europa reaguje, ale skutki są ograniczone

Spadki cen mleka obserwowane są nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach Unii Europejskiej, m.in. w Austrii i na Węgrzech. W odpowiedzi pojawiają się propozycje działań stabilizujących rynek.

Coraz częściej mówi się o:

  • dopłatach do ograniczania produkcji,
  • uruchomieniu prywatnego przechowywania masła, sera i mleka,
  • budowie rezerw produktów mleczarskich.

Do tych propozycji odniósł się minister rolnictwa Stefan Krajewski, który poparł koncepcję zwiększenia magazynowania produktów mlecznych oraz wskazał na konieczność rewizji cen interwencyjnych.

– „Konieczne jest podniesienie cen interwencyjnych, które od lat nie były aktualizowane, mimo rosnących kosztów produkcji” – podkreślił minister.

To istotny sygnał, jednak w krótkim okresie nie rozwiązuje problemów producentów.

Koszty rosną szybciej niż ceny mleka

Na trudną sytuację rynkową nakładają się czynniki krajowe i produkcyjne. Hodowcy zmagają się z rosnącymi kosztami:

  • energii,
  • pracy,
  • pasz i środków produkcji,
  • wymogów środowiskowych i regulacyjnych.

Dodatkowo produkcję destabilizują choroby bydła oraz zmienne warunki pogodowe. W efekcie marże w gospodarstwach mlecznych są coraz bardziej ograniczone, a odporność sektora na dalsze spadki cen maleje.

Światełko nadziei: rosną ceny produktów mleczarskich

Mimo trudnej sytuacji na rynku surowca, pojawiają się pierwsze sygnały poprawy na rynku produktów mlecznych. Notowania na platformie Global Dairy Trade zaczęły rosnąć.

17 lutego indeks cen zwiększył się o 3,6%, a szczególnie wyraźne wzrosty odnotowano w przypadku masła, którego cena wzrosła o ponad 10%. Wzrosły także ceny laktozy, mozzarelli oraz tłuszczu mlecznego.

Również proszki mleczne zaczęły drożeć, choć w mniejszym stopniu. Jedynym produktem, który odnotował niewielki spadek, był ser cheddar.

To sygnał, iż rynek może powoli szukać równowagi, choć na przełożenie tych zmian na ceny skupu trzeba jeszcze poczekać.

Duże różnice regionalne w cenach mleka

Analiza danych pokazuje, iż sytuacja hodowców różni się w zależności od regionu. Najwyższe ceny skupu utrzymują się w województwie podlaskim, gdzie średnia wynosi około 2,02 zł/l. To region o silnie rozwiniętym mleczarstwie i dużej koncentracji produkcji.

Na drugim biegunie znajduje się województwo pomorskie, gdzie średnia cena spadła do około 1,75 zł/l.

Różnice między regionami sięgają więc niemal 30 groszy na litrze, co w skali gospodarstwa oznacza znaczące różnice w dochodach.

Salmonella na jajkach. GIS ostrzega: tej partii nie wolno spożywać

Rynek mleka w fazie napięcia

Obecna sytuacja wskazuje, iż sektor mleczarski znajduje się w trudnym momencie cyklu rynkowego. Z jednej strony rosnąca podaż i ograniczenia eksportowe, z drugiej – wysokie koszty produkcji i niepewność regulacyjna.

Dla producentów oznacza to konieczność uważnego zarządzania produkcją i kosztami.

Jednocześnie wiele zależy od sytuacji na rynkach światowych – bo dziś wyraźnie widać, iż cena mleka w Polsce jest silnie uzależniona od globalnych trendów, na które pojedyncze gospodarstwo nie ma wpływu.

Idź do oryginalnego materiału