Ponad połowa klientów podejmuje konkretne działania po negatywnym doświadczeniu w toalecie – skraca pobyt, wydaje mniej lub nie wraca. Jednocześnie tylko 1 na 5 łazienek w przestrzeniach publicznych spełnia oczekiwania użytkowników. Problem higieny przestaje być kwestią techniczną, a zaczyna realnie wpływać na wyniki biznesowe obiektów HoReCa.
W branży hotelarskiej i gastronomicznej doświadczenie gościa analizowane jest na wielu poziomach, od jakości obsługi, przez ofertę, po detale aranżacyjne. Jednocześnie jeden z kluczowych punktów styku z klientem wciąż bywa pomijany. Tymczasem dane pokazują jasno: łazienka może decydować o tym, czy gość wróci.
Badania* przeprowadzone przez markę Tork wskazują, iż tylko jedna na pięć toalet w miejscach publicznych spełnia oczekiwania użytkowników pod względem higieny i czystości. To oznacza, iż większość obiektów nie odpowiada na podstawowe potrzeby odwiedzających, niezależnie od standardu, jaki deklarują w innych obszarach.
Jeszcze bardziej wymowne są konsekwencje. Aż 52% użytkowników podejmuje działania po negatywnym doświadczeniu w łazience – od skrócenia wizyty po wystawienie negatywnej opinii. W praktyce przekłada się to bezpośrednio na przychody, czas pobytu gościa oraz reputację obiektu.
Jednocześnie problem nie dotyczy wyłącznie poziomu czystości. Coraz częściej zwraca się uwagę na dostępność i funkcjonalność łazienek. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie chodzi tylko o osoby z niepełnosprawnościami ruchowymi. Dane pokazują, iż aż 95% osób z różnego rodzaju ograniczeniami fizycznymi lub poznawczymi nie porusza się na wózku.
W praktyce oznacza to, iż bariery mogą dotyczyć znacznie szerszej grupy użytkowników. Problemy z siłą chwytu, nadwrażliwości sensoryczne, choroby skóry, lęk przed korzystaniem z przestrzeni publicznych czy potrzeba większej prywatności, to czynniki, które rzadko są uwzględniane w projektowaniu łazienek, a które realnie wpływają na komfort korzystania z nich.
Na te wyzwania odpowiada koncepcja inkluzywnej higieny, rozwijana m.in. przez markę Tork, która w ostatnich latach inicjuje debatę na temat dostępności łazienek w przestrzeniach publicznych i komercyjnych. W czerwcu ubiegłego roku w Warszawie odbyło się spotkanie inaugurujące działania w tym obszarze, gromadzące zarządców obiektów, architektów, organizacje społeczne oraz osoby doświadczające barier na co dzień.
Wnioski z tej dyskusji są jednoznaczne: największe problemy nie wynikają z braku technologii, ale z niedopasowania rozwiązań do realnych potrzeb użytkowników. Toaleta może być zgodna z normami, a jednocześnie trudna w użyciu, jeżeli dozownik znajduje się zbyt wysoko, wymaga dużej siły lub nie jest intuicyjny.
Dialog na temat inkluzywnej higieny jest kluczowy, ponieważ pozwala lepiej zrozumieć realne potrzeby różnych grup użytkowników – często bardzo zróżnicowane i nie zawsze oczywiste. To właśnie dzięki rozmowie z użytkownikami i personelem możliwe jest projektowanie rozwiązań, które faktycznie odpowiadają na ich codzienne wyzwania. Inkluzywna higiena w łazienkach polega na tworzeniu przestrzeni, z których każdy może komfortowo korzystać. Argumenty – zarówno biznesowe, jak i społeczne – są jasne: gdy ludzie czują się dobrze w danym miejscu, spędzają w nim więcej czasu i chętniej do niego wracają. Nasze dozowniki projektujemy tak, aby były maksymalnie łatwe w obsłudze: są intuicyjne, proste w uzupełnianiu i posiadają certyfikat Easy-to-use. Ciche, automatyczne dyspensery pozwalają zadbać o higienę w komfortowych, przyjaznych warunkach, a delikatne dla skóry mydła są odpowiednie także dla alergików. – mówi Arkadiusz Korbiel, Commercial Director CEE, Tork.
Temat inkluzywności łazienek został również podjęty na poziomie europejskim. W trakcie spotkania w Edynburgu eksperci z różnych dziedzin, od projektowania po zarządzanie obiektami, wskazywali, iż łazienki zbyt często pozostają poza głównym obszarem decyzji inwestycyjnych, mimo iż mają istotny wpływ na doświadczenie użytkownika.
Fot.: Materiały prasowe TorkWśród rekomendacji pojawiły się konkretne kierunki zmian. Jednym z nich jest projektowanie z myślą o wszystkich użytkownikach, nie tylko pod kątem dostępności architektonicznej, ale również komfortu sensorycznego, prostoty obsługi i prywatności. Znaczenie ma także odpowiednie rozmieszczenie elementów wyposażenia oraz ich intuicyjność.
Drugim istotnym obszarem jest organizacja pracy personelu. Aż 80% pracowników sprzątających deklaruje problemy ze zdrowiem psychicznym związane z wykonywaną pracą, a 7 na 10 wskazuje na brak odpowiedniego wsparcia. W praktyce oznacza to, iż standard higieny nie zależy wyłącznie od procedur, ale również od warunków pracy i rotacji zespołu.
Dlatego coraz częściej mówi się o projektowaniu łazienek nie tylko dla użytkowników, ale także dla personelu. Proste w czyszczeniu powierzchnie, ograniczenie trudno dostępnych miejsc czy systemy ułatwiające uzupełnianie materiałów przekładają się na realny poziom utrzymania czystości.
Zmienia się również sposób myślenia o roli łazienki w obiekcie. Z przestrzeni technicznej staje się ona elementem doświadczenia gościa i jednym z punktów styku z marką. W praktyce oznacza to, iż decyzje dotyczące jej projektowania i wyposażenia zaczynają być analizowane nie tylko pod kątem kosztów, ale także wpływu na przychody i wizerunek.
Dla branży HoReCa oznacza to konieczność spojrzenia na higienę w szerszym kontekście. Nie jako standard do spełnienia, ale jako element, który może decydować o tym, czy gość zostanie dłużej, wyda więcej – i czy wróci.
*Tork Insight Survey 2025 – badanie przeprowadzone w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Meksyku, Kanadzie, Australii, Hiszpanii, Szwecji, Holandii i Polsce wśród 11 500 osób i 1000 pracowników personelu sprzątającego.

11 godzin temu








