Mają taki sam dom, a za gaz płacą więcej. Różnice w rachunkach mogą być gigantyczne

1 tydzień temu
Zdjęcie: EyeEm Mobile GmbH/Istock.com


Ogrzewanie domu gazem od jakiegoś czasu jest wyjątkowo problematyczne ze względu na likwidację pieców, opłaty emisyjne oraz wysokie rachunki. Aktualnie wciąż jednak wiele osób korzysta z takiego rozwiązania. Sporym zaskoczeniem może być również fakt, iż właściciele dwóch takich samych nieruchomości potrafią otrzymywać zupełnie inne rozliczenia. Niektórzy płacą choćby dwa razy więcej, a wszystko za sprawą rodzaju wykorzystywanego gazu.
Jak informuje serwis Forsal, ogrzewanie gazowe wciąż będzie drożało głównie ze względu na drogie nośniki energii oraz inflację. Ponadto już za kilka lat prywatni konsumenci zostaną obarczeni dodatkową opłatą za emisję CO2, czyli tak zwanym podatkiem od ogrzewania ETS2. Według wstępnych założeń dla przeciętnego właściciela nieruchomości będzie to oznaczało dopłatę wynoszącą około 100 złotych miesięcznie. Z danych GUS wynika, iż już w lipcu 2024 roku wzrost cen gazu wyniósł 17 proc. względem czerwca, natomiast w skali całego roku 2025 gospodarstwa domowe ogrzewane w ten sposób będą musiały zmierzyć się ze "wzrostem rachunków o przynajmniej 1/3". Ostateczne kwoty mogą być zaś bardzo różne.


REKLAMA


Zobacz wideo Unijne sankcje puszczają gaz


Ogrzewanie gazowe. Ostateczne rachunki zależą od źródła
Domy ogrzewane gazem, które nie różnią się pod względem powierzchni i izolacji przez cały czas mogą otrzymywać różne rachunki. Podstawową kwestią nie jest wyłącznie indywidualne zużycie, ale także rodzaj wykorzystywanego gazu. Nieruchomości mogą pobierać go z sieci miejskiej lub zbiornika zlokalizowanego na posesji. Jak informuje serwis KB.pl, gaz sieciowy jest wygodnym rozwiązaniem, ponieważ dostarcza go miejska sieć gazociągów, a koszty są stosunkowo przewidywalne. Cena za 1 kWh energii do tej pory wynosiła średnio około 25 groszy. Warunkiem jest jednak dostęp do sieci, którego nie posiada wiele małych miejscowości. Wówczas gospodarstwa domowe mogą posiadać prywatny zbiornik, w którym zwykle znajduje się propan. Właściciel nieruchomości musi jednak opłacić jego instalację i samemu zamawiać gaz. Jego cena wynosi natomiast około 3-4 złote za litr, co oznacza, iż koszt może być niemal dwukrotnie wyższy. Ta różnice staje się szczególnie odczuwalna w okresie grzewczym, gdy zużycie gwałtownie wzrasta. Warto również zaznaczyć, iż w wielu gospodarstwach domowych gaz wykorzystywany jest nie tylko do ogrzewania, ale także do gotowania czy podgrzewania wody.


Ceny gazu będą rosły? Aktualnie Polacy płacą średnio 31 groszy
Choć posiadanie własnego zbiornika zapewnia całkowitą kontrolę nad dostawami oraz oferowanymi przez nich cenami, większe koszty eksploatacji gazu są nieuniknione. Różnice widać nie tylko w cenach, ale także emisji dwutlenku węgla. Jak zaznacza Business Insider, gaz dostarczany przez miejską sieć gazociągową jest znacznie bardziej przyjazny środowisku, ponieważ skutkuje mniejszą ilością zanieczyszczeń. Ponadto własny zbiornik wymaga regularnych dostaw oraz przeglądów technicznych.
Zobacz też: Kilkaset złotych dopłaty do rachunku za prąd. ZUS nie patrzy na dochód
Z najnowszych danych wynika, iż cena gazu sieciowego dla gospodarstw domowych w Polsce w marcu 2025 roku wynosi już średnio 31 groszy za 1 kWh. Główne koszty to opłaty za paliwo gazowe i dystrybucję, natomiast taryfy są zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki.


Dziękuje my, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału