Minister Stefan Krajewski zwołał pilne spotkanie. Chodzi o rozprzestrzenianie groźnej choroby
Zdjęcie: Stefan Krajewski
Jesień i zima w polskim rolnictwie to tradycyjnie czas wzmożonej czujności, jednak tegoroczne ryzyko spędza sen z powiek nie tylko hodowcom, ale i urzędnikom państwowym. Sytuacja epizootyczna (odpowiednik epidemii u ludzi, dotyczący populacji zwierząt na danym obszarze) stała się na tyle dynamiczna, iż wymagała interwencji na szczeblu ministerialnym.Biologiczne oblężenie polskiej wsiMinisterstwo zwiera szyki w walce z patogenamiStrategia na trudne czasy i ochrona eksportu

2 godzin temu














