Miniony tydzień przyniósł kolejne dobre wiadomości dla kierowców. Tankowanie w Polsce znów potaniało, a ceny benzyny 95 osiągnęły poziomy niewidziane od trzech lat. Jedynym paliwem, które wyłamało się z trendu, był autogaz. Eksperci sygnalizują jednak jasno: przestrzeń do dalszych obniżek praktycznie się wyczerpała.

Średnia cena benzyny 95-oktanowej spadła do poziomu najniższego od lutego 2022 r. To szczególnie odczuwalne w regionach, gdzie rozpoczęły się zimowe ferie – dla wielu rodzin oznacza to realnie tańsze wyjazdy. Spadki są efektem długiej serii obniżek, która trwa już od kilku tygodni.
Hurt zaczyna drożeć – sygnał ostrzegawczy dla rynku
Choć na pylonach stacji wciąż widać niższe ceny, sytuacja w hurcie zaczyna się zmieniać. W cennikach krajowych producentów paliw dominują już podwyżki. Średnia cena metra sześciennego benzyny 95 wzrosła do 4256,80 zł, czyli o ponad 45 zł więcej niż tydzień wcześniej. Jeszcze wyraźniej podrożał olej napędowy – jego cena skoczyła o blisko 100 zł, do poziomu 4513,20 zł/mł. To sygnał, iż presja kosztowa niedługo może dotrzeć również do detalu.
Spadki na stacjach wyhamowują
Na rynku detalicznym benzyna E10 tanieje nieprzerwanie od ośmiu tygodni, a olej napędowy od siedmiu. W połowie stycznia benzyna 95 kosztuje średnio 5,67 zł/l, a diesel równe 6 zł/l. Skala obniżek jest jednak coraz mniejsza. Wyraźnym wyjątkiem pozostaje LPG – autogaz podrożał o 4 grosze i kosztuje przeciętnie 2,69 zł/l.
Analitycy prognozują, iż w najbliższych dniach spadkowa passa może się zakończyć, a ceny ustabilizują się. Przewidywane przedziały to: 5,59–5,71 zł/l dla benzyny 95, 5,95–6,06 zł/l dla diesla oraz 2,67–2,73 zł/l dla LPG.
Napięcia na Bliskim Wschodzie podbijają notowania ropy
Sytuacja na światowym rynku ropy staje się coraz bardziej nerwowa. Głównym źródłem niepokoju jest Iran – masowe protesty, ryzyko sankcji oraz groźby eskalacji ze strony USA zwiększają obawy o stabilność dostaw z regionu. Iran, jako najważniejszy producent OPEC, wysyła ponad 80 proc. swojej ropy do Chin, a dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje Cieśnina Ormuz, przez którą przechodzi około 20 proc. globalnego handlu ropą i gazem.
Choć według Reutersa jej blokada jest mało prawdopodobna, każdy sygnał napięcia natychmiast znajduje odzwierciedlenie w cenach. Ostatnie wypowiedzi Donalda Trumpa, sugerujące złagodzenie presji wobec Iranu, chwilowo ostudziły emocje i doprowadziły do korekty cen ropy o około 3 dolary.
OPEC+ poniżej limitów, Rosja z lekkim spadkiem wydobycia
W grudniu 2025 r. kraje OPEC+ wydobywały łącznie 42,831 mln baryłek dziennie – o 784 tys. baryłek mniej, niż przewidywały obowiązujące limity. choćby po wyłączeniu państw objętych wyjątkami produkcja pozostawała poniżej planu. Wzrost wydobycia zanotowały m.in. Irak i Arabia Saudyjska, natomiast największe spadki dotyczyły Kazachstanu, Rosji i Wenezueli.
Rosja w całym 2025 r. produkowała średnio 9,129 mln baryłek dziennie, czyli o około 0,7 proc. mniej niż rok wcześniej. Mimo ataków na infrastrukturę i presji cenowej, wydobycie utrzymało się na względnie stabilnym poziomie, choć w grudniu spadło do 9,304 mln baryłek dziennie.
Wniosek dla kierowców jest prosty: tanio już było. jeżeli światowe napięcia się nasilą, ceny na stacjach mogą gwałtownie przestać spadać, a choćby odbić w górę.

1 tydzień temu








