Na stacjach robi się coraz drożej, ale kierowcy nie powinni spodziewać się szybkiego powrotu rządowych osłon. Benzyna 95 zbliżyła się do poziomu około 8 zł za litr, a olej napędowy kosztuje już około 8,70 zł. Minister energii Miłosz Motyka przyznaje, iż w tej chwili nie ma przestrzeni budżetowej na ponowne uruchomienie pakietu CPN.
Pakiet CPN nie wróci. Kierowcy i rolnicy zostają z drogim paliwemPaliwa drożeją, ale rząd nie planuje natychmiastowej interwencji
Rosnące ceny paliw znów stają się jednym z najbardziej odczuwalnych kosztów dla gospodarstw domowych, firm transportowych i rolników. Podwyżki są coraz wyraźniejsze, a skala wzrostów rodzi pytania o możliwość powrotu mechanizmów osłonowych znanych z wcześniejszych miesięcy.
Na razie odpowiedź rządu jest chłodna. Minister energii Miłosz Motyka w Porannej rozmowie RMF FM wskazał, iż obecna sytuacja cenowa jest przede wszystkim efektem napięć międzynarodowych.
– Podstawowym powodem, jedynym, dla którego możemy mówić o tak wysokich cenach, jest to, iż wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie i nie wolno o tym zapominać – powiedział minister.
Pakiet CPN nie wróci w najbliższym czasie
Pytany o możliwość przywrócenia pakietu CPN, który wcześniej ograniczał wzrost cen na stacjach, Motyka wskazał na problem z finansowaniem.
Jak tłumaczył, środki na ten program miały pochodzić z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów energetycznych.
– Podatek od nadzwyczajnych zysków, który miał sfinansować pakiet do końca roku, został zablokowany przez pana prezydenta – stwierdził.
Minister dodał, iż w tej sytuacji rząd nie ma w tej chwili możliwości budżetowych, by uruchomić kolejną odsłonę pomocy.
– Ze względu na decyzję prezydenta niestety, takiej dzisiaj możliwości budżetowej nie ma – zaznaczył.
Resort energii pracuje nad nowym podatkiem
To nie oznacza jednak, iż temat został całkowicie zamknięty. Ministerstwo Energii pracuje nad nowym rozwiązaniem dotyczącym nadzwyczajnych zysków sektora energetycznego.
– Jako resort energii pracujemy nad założeniami podatku od nadzwyczajnych zysków – ustawy, która mogłaby takie zyski ściągnąć i w kolejnym kroku przekazać do budżetu – zapowiedział Motyka.
Rozmowy w sprawie nowych założeń mają odbyć się jesienią. Na ten moment nie ma jednak konkretnej daty ani decyzji o ponownym uruchomieniu osłon dla kierowców.
CPN wcześniej obniżał ceny choćby o 1,20 zł na litrze
Pakiet CPN został uruchomiony w 2026 roku jako odpowiedź na gwałtowne wzrosty cen paliw związane z wojną na Bliskim Wschodzie.
Program obejmował kilka mechanizmów jednocześnie. Najważniejsze z nich to:
- obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc.,
- obniżka akcyzy,
- wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych benzyny i oleju napędowego.
Minister energii określał górny poziom ceny, którego stacje nie mogły przekroczyć.
Według szacunków rządu pakiet obniżał ceny detaliczne o około 1,20 zł na litrze.
Program działał dwa razy w 2026 roku
Pierwsza odsłona pakietu CPN obowiązywała od 31 marca do 30 czerwca 2026 roku.
Po kolejnej fali wzrostów program został uruchomiony ponownie na krótki okres od 17 do 31 sierpnia 2026 roku.
Po wygaśnięciu osłon ceny na stacjach ponownie zaczęły rosnąć.
Dla rolników wzrost cen paliw to podwójny problem
Droższy olej napędowy szczególnie mocno uderza w rolnictwo. Paliwo pozostaje jednym z podstawowych kosztów prac polowych, transportu, zbioru i przygotowania pasz.
Przy cenie diesla na poziomie około 8,70 zł za litr każda większa operacja w gospodarstwie oznacza wyraźnie wyższy rachunek. W przypadku gospodarstw intensywnie korzystających z ciągników i maszyn wzrost kosztów paliwa gwałtownie przekłada się na koszt produkcji.
Na dziś wszystko wskazuje więc na to, iż kierowcy i rolnicy będą musieli mierzyć się z wysokimi cenami paliw bez dodatkowego wsparcia państwa. Ewentualne nowe rozwiązania mogą pojawić się dopiero po jesiennych rozmowach dotyczących podatku od nadzwyczajnych zysków.

32 minut temu














