Paliwo znów drożeje. Diesel blisko granicy 8 zł za litr

4 godzin temu

Napięcia na Bliskim Wschodzie coraz mocniej odbijają się na światowej gospodarce, a blokada strategicznej Cieśniny Ormuz zaczyna wywoływać realne problemy z podażą ropy i paliw. Choć w Polsce nie mówi się o brakach na stacjach, kierowcy już odczuwają skutki globalnego kryzysu energetycznego.

Paliwo znów drożeje. Diesel blisko granicy 8 zł za litr

Ceny paliw wyraźnie rosną, a ich poziomy zaczynają przypominać sytuację z początku wojny w Ukrainie w 2022 roku. Eksperci podkreślają, iż jeżeli napięcia w regionie nie ustąpią, presja na wzrost cen może utrzymywać się jeszcze przez wiele tygodni.

Wyraźne podwyżki na rynku hurtowym

Najświeższe dane z rynku hurtowego pokazują, iż wszystkie gatunki paliw podrożały w ostatnich dniach. Aktualne średnie ceny wynoszą:

  • Pb98 – 5953 zł za mł
  • Pb95 – 5401 zł za mł
  • olej napędowy – 6400 zł za mł
  • olej opałowy – 5042 zł za mł

Największe wzrosty zanotowały benzyny. Zarówno Pb95, jak i Pb98 podrożały o około 333 zł na metrze sześciennym w porównaniu z poprzednim tygodniem. W przypadku oleju napędowego skala podwyżki była mniejsza i wyniosła około 99 zł za mł, natomiast olej opałowy zdrożał o 180 zł za mł.

Prognozy: diesel może zbliżyć się do 8 zł za litr

Prognozy dla rynku detalicznego wskazują, iż najbliższe dni przyniosą kolejne podwyżki na stacjach paliw. W tygodniu 16–22 marca 2026 r. ceny mogą kształtować się na poziomie:

  • benzyna Pb98 – 7,29–7,45 zł/l
  • benzyna E10 (Pb95) – 6,54–6,69 zł/l
  • olej napędowy – 7,77–8,01 zł/l
  • autogaz – 3,14–3,25 zł/l

Oznacza to, iż diesel pozostanie najdroższym paliwem, a na części stacji jego cena może przekroczyć granicę 8 zł za litr. Jednocześnie LPG przez cały czas będzie zdecydowanie tańszą alternatywą dla kierowców.

Skala podwyżek już jest ogromna

Porównując obecne ceny z okresem sprzed eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, widać ogromną dynamikę zmian.

  • olej napędowy podrożał już o około 1,6 zł na litrze,
  • benzyna zdrożała o blisko 80 groszy na litrze.

Najbardziej wrażliwy na wahania cen pozostaje diesel, ponieważ Polska w dużym stopniu opiera się na imporcie tego paliwa.

Rząd i koncerny paliwowe próbują łagodzić skutki

Rząd zapowiada działania mające ograniczyć skutki drożyzny na rynku paliw. Premier Donald Tusk poinformował, iż dzięki działaniom spółek paliwowych wzrost cen w Polsce jest niższy niż w wielu krajach regionu.

Jednym z elementów tych działań jest decyzja Orlenu o obniżeniu marży na oleju napędowym niemal do zera – wcześniej wynosiła ona około 25 groszy na litrze.

Dodatkowo koncern uruchomił akcję promocyjną dla kierowców. Od 12 marca do 3 maja użytkownicy aplikacji Orlen Vitay mogą tankować do 50 litrów paliwa taniej choćby o 35 groszy za litr w każdy weekend.

Podobne promocje wprowadziła także sieć BP. Kierowcy korzystający z aplikacji BPme mogą tankować benzynę Pb95 i diesel ACTIVE z rabatem do 35 groszy na litrze.

Trzycyfrowe ceny ropy Brent

Na globalnym rynku sytuacja pozostaje bardzo niestabilna. W pierwszych dniach tygodnia inwestorzy reagowali niemal paniką.

Podczas poniedziałkowej sesji ropa Brent skoczyła do 119,5 dolarów za baryłkę, by dzień później spaść choćby do 81 dolarów. W piątek ceny ponownie przekroczyły 100 dolarów za baryłkę, co pokazuje ogromną zmienność rynku.

Kluczowym problemem pozostaje zamknięcie Cieśniny Ormuz, przez którą transportowano znaczną część ropy z Zatoki Perskiej. Każdy dzień ograniczeń w dostawach zwiększa napięcia na rynku.

Próby ratowania rynku ropy

Niektóre państwa próbują złagodzić skutki kryzysu. Arabia Saudyjska stara się zwiększyć eksport ropy rurociągiem Wschód–Zachód w kierunku Morza Czerwonego, a Stany Zjednoczone rozważają czasowe zwolnienia z sankcji dla części rosyjskiej ropy znajdującej się w magazynach pływających.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna zapowiedziała także uwolnienie choćby 400 milionów baryłek ropy i paliw ze strategicznych rezerw. Analitycy podkreślają jednak, iż na razie brakuje szczegółów dotyczących tempa wprowadzania tych surowców na rynek.

Dlatego wiele wskazuje na to, iż wysokie ceny paliw mogą utrzymać się jeszcze przez dłuższy czas, a sytuacja na stacjach będzie w najbliższych tygodniach ściśle zależała od rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie.

Oziminy przezimowały dobrze. BASF pokazał strategię ochrony na start sezonu
Idź do oryginalnego materiału