Polski rynek hotelowy w 2025 roku oferował 430,1 tys. miejsc noclegowych, co oznacza wzrost o 43 proc. w stosunku do 2015 roku, jednak pod względem liczby miejsc przypadających na 1000 mieszkańców pozostaje najniższy w Unii Europejskiej.
W przeliczeniu na mieszkańca w Polsce przypadało 11,8 miejsca noclegowego na 1000 osób, podczas gdy średnia unijna wynosiła 29, co pokazuje wyraźną lukę wobec pozostałych państw Wspólnoty. Należy zaznaczyć jednak, iż w ciągu ostatniej dekady dynamika wzrostu w Polsce była najwyższa w całej UE.
Dane z lat 2015–2025 wskazują, iż liczba miejsc noclegowych wzrosła z 301,6 tys. do 430,1 tys., co oznacza 43-procentowy wzrost. Wskaźnik miejsc na 1000 mieszkańców zwiększył się w tym czasie aż o 49 proc., co jest wynikiem ponad pięciokrotnie wyższym od średniej unijnej, która wzrosła tylko o 9 proc.
Wzrost liczby miejsc noclegowych oraz wskaźnik przypadający na mieszkańca są dodatkowo korygowane przez zmniejszającą się populację Polski, która przyczynia się do podniesienia relatywnej dostępności pokoi w przeliczeniu na liczbę mieszkańców.
Wykorzystanie pokoi hotelowych także uległo poprawie, rosnąc z 48,3 proc. w 2015 roku do 54,7 proc. w 2025 roku. Najlepsze wyniki odnotowano w hotelach o wyższym standardzie – pięciogwiazdkowych pokoje były zajęte średnio w 63,4 proc., a czterogwiazdkowych w 59,9 proc. Warto podkreślić, iż poziom wykorzystania pokoi w segmencie premium powrócił do wartości sprzed kryzysu pandemicznego.
Dynamika rozwoju bazy noclegowej wiąże się także ze znaczącym wzrostem liczby jednostek condo i apartamentów inwestycyjnych, których zasób powiększył się o ponad 17 tys. lokali między 2019 a 2025 rokiem. Na koniec analizowanego okresu w Polsce funkcjonowało blisko 46 tys. takich jednostek, co świadczy o silnym zaangażowaniu prywatnych inwestorów na rynku hotelowym.
Największy wzrost liczby condo zanotowano w miejscowościach turystycznych – pasie nadmorskim oraz obszarach górskich, gdzie łącznie powstało niemal 13 tys. nowych jednostek. W tych regionach tempo rozbudowy apartamentów inwestycyjnych było niemal tak szybkie jak wzrost liczby pokoi hotelowych, co wskazuje na ich rosnącą rolę w kształtowaniu podaży noclegów.
Warto zaznaczyć, iż dane Głównego Urzędu Statystycznego uwzględniają zarówno nowe otwarcia hoteli, jak i zamknięcia obiektów starszych, co dodatkowo podkreśla skalę przemian i inwestycji w branży.
Pomimo istotnego wzrostu zasobów, Polska przez cały czas wypada słabo na tle innych unijnych państw. W Niemczech, Czechach czy na Łotwie relacja miejsc noclegowych do liczby mieszkańców jest wyraźnie wyższa, a kraje południowej Europy takie jak Hiszpania, Włochy, Grecja czy Malta dysponują choćby kilkudziesięciokrotnie większą ofertą na tysiąc mieszkańców, co jest związane m.in. ze skalą turystyki zagranicznej.
W polskim rynku popyt jest w dużej mierze generowany przez turystów krajowych, chociaż goście zagraniczni stanowią już około jedną czwartą klientów hoteli. Wzrost obłożenia jest efektem poprawy warunków ekonomicznych mieszkańców, rozwoju turystyki krajowej, wzmożonego ruchu biznesowego oraz zwiększonej mobilności zagranicznej.
Rozwój polskiego sektora hotelarskiego jest zasilany przez środki pochodzące z różnych źródeł, takich jak banki, fundusze inwestycyjne, deweloperzy i operatorzy hotelowi, ale szczególną rolę odgrywają inwestorzy indywidualni, którzy kupują pokoje i apartamenty w systemach condo i aparthotelowych, co znacznie zwiększa podaż w kurortach i atrakcyjnych turystycznie rejonach.
Jednak segment condo wiąże się z pewnym ryzykiem, w tym ryzykiem selektywności rynku oraz nasycenia w niektórych lokalizacjach, a także problemami finansowymi niektórych przedsięwzięć. Przyszły rozwój tego obszaru zależy nie tylko od liczby przyjazdów, ale także od czynników takich jak ceny nieruchomości, koszty finansowania, jakość operatorów i efektywność najmu.

19 godzin temu








